Krem z filtrem to jeden z najskuteczniejszych kosmetyków przeciwstarzeniowych. Nie wygładza on bezpośrednio zmarszczek, nie poprawia jędrności skóry. A jednak w widoczny sposób może wpływać na jej kondycję i wygląd. W jaki sposób?
Objawy fotostarzenia
Niezależnie od pory roku do naszej skóry ze słońca i sztucznych źródeł światła dociera szkodliwe promieniowanie UV. Jest ono przyczyną wielu niekorzystnych procesów. Na skutek wzmożonej aktywności metaloproteinaz i wolnych rodników dochodzi do niszczenia włókien kolagenu i powstawania nieprawidłowych mas włókien elastynowych. Jako, że białka te odpowiadają za utrzymanie jędrności i elstyczności skóry pod wpływem promieniowania UV zaczyna ona tracić swoją gęstość i pojawiają się na niej zmarszczki.
Wydaje się więc, że krem z filtrem powinien na stałe zagościć w kosmetyczne każdej kobiety. Tym czasem wyniki badań raportu* „Zwyczaje pielęgnacyjne Polek” wskazują, że jedynie 44% z nas po niego sięga i w większości jest to stosowanie sezonowe.
Jak działa krem z filtrem?
Krem z filtrem to kosmetyk o działaniu profilaktycznym. Jego celem jest ochrona skóry przed głównym czynnikiem nasilającym jej starzenie, czyli promieniowaniem UV. Mechanizm jego działania w zależności od zastosowanej substancji aktywnej wiąże się z odbiciem szkodliwego promieniowania UV lub zamianą go w energię cieplną. Dzięki temu struktury podporowe skóry, w tym włókna kolagenu i elastyny nie ulegają zniszczeniu a skóra na dłużej zachowuje swoją jędrność i elastyczność.
Jaki krem z filtrem wybrać?
Współczesne kremy z filtrem często wykazują szerokie spektrum ochrony. Mogą działać w zakresie promieniowania UVA, UVB, VIS i IR. Takie preparaty chronią najlepiej. Zabezpieczają bowiem nie tylko przed promieniowaniem słonecznym, ale również przed tym pochodzącym ze sztucznych źródeł światła np. monitory, jarzeniówki itp. Nie wszystkie jednak kremy z filtrem będą działały w ten sposób, dlatego warto znać oznaczenia fotoprotekcji umieszczone na ich opakowaniach.
Co oznacza SPF?
Jednym z najbardziej popularnych oznaczeń dotyczących ochrony przeciwsłonecznej umieszczanych na opakowaniach kremów z filtrem jest symbol SPF. Niestety tylko 16% respondentek biorących udział w badaniu* wiedziało co on oznacza. Wiele kobiet uważa, że wskaźnik ten mówi o ochronie skóry przed wszystkimi rodzajami promieniowania. Tymczasem dotyczy on głównie promieniowania UVB. Jeśli chcemy by kosmetyk chronił również przed UVA, które w głównej mierze jest odpowiedzialne za starzenie się skóry powinniśmy szukać na opakowaniu kosmetyku dodatkowego symbolu UVA w kółeczku.
100% ochrony nie istnieje!
Zgodnie z wymogami prawa w Unii Europejskiej najwyższy wskaźnik ochrony przeciw promieniowaniu UVB to SPF50+. Jak wskazują badania* wiele Polek uważa, że kosmetyk taki zapewnia pełną ochronę przeciwsłoneczną, a po jego aplikacji skóra jest w 100% bezpieczna. Niestety tak nie jest. Żaden kosmetyk promieniochronny nie zapewnia takiej ochrony. Dlatego mimo stosowania kremu z filtrem powinniśmy pamiętać, że zbyt intensywna ekspozycja na promieniowanie jest zawsze szkodliwa dla naszej skóry.
My kobiety pragniemy być piękne i chcemy zachować młody wygląd skóry na długo. Świadczy o tym chociażby to, że kremy przeciwstarzeniowe to jedna z najlepiej sprzedających się kategorii kosmetyków. Preparaty tego typu mają jednak ograniczone możliwości i pewnych zniszczeń w skórze spowodowanych promieniowaniem UV nie są w stanie odwrócić. Dlatego tak ważne jest by każdego dnia chronić skórę, stosując krem z filtrem.
*Badanie „Zwyczaje pielęgnacyjne Polek” przeprowadzono metodą CAWI na reprezentacyjnej grupie 1000 kobiet
Czterolistna koniczyna kojarzy nam się głównie ze szczęściem, które rzekomo ma przynosić. Jednak ekstrakt z tej rośliny ma jeszcze inne, udowodnione działanie – jest skuteczny w walce z rozszerzonymi porami.
Koniczyna czerwona (Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract) znana już była starożytnym Grekom i Rzymianom, ale cenili ją także Celtowie. Uznawano ją za symbol szczęścia i wierzono, że nawet chroni przed złymi mocami.
Czerwona koniczyna jest rośliną natywną w Europie, zachodniej Azji i północno-zachodniej Afryce, ale również uprawi się ją w wielu innych regionach. Globalnie dostępna i nadal tradycyjnie używana w wielu krajach ze względu na swoje właściwości oczyszczające i przywracającym równowagę organizmowi.
Otrzymywany z niej ekstrakt to roślinny minimalizer rozszerzonych porów. Stworzony tak by przywrócić równowagę w czynnikach odpowiedzialnych za ich wygląd. Dzięki wystandaryzowanej aktywności bioaktywnej cząsteczki – polifenolu biochaniny A (jego zawartość to około 0,4 %), składnik ten efektywnie i szybko poprawia jakość i wygląd skóry.
Rozszerzone pory – stop!
Skuteczność działania ekstraktu z czerwonej koniczynki jest zauważalna na kilku płaszczyznach:
Poprawa procesu keratynizacji
Rozszerzone pory powstają na skutek nieodpowiedniego różnicowania keartynocytów, co utrudnia prawidłowy przebieg łuszczenia naskórka. Martwe komórki gromadzą się na powierzchni porów przez co blokują ich ujście, a to z kolei prowadzi do ich mechanicznego rozszerzenia.
Regulacja łojotoku
Rozszerzone pory to głównie problem dotyczący cery tłustej i trądzikowej. Nadmierne wydzielanie sebum sprawia, że pory także zwiększają swoją wielkość. Znaczna redukcja akumulacji sebum w sebocytach poprzez inhibicję 5α-reduktazy zapobiega rozszerzaniu porów.
Działanie ściągające
Utrata jędrności i napięcia skóry prowadzi do rozluźnienia i zapadnięcia ściany porów. To z kolei jest przyczyną widocznego powiększenia ujścia porów. Zwiększenie zdolności skóry do kurczenia pozwala na zachowanie optymalnej struktury porów i ich obkurczenie.
Ekstrakt z czerwonej koniczynki w widoczny sposób redukuje występowanie rozszerzonych porów pozwalając na odzyskanie perfekcyjnej struktury skóry w każdym wieku. Dlatego też postanowiliśmy, że wykorzystamy jej właściwości w PMF POREfectionist Emulsji zmniejszającej pory.
Demakijaż skóry to niezbędny element każdej pielęgnacji. Często bowiem od tego etapu zależy w jakiej kondycji jest nasza skóra oraz czy inne stosowane kosmetyki będą „działały”. Jak Polki oczyszczają skórę i czy poświęcają na demakijaż odpowiednio dużo czasu i uwagi możemy się dowiedzieć z najnowszego raportu* o Ich zwyczajach pielęgnacyjnych.
Czym jest demakijaż
Niezależnie od tego czy na co dzień wykonujemy makijaż czy też nie, nasza skóra potrzebuje regularnego, dokładnego oczyszczania. Zalegają bowiem na niej obumarłe komórki nieustannie złuszczającej się warstwy rogowej naskórka, wydzielane przez gruczoły łojowe sebum i zanieczyszczenia zewnętrzne. Na jej powierzchni przejściowo mogą pojawiać się także szkodliwe drobnoustroje, przyczyniające się do wielu problemów ze skórą. Jak zatem powinien wyglądać i ile powinien trwać prawidłowy demakijaż?
Wieloetapowy demakijaż
Według raportu „Zwyczaje pielęgnacyjne Polek” aż 66% kobiet poświęca dziennie na pielęgnację nie więcej niż 0,5 godziny. To statystycznie 15 minut rano i 15 minut wieczorem. Nie jest to dużo jeśli chodzi o prawidłowy demakijaż. Daleko nam do Azjatek, które niezwykle starannie i sumiennie odbywają ten etap pielęgnacji. Niemniej jednak nasza świadomość rośnie, ponieważ aż 71% ankietowanych kobiet wie, że najlepiej oczyścimy skórę stosując więcej niż jeden kosmetyk do demakijażu.
Hity demakijażu
Wśród badanych kobiet, zwłaszcza w młodszych kategoriach wiekowych najbardziej popularnym kosmetykiem do demakijażu okazał się płyn micelarny (67%) i żel oczyszczający (59%). Niestety duża grupa kobiet po 65 roku życia nadal sięga po zwykłe mydło do oczyszczania skóry. Jest to duży błąd pielęgnacyjny, który może przyczyniać się do znacznego pogorszenia stanu skóry, jej wysuszenia, podrażnień i przyspieszenia procesów starzenia.
Pamiętajmy o toniku
Bardzo ważnym elementem prawidłowego demakijażu jest stosowanie toniku. Kosmetyk ten nie tylko pomaga usunąć pozostałości produktów oczyszczających, ale również przywraca skórze równowagę w zakresie pH. Jest to istotne praktycznie dla każdego rodzaju cery: suchej, mieszanej, wrażliwej, skłonnej do powstawania niedoskonałości i dojrzałej. Niestety badania pokazują, że tylko 36% Polek regularnie tonizuje skórę.
Piękna, zdrowa i promienna skóra to ta, która jest prawidłowo pielęgnowana. Nawet jeśli będziemy stosować najlepszy krem, najbardziej skoncentrowane serum, najwspanialszą maseczkę, skóra może nie być w dobrej kondycji jeśli nie będzie prawidłowo oczyszczana. Nie zapominajmy zatem o codziennym, dokładnym demakijażu.
*Badanie „Zwyczaje pielęgnacyjne Polek” przeprowadzono metodą CAWI na reprezentacyjnej grupie 1000 kobiet
Suchość skóry jest związana ze znaczną utratą wody przez uszkodzoną warstwę rogową, niedobory lipidów, zmniejszone wydzielanie łoju. W miarę upływu lat skóra staje się bardziej sucha, szybciej pojawiają się zmarszczki. Niekorzystne czynniki środowiska zewnętrznego, schorzenia skóry i choroby ogólnoustrojowe mogą zwiększać odczucie suchości. Istotne znaczenie ochronne ma bariera skórno-naskórkowa i warstwa rogowa. Kontroluje ona wchłanianie różnych substancji z powierzchni skóry, zapobiega utracie cennych składników i wody z głębszych jej warstw.
Budowa warstwy rogowej
Warstwa rogowa to pozbawione jąder, spłaszczone komórki zwane korneocytami. Mają one we wnętrzu tzw. kopertę białkową, a na zewnątrz kopertę zrogowaciałą (cornified envelope-CE). Połączone są koreodesmosomami, a między nimi występuje substancja złożona głównie z lipidów (cholesterol, ceramidy, kwasy tłuszczowe) i tzw. naturalnego czynnika nawilżającego NMF (natural moisturizing factor). Idealna warstwa rogowa budową przypomina ceglany mur. Cegłami są białka o odpowiednim składzie i ułożeniu, a zaprawą lipidy. Nawodnienie oraz prawidłowy skład lipidów w przestrzeniach międzykomórkowych warstwy rogowej gwarantują zachowanie funkcji naskórka. W efekcie jest on barierą dla nadmiernej utraty wilgoci, chroni przed wnikaniem drobnoustrojów i urazami mechanicznymi, związkami chemicznymi i czynnikami fizycznymi np. promieniowaniem ultrafioletowym. Skład i ilość lipidów w warstwie rogowej zależy od płci, pory roku, wieku czy okolicy skóry.
Skóra sucha – objawy
Skóra sucha występuje u około 80% dojrzałych kobiet. Z wiekiem szybciej się starzeje, staje się pomarszczona, skłonna do tworzenia zmarszczek. Ma uszkodzoną warstwę rogową naskórka co osłabia jej funkcje obronne i zwiększa przeznaskórkową utratę wody (TEWL). Skóra sucha może dotyczyć całego ciała, jest cienka, pergaminowa, matowa, niekiedy zaczerwieniona, łuszcząca, szorstka, często ma jakby „brudny” wygląd. Dodatkowo bywa mało elastyczna, słabo napięta, niekiedy z obecnością pęknięć, np. na dłoniach w okolicy opuszki palca. Mogą prześwitywać przez nią naczynia krwionośne. Stopniowo traci właściwości ochronne, staje się bardzo wrażliwa, skłonna do podrażnień. Początkowo przesuszenie skóry może mieć charakter przejściowy i nasilać się po działaniu niekorzystnych warunków otoczenia, nieprawidłowej pielęgnacji. Powoli suchość skóry utrwala się, odczuwany jest świąd, pieczenie, uczucie ściągania, a ulgę przynoszą preparaty poprawiające właściwości ochronne naskórka.
Czynniki nasilające suchość skóry
Sucha skóra nabyta powstaje w wyniku działania czynników zewnętrznych (promieniowanie UV, klimatyzacja, wiatr, niska temperatura, różne czynniki chemiczne). Nieprawidłowa pielęgnacja, mało zróżnicowana dieta, nagłe spadki wagi ciała, zaburzenia hormonalne czy przyjmowane leki mogą nasilać objawy suchości skóry.
Pielęgnacja skóry suchej
Poprawa kondycji skóry suchej to przede wszystkim odbudowa i wzmocnienie uszkodzonej bariery naskórkowej, uzupełnienie lipidów i zmniejszenie przeznaskórkowej utraty wody. Systematyczna pielęgnacja skóry, dobrana indywidualnie, niekiedy wystarcza by przywrócić funkcje ochronne naskórka. Istotne znaczenie ma prawidłowe mycie skóry suchej i ochrona przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi (UV, niska temperatura).
W pielęgnacji skóry suchej stosuje się emolienty o właściwościach nawilżających, natłuszczających i uelastyczniających skórę i zmniejszających stan zapalny. Ważne jest także stworzenie efektu okluzji (estry cholesterolu, olej kokosowy, masło shea, olej makadamia) co zapobiega odparowaniu wody. W zatrzymaniu wody w naskórku pomagają również preparaty zawierające mocznik, ektoinę, kwas hialuronowy, glicerynę.
Prawidłowo pielęgnowana skóra sucha odzyskuje lepszy wygląd. Jest gładsza, zmarszczki ulegają spłyceniu, zmniejsza się uczucie jej świądu, ściągania i napięcia.
Jednym z najbardziej żywych mitów w kosmetologii jest ten mówiący o rozleniwieniu się skóry. Potwierdza to raport z badania* „Zwyczaje pielęgnacyjne Polek”, w którym aż 85% respondentek odpowiedziało, że skóra może się uzależnić od stosowanego kosmetyku pielęgnacyjnego. Mit ten jest najczęściej powielany w odniesieniu do produktów przeciwzmarszczkowych. Wiele osób sądzi, że zbyt wczesne ich stosowanie osłabi naturalne funkcje samej skóry i w efekcie po zaprzestaniu stosowania preparatu przyspieszy jej starzenie. Co zatem sprawia, że mit ten jest tak bardzo aktualny?
Skóra a wiek
Na opakowaniach kosmetyków pielęgnacyjnych bardzo często możemy znaleźć informację: 30+, 40+, 50+… Jest to sposób na ułatwienie doboru preparatu, który oferują klientom działy marketingu firm kosmetycznych. Z pozoru wydaje się bardzo przydatny jednak naprawdę przynosi więcej szkody niż pożytku. To on właśnie jest przede wszystkim odpowiedzialny za to, że klienci obawiają się stosować kosmetyk, na którym podany przedział wiekowy różni się od ich rzeczywistego.
Krem na porę roku
60% kobiet biorących udział w badaniu* „Zwyczaje pielęgnacyjne Polek” stosuje ten sam kosmetyk niezależnie od pory roku. To również może przyczyniać się do wiary w mit o rozleniwianiu się skóry. Stosujemy krem kilka miesięcy, jesteśmy zadowoleni z jego działania i nagle przestaje on spełniać swoją rolę. Ale czy to skóra się rozleniwia? Czy może jest inna przyczyna?
Skóra się nie leni
Skóra nie uzależnia się od kosmetyku. Nie występuje również zjawisko jej rozleniwienia. Dlaczego zatem kosmetyki „przestają działać”? Pod wpływem wielu czynników (warunki klimatyczne, pora roku, styl życia, przyjmowane leki) stan naszej skóry może się zmieniać. A zatem zmieniają się też jej potrzeby i my musimy na nie reagować. Nie można stosować nieustannie jednego kosmetyku, gdyż w ten sposób nie jesteśmy w stanie zadbać w pełni o naszą skórę. Inne są jej potrzeby latem i zimą, inaczej powinna być pielęgnowana kiedy przebywamy dużo w zamkniętych pomieszczeniach a inaczej kiedy korzystamy z dobrodziejstw świeżego powietrza. Dzień i noc to również odmienne procesy zachodzące w naszej skórze.
Zatem kiedy wydaje nam się, że kosmetyk „przestał działać”, bo skóra „się rozleniwiła” to sygnał, że nasza pielęgnacja potrzebuje pilnej zmiany. Warto wtedy na nowo dokonać diagnozy stanu skóry i wybrać preparaty, które odpowiadają na jej aktualne potrzeby. A do ulubionego kosmetyku można powrócić za jakiś czas, kiedy skóra znów go „polubi”.
*Badanie „Zwyczaje pielęgnacyjne Polek” przeprowadzono metodą CAWI na reprezentacyjnej grupie 1000 kobiet
Cera odwodniona i cera sucha – niekiedy te określenia używane są wymiennie, a tymczasem znaczą zupełnie coś innego. Ważne, aby je rozróżniać, gdyż pielęgnacja obu tych typów cer będzie odmienna.
Odwodniona czy sucha?
Odwodnienie cery to stan przejściowy, do którego może prowadzić wiele czynników. Problem ten może dotknąć każdego typu skóry, również mieszanej i tłustej. Optymistyczne jest to, że przy prawidłowej pielęgnacji możemy skutecznie mu przeciwdziałać. Suchość skóry natomiast to jej cecha charakterystyczna, związana często z uwarunkowaniami genetycznymi i niedoborem pewnych elementów strukturalnych. Pielęgnacja tego typu cery jest znacznie trudniejsza i dla uzyskania trwałych efektów potrzeba więcej czasu.
Objawy cery odwodnionej
Największy problem cery odwodnionej to zaburzenie naturalnie zachodzących w niej procesów: migracji wody, proliferacji komórek, produkcji białek czy wydzielania sebum. W efekcie skóra nie tylko nie spełnia swojej roli, ale również zmienia się jej wygląd. Taka skóra często traci swoją elastyczność, zaczynają się pojawiać na niej drobne zmarszczki (również u młodych osób), staje się szara, ziemista i wygląda na zmęczoną. Zaburzenie proliferacji komórek i cyklu komórkowego sprzyja zaleganiu na jej powierzchni obumarłych korneocytów, co skutkuje jej szorstkością i brakiem naturalnego blasku.
Ogromnym problemem cery odwodnionej jest nadmierne wydzielanie sebum, co w połączeniu z nieprawidłowym złuszczaniem warstwy rogowej naskórka może skutkować powstawaniem zaskórników i wykwitów trądzikowych. Często w takiej sytuacji staramy się zmniejszyć wydzielanie łoju matowiąc cerę, a to niestety nasila problem jej odwodnienia. W efekcie skóra przetłuszcza się jeszcze bardziej, pojawia się więcej niedoskonałości a my czujemy, że cera jest nieprzyjemnie napięta i ściągnięta.
Odwodnienie cery sprzyja także osłabieniu jej funkcji barierowych. Taka skóra staje się bardziej podatna na szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych i powstawanie podrażnień. Dlatego o prawidłowe nawilżenie cery powinny zadbać szczególnie osoby ze skórą wrażliwą.
Cera odwodniona – przyczyny
Odwodnienie cery może przydarzyć się każdemu. Co więcej, pewnie większość z nas, nie raz się z nim borykała. Do stanu tego mogą prowadzić zarówno czynniki środowiskowe, niektóre choroby ogólnoustrojowe, przyjmowane leki jak i nieodpowiednia pielęgnacja.
Najczęściej wśród czynników sprzyjających odwodnieniu cery wyróżniamy:
niską wilgotność powietrza (klimatyzacja),
promieniowanie UV,
wysokie i niskie temperatury,
tryb życia (zmęczenie, stres, praca przed monitorem komputera),
uboga w tłuszcze dieta i niektóre używki (palenie tytoniu, spożywanie dużej ilości kawy i herbaty),
niektóre choroby (łuszczyca, AZS, choroby tarczycy, cukrzyca).
Kosmetyki dla cery odwodnionej
Aby wybrać odpowiednie kosmetyki dla cery odwodnionej trzeba uświadomić sobie jaka jest rzeczywiście rola takiego preparatu. Czy produkt ma dostarczyć wodę do skóry? Gdyby tak było to większość kosmetyków, których bazą jest H2O byłaby odpowiednia dla cery odwodnionej. Jednak mechanizm działania kosmetyków nawilżających jest inny. A ich rola sprowadza się głównie do hamowania naskórkowej utraty wilgoci i dostarczenia składników sieciujących wodę. Wśród substancji niezwykle pożądanych w kosmetykach nawilżających wyróżnia się humektanty: kwas hialuronowy, glicerynę, ektoinę, mocznik oraz tworzące na powierzchni skóry warstwę utrudniającą TEWL: masło shea, olej kokosowy, olej migdałowy, estry cholesterolu. Część z tych składników znajdziecie w linii kosmetyków nawilżających anti dry.
Przyczyną wielu problemów skóry jest jej odwodnienie. Nie zawsze jednak mamy świadomość tego, że na problemy z przetłuszczaniem się cery, niedoskonałościami, skłonnością do podrażnień, przedwczesnymi objawami starzenia czy zmęczonym wyglądem skóry może pomóc jej odpowiednie nawilżenie. Warto o nim pamiętać przez cały rok.