Już od ponad 30 lat staramy się tworzyć wyjątkowe kosmetyki. W naszej ofercie znajdują się zarówno preparaty, które wykorzystywane są w profesjonalnych zabiegach kosmetycznych, jak i produkty do pielęgnacji domowej. Każdy z nas ma swoich ulubieńców. Dlatego gdybyśmy mieli wspólnie usiąść i wybrać najlepsze kosmetyki Bandi, to na pewno byłoby to bardzo trudne.
Dla nas bowiem ten krem, który Wy widzicie na półce sklepowej to godziny poszukiwania najlepszych surowców, wielokrotne próby uzyskania odpowiedniej masy, dziesiątki testów aplikacyjnych na sobie i swoich bliskich, wiele „sporów” o odpowiednie opakowanie i oprawę graficzną. Sami widzicie więc, że tworząc kosmetyk od podstaw i umieszczając w nim kawałek swojego serca nie można być obiektywnym 🙂
Dlatego bardzo dobrze, że istnieją takie rankingi jak ten na kanale Urodomaniaczki. Justyna z loveandgreatshoes przedstawia 10 według niej najlepszych kosmetyków z naszej oferty. Są wśród nich zarówno nowości jak i produkty, które są z nami już od wielu lat.
Jesteście ciekawi jakie to preparaty? Koniecznie obejrzyjcie film i poznajcie nasze perełki.
Na skórze u każdej osoby znajdują się bakterie, grzyby, wirusy. Jak się ich skutecznie pozbyć? Czy to możliwe? Z pomocą przychodzą nam preparaty antybakteryjne.
Drobnoustroje – szkodliwe czy nie?
Bakterie, grzyby, wirusy są tam, gdzie znajdują dobre warunki do ich rozwoju. Są obecne zarówno na człowieku, zwierzętach, roślinach jak i przedmiotach nieożywionych. Niektóre z nich np. grzyby mogą wytwarzać przetrwalniki i stanowić zagrożenie nawet po kilku tysiącach lat np. mumie egipskie. Wszystkie drobnoustroje szukają dla siebie jak najlepszych warunków. Jedne są w tym „znakomite” inne nie mają, aż takich właściwości i wystarczy dokładne umycie rąk, by się ich pozbyć. Znane są bakterie chorobotwórcze, wywołujące różne schorzenia i niechorobotwórcze pomagające nam prawidłowo funkcjonować (np. flora bakteryjna jelitowa). Drobnoustroje są tam, gdzie mają najlepsze warunki. Niektóre z nich mogą jednak zaczekać na lepsze środowisko… Bakterie, wirusy, grzyby w czasie ewolucji wytworzyły różne mechanizmy umożliwiające im przetrwanie. Mimo postępu wiedzy, nowych technologii, potrafią niespodziewanie „zaatakować” i znacznie zmienić życie… całego świata! Znane są epidemie różnych schorzeń na przestrzeni wieków.
Czym jest mikrobiom?
Niektóre okolice ciała mają tzw. stałą florę bakteryjną, czyli taką, która się tam zadomowiła, ma dobre warunki do rozwoju, i nie dopuszcza do zasiedlenia przez inne drobnoustroje. Jednak przy sprzyjających warunkach np. uszkodzenie naskórka, nieprawidłowa pielęgnacja skóry i stosowane miejscowo preparaty, choroby ogólnoustrojowe, przyjmowane leki, skład mikrobioty może ulec zmianie, a bakterie „nasze” mogą być przyczyną choroby.
Bakterie i inne drobnoustroje znajdują się na naszej skórze wszędzie. Mówimy o fizjologicznym mikrobiomie. Część na krótko znajduje się na naszej skórze i jest to tzw. flora bakteryjna przejściowa. Największa jednak ilość bakterii i różnych drobnoustrojów jest na dłoniach, gdyż dotykamy różnych przedmiotów w otoczeniu, na których się one znajdują. „Brudne” ręce, czyli takie, które mają bardzo liczne drobnoustroje, stanowią dla nas zagrożenie. Około 80% zakażeń wywołanych jest przez przeniesienie drobnoustrojów z rąk na inne okolice ciała, w tym nos, usta.
Różnorodne drobnoustroje mogą być przyczyną różnych schorzeń. Skład naszego mikrobiomu zmienia się i modyfikuje pod wpływem wielu czynników przez całe życie. Czasami bakterie, które chciałyby się zadomowić na naszej skórze zostają „wyeliminowane” przez nasz mikrobiom i organizm, który rozpozna „wroga” i nie udzieli zgody na jego osiedlenie (odporność miejscowa, ogólnoustrojowa, wrodzona, nabyta). Jednak jeśli bakterii jest dużo, a organizm jest osłabiony, dochodzi do zakażenia. Dlatego tak ważne jest prawidłowe mycie rąk (dokładne, każda okolica dłoni i nadgarstki przez około 30-60 sekund), stosowanie mydeł antybakteryjnych i w uzasadnionych przypadkach dezynfekcja, antyseptyka, aseptyka…
Działanie antybakteryjne i antyseptyczne
Bakteriobójczy preparat to taki, który powstrzymuje rozwój bakterii, niszczy ich struktury prowadząc do śmierci komórki bakteryjnej. Znanymi substancjami bakteriobójczymi są antybiotyki, które uszkadzają ściany komórkowe i różne struktury, jednocześnie „uśmiercając” bakterię. Jednak antybiotyki nieumiejętnie stosowane, bez uzasadnienia, mogą prowadzić do uodpornienia się bakterii. Antybiotyki w wyższych stężeniach są bakteriobójcze, a w niższych bakteriostatyczne. Synonimem do słowa bakteriobójczy jest określenie przeciwbakteryjny (antybakteryjny), chroniący przed bakteriami, uniemożliwiający ich namnażanie się. Hiperonimami do słowa bakteriobójczy jest określenie antyseptyczny (antyseptyka) oraz dezynfekcja.
Antyseptyka to słowo utworzone z greckiego anti przeciw i sepsis gnicie, czyli zapobieganie „gniciu” skóry spowodowanego drobnoustrojami. Antyseptyka to jest usunięcie różnych drobnoustrojów („odkażenie”, pozbycie się drobnoustrojów) i dotyczy skóry, błon śluzowych oraz ran. Zabieg taki jest konieczny przed wykonaniem jakichkolwiek interwencji z przerwaniem ciągłości skóry, czy w sytuacji przypadkowego przerwania ciągłości skóry (np. uraz). Najczęściej używa się alkohol etylowy sam lub z dodatkiem np. jodu, czy innych barwników np. fiolet gencjany (znany z dzieciństwa przez niektóre osoby). Stosowane antyseptyczne substancje muszą być bezpieczne, a alkohol zalecany jest w stężeniu około 70° i na suchą skórę (by nie był rozcieńczony). Oczywiście producenci podają jaka ilość preparatu musi być użyta, przez jaki czas, by usunięcie drobnoustrojów było skuteczne. Mogą być to procedury higieniczne, chirurgiczne…
Polskim uczonym, który udoskonalił antyseptykę był chirurg, Jan Mikulicz-Radecki, profesor uniwersytecki w Krakowie, Królewcu, Wrocławiu. Zalecał także podczas operacji używanie bawełnianych rękawiczek (aseptyka) oraz jako pierwszy zastosował na przełomie 1896/1897 roku bawełniane maseczki zakrywające twarz i usta, zwane później maskami Mikulicza. A obecnie znane już całemu światu w różnych modyfikacjach…
Pojęcie dezynfekcji
Określenie dezynfekcja (odkażanie), to usunięcie drobnoustrojów i dotyczy przedmiotów, powierzchni. Choć obecnie ogólnie mówi się o dezynfekcji np. rąk (odkażanie). By powierzchnia była jałowa po zastosowaniu konkretnego preparatu należy przestrzegać wytycznych udzielonych przez producenta. Skuteczna dezynfekcja zależy od kilku elementów: jakie drobnoustroje są na powierzchni, jak jest ich dużo, jak bardzo są aktywne, jaki preparat został użyty, jakie ma właściwości, jakie ma stężenie, jaki czas jest potrzebny, by skutecznie zadziałał, co podlega dezynfekcji, jakie jest środowisko, jego wilgotność, temperatura, pH i inne czynniki. Do dezynfekcji można używać gorącej pary wodnej (około 100°C), promieniowania UV o długości 256 nm (UVC), także różnych alkoholi (np. etylowy, izopropylowy), aldehydów (formaldehyd), pochodnych fenolowych, barwników, nadtlenków (H2O2, nadmanganian potasu), ozonu, a także surfaktantów (na granicy faz). Niektóre z tych metod są nadal stosowane. Znane są również różne substancje pochodzenia roślinnego wykazujące pewne właściwości antybakteryjne i antyseptyczne, stosowane raczej pomocniczo.
Procedura mycia rąk
Jedną z metod zapobiegających szerzeniu się różnych zakażeń są procedury higieniczno-sanitarne. Konieczne jest dokładne i prawidłowe mycie rąk, a więc kolejno: zdjęcie biżuterii i zegarka, zmoczenie dłoni wodą, z wykorzystaniem około 3-5 ml mydła np. antybakteryjnego, powtarzanie kolejnych ruchów dłoni (po 5 razy) wg wytycznych WHO, z dotarciem do wszystkich miejsc, również między palcami, łącznie ze skórą nadgarstków. Czas mycia powinien trwać około 30-60 sekund. Następnie spłukać dłonie pod wodą i osuszyć, najlepiej jednorazowym ręcznikiem. W celu dezynfekcji na suche dłonie, (nie na wilgotne) zastosować preparat na bazie alkoholu np. etylowego około 70%, który działa na różne drobnoustroje. Należy pamiętać, by paznokcie były czyste, krótko obcięte i nie pomalowane.
Preparaty antybakteryjne a pielęgnacja dłoni
Skóra często poddawana działaniu preparatów antybakteryjnych i antyseptycznych może stać się szorstka, ulec wysuszeniu i podrażnieniom. Wiąże się to z zaburzeniem ochronnej bariery hydrolipidowej na jej powierzchni i zwiększoną tansepidermalną utratą wilgoci (TEWL). Aby temu zapobiec konieczne jest jej odpowiednie natłuszczanie i stosowanie preparatów regeneracyjnych. Regularnie stosowany krem do rąk z olejem migdałowym czy mocznikiem pobudzi odnowę skóry dłoni i złagodzi objawy wysuszenia.
Kiedy nadchodzi lato, słońce coraz intensywniej grzeje i oddziałuje na skórę, większość z nas chętnie sięga po krem z filtrem. Stosowanie tego typu kosmetyku wydaje się jeszcze bardzie oczywiste podczas urlopu, kiedy wybieramy się na plażę lub będziemy spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu. Ale co z ochroną skóry kiedy słońca brak? Czy wtedy krem z filtrem jest zbyteczny?
Szaro, buro za oknem
Są dni kiedy słońca jest mało lub nie widzimy go wcale. Po co wtedy stosować krem z filtrem? Czy jest się przed czym bronić? Badania wyraźnie wskazują, że tak. To, że nie widzimy słońca wcale nie znaczy, że promieniowanie UV do nas nie dociera. A chodzi konkretnie o UVA, które wnika głęboko w skórę i prowadzi do jej uszkodzenia. Promieniowanie UVA przenika przez chmury i przez szyby. Jesteśmy zatem na nie narażeni również w pochmurne dni oraz przebywając w zamkniętych pomieszczeniach.
Szkodliwe sztuczne oświetlenie
Nasza skóra jest narażona codziennie nie tylko na szkodliwe promieniowanie UV, ale także VIS (światło widzialne) i IR (promieniowanie podczerwone). Dotyczy to wszystkich nas, bo z czynnikami tymi spotykamy się każdego dnia, przebywając w pomieszczeniach ze sztucznym oświetleniem, korzystając z komputera, telefonu czy telewizora. Promieniowanie to chociaż jest dla nas praktycznie nieodczuwalne, to jednak naszej skórze przynosi wiele szkody.
Jak reaguje skóra na promieniowanie?
Pod wpływem promieniowania w naszej skórze zachodzi wiele niekorzystnych procesów. Powstają tzw. wolne rodniki, które uszkadzają struktury skóry, nadmiernie aktywne stają się metaloproteinazy, enzymy, które tną włókna kolagenowe, dochodzi do nieprawidłowego przebiegu melanogenezy i zaburzeń produkcji melaniny, pogrubieniu ulega warstwa rogowa naskórka. Efekt? Skóra staje się sucha, szorstka, szybciej pojawiają się na niej zmarszczki, traci swoją jędrność i napięcie, mogą powstawać na niej trudne do usunięcia przebarwienia. Panaceum na te wszystkie problemy jest regularnie stosowany krem z filtrem.
Krem z filtrem – jaki wybrać?
Wybierając krem z filtrem warto zwrócić uwagę na to, by chronił on skórę szerokopasmowo. Nie tylko przed promieniowaniem UVB, które przyczynia się do powstawania oparzeń słonecznych ale również przed UVA, VIS i IR, których działania praktycznie nie czujemy, ale które intensywnie nasilają procesy starzenia. Krem z filtrem mimo zapewnienia skórze wysokiej ochrony powinien być również lekki i przyjemny w aplikacji, powinien idealnie sprawdzać się do stosowania na dzień, również pod makijaż.
Nie tylko słońce szkodzi naszej skórze. O kremie z filtrem warto pamiętać przez cały rok. A wtedy nasza skóra z pewnością odwdzięczy się nam pięknym wyglądem.
Słone jeziora, pustynie, gejzery, lodowce to niewątpliwie najbardziej wrogie środowiska na ziemi dla organizmów żywych. Zdumiewające jest to, że mimo tych ekstremalnych warunków życie jest tam możliwe od milionów lat. Wysoce przystosowane bakterie, tak zwane mikroorganizmy ekstremofilne, przeciwstawiają się suchości i skrajnym zmianom temperatury i egzystują w tych niekorzystnych warunkach. Za tę właściwość odpowiada substancja o nazwie ektoina.
Ektoina chroni te małe żywe istoty przed szkodliwym wpływem środowiska. Jej skuteczność została szczegółowo zbadana przez wielu niezależnych naukowców na całym świecie. Dziś fascynujące naturalne właściwości ochronne ektoiny są wykorzystywane w ochronie zdrowia oraz pielęgnacji skóry.
Ektoina – co to za związek?
Ektoinę wyizolowano po raz pierwszy w 1985 roku. Należy ona do aminokwasów, które produkowane są przez mikroorganizmy (ekstremofile) w warunkach stresowych, takich jak: zasolenie, wysoka czy niska temperatura, niewielka zawartość wody w środowisku, czy promieniowanie UV. W tym przypadku gromadzi się ona we wnętrzu komórek, nawet w wysokich stężeniach, a jednocześnie nie zakłóca ich pracy. Co więcej, działa na nie ochronnie. W środowisku o bardzo dużej zawartości soli (np. Morze Martwe), ektoina charakteryzuje się dobrymi właściwościami wiążącymi cząsteczki wody i chroni komórki przed potencjalnym wpływem stresu osmotycznego oraz promieniowaniem UV. To właśnie umiejętność wiązania wody zapewnia ochronę strukturom komórkowym bakterii, co skutecznie zapobiega wystąpieniu procesu dehydratacji. Ektoina wykazuje się stabilnością w szerokim zakresie pH (1–9) oraz trwałością w wysokich temperaturach (np. 6h w temp. 190 ºC).
Skóra jako bariera
Nasza skóra stanowi barierę pomiędzy organizmem a środowiskiem. Dlatego nieustannie jest narażona na wpływ czynników zewnętrznych. Dotyczy to głównie warstwy rogowej naskórka, która odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu prawidłowego nawilżenia. Wiele czynników środowiskowych może działać destrukcyjnie na tą barierę i nasilać utratę wody ze skóry np. ekstremalne temperatury, suche powietrze, wiatr, promieniowanie słoneczne, czy z nadmierne korzystanie z detergentów podczas codziennej higieny.
Ektoina jako składnik kosmetyków
Ektoina jest naturalnym składnikiem aktywnym, który posiada szeroki wachlarz zastosowań w kosmetykach. W literaturze można odnaleźć wiele przykładów potwierdzających jej przeciwstarzeniowe i nawilżające właściwości. Dodatkowo ektoina chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi, stresem osmotycznym, temperaturowym, wysuszeniem, promieniwaniem UV oraz łagodzi stany zapalne. Jako składnik kosmetyków wykazuje następujace działanie:
zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry,
głęboko i długotrwale nawilża skórę,
chroni komórki skóry przed wewnętrznymi i zewnętrznymi czynnikami szkodliwymi,
stabilizuje i poprawia barierę ochronną skóry,
koi i uspokaja podrażnioną skórę,
chroni skórę przed uszkodzeniem DNA,
stabilizuje błony komórkowe,
wspiera układ odpornościowy skóry,
łagodzi stany zapalne,
bierze udział w procesie regeneracji skóry oraz błon śluzowych,
wspomaga wygładzenie suchej skóry oraz łagodzi świąd,
poprawia elastyczność skóry.
Ektoina dzięki swoim niezwykłym właściwościom wykorzystywana jest także w medycynie i farmacji np. w produktach przeciwalergicznych do nosa czy oczu. W kosmetologii to jedna z najcenniejszych substancji nawilżających. W połączeniu z estrami cholesterolu, niskocząsteczkowym kwasem hialuronowym, czy olejem kokosowym wyraźnie poprawia funkcje barierowe naturalnego płaszcza hydrolipidowego naskórka stając się nieocenionym kompleksem składników aktywnych w naszej linii Medical Expert anti dry.
Szukając odpowiedniego dla siebie kosmetyku, często sięgamy po krem nawilżający. Ale czy faktycznie będzie to preparat odpowiedni dla każdego typu cery?
O fizjologii skóry słów kilka
Nasza skóra sama potrafi się bronić przed nadmierną utratą wilgoci. Zadanie to spełnia głównie warstwa rogowa naskórka. Gdyby nie ona tracilibyśmy dziennie ok. 20 litrów wody. Takiej ilości nie bylibyśmy w stanie uzupełnić. Budową warstwa rogowa naskórka przypomina mur z cegieł, gdzie pomiędzy komórkami, występuje tzw. cement międzykomórkowy. Takie ułożenie struktur sprawia, że ilość uciekającej wody jest dużo mniejsza. Dlatego utrzymanie prawidłowego stanu warstwy rogowej jest bardzo istotne a krem nawilżający zawierający np. fitoceramidy może nam w tym pomóc.
Cechy skóry odwodnionej
Czasami określenie „skóra odwodniona” jest utożsamiane ze „skórą suchą”. Nie zawsze jednak tak jest. Skóra odwodniona może być zarówno sucha jak i mieszana, a nawet tłusta. To ostatnie zdarza się obecnie coraz częściej. Czasami bowiem osoby z cerą nadmiernie przetłuszczającą się, chcąc ją zmatowić doprowadzają do jej odwodnienia. Efekt? Skóra chcąc się przed tym obronić wydziela jeszcze więcej sebum.
Przy niedostatecznym nawilżeniu wszystkie procesy zachodzące w skórze ulegają zaburzeniom. Nie dochodzi do prawidłowego procesu złuszczania komórek, co powoduje przesuszenie skóry, jej szorstkość i pękanie. Włókna kolagenu i elastyny tracą swoją sprężystość czego efektem jest przedwczesne powstawanie zmarszczek. Skóra wolniej się regeneruje i odnawia. Zadaniem kremu nawilżającego jest przeciwdziałanie tym procesom.
Składniki kremu nawilżającego
Substancje nawilżające najogólniej możemy podzielić na te, których zadaniem jest wiązanie cząsteczek wody w naskórku lub zapobieganie jej nadmiernej ucieczce (TEWL). Do pierwszej grupy zaliczyć możemy np. kwas hialuronowy, ektoinę, polihydroksykwasy. Są to substancje, które mogą związać wielokrotnie więcej cząsteczek wody niż same ważą. Takie połączenie chroni przed odparowaniem wilgoci ze skóry. Drugą grupę stanowią tzw. składniki okluzyjne. Ich zadaniem jest wytworzenie na powierzchni skóry warstwy nieprzepuszczalnej dla cząsteczek wody. Należą tu głównie substancje lipidowe np. olej kokosowy, olej migdałowy. W zależności od typu cery poszczególny udział tych substancji w kremie nawilżającym może być różny.
Krem nawilżający to podstawa
Każda skóra, niezależnie od wieku, czy jej aktualnego stanu wymaga prawidłowego nawodnienia. Odpowiednio dobrany krem nawilżający pozwala nie tylko utrzymać skórę w dobrej kondycji, ale również ułatwia wchłanianie składników aktywnych zawartych w kosmetykach. Niezależnie zatem od tego czy chcemy redukować zmarszczki, przeciwdziałać powstawaniu niedoskonałości, wzmacniać naczynka, wyrównać koloryt cery czy rozświetlić i odświeżyć skórę powinniśmy zacząć najpierw od jej prawidłowego nawilżenia.
Fitoceramidy to wyjątkowa kombinacja prekursora ceramidów naskórkowych oraz wielonasyconych kwasów tłuszczowych, pozyskiwanych z oleju z brazylijskiego drzewa Sacha Inchi (Plukenetia Volubilis Seed Oil). Jest to unikalny system tri- i di-glicerydów otrzymywanych w ściśle kontrolowanym procesie estryfikacji gliceryny i kwasów tłuszczowych.
Fitoceramidy pełnią kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu bariery naskórkowej. Jej uszkodzenie skutkuje zwiększoną utratą wody oraz wrażliwością na czynniki zewnętrzne np.: zmiany klimatyczne, kontakt z substancjami chemicznymi, promieniowanie UV czy stres. Skóra wówczas łatwo ulega przesuszeniu i podrażnieniom.
Złoto Inków
Ten luksusowy olej pozyskuje się poprzez zimne tłoczenie nasion z owoców drzewa Sacha Inchi. Drzewo to pochodzi z amazońskiej puszczy i porasta głównie tereny Peru. Określany jest jako ,,złoto Inków’’ ponieważ znany był już kilka tysięcy lat temu ze swych nieprzeciętnych właściwości pielęgnacyjnych i leczniczych. Olej ten zawiera wyjątkowo wysokie stężenie nienasyconych kwasów tłuszczowych, które stanowią aż 98 % masy całego oleju. Jest to niespotykane wśród innych botanicznych olei. Zawartość kwasów Omega-3 jest prawie 50-krotnie wyższa niż w oliwie z oliwek. Sprawia to, że olej ten jest niezwykle łatwo absorbowany przez skórę i często stosowany w kosmetykach jako promotor wchłaniania składników aktywnych.
Naturalne ceramidy
Ceramidy to substancje tłuszczowe, które są naturalnym składnikiem ludzkiej skóry. Wypełniają przestrzeń między komórkami w rogowej warstwie naskórka. W połączeniu z kwasami tłuszczowymi tworzą barierę wodno-lipidową warstwy rogowej skóry. Dzięki temu mają wpływ na jej prawidłowy poziom nawilżenia oraz ochronę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Wraz z wiekiem ilość ceramidów obecnych w skórze niestety spada, dlatego też zaleca się włączenie ich w pielęgnacji przeciwzmarszczkowej.
Fitoceramidy ratunkiem dla skóry
Fitoceramidy to bogactwo kwasów Omega-3 (31 %), Omega-6 (20 %) oraz Omega-9 (9 %), których źródłem jest właśnie olej z nasion Sacha Inchi. Omega-3 odpowiadają za regenerację skóry i działają przeciwzapalnie. Kwas Omega-6 łagodzi podrażnienia i świetnie nawilża. Natomiast za odżywianie skóry odpowiada kwas Omega-9. Nienasycone kwasy tłuszczowe wraz z prekursorem ceramidów naskórkowych tworzą fitoceramidy – kompleks o składzie zbliżonym do cementu międzykomórkowego stratum corneum. Łatwo wnikają w naskórek i tam uzupełniają niedobory jego lipidów, tworząc szczelną „tarczę” na powierzchni skóry.
W efekcie zostaje przywrócony właściwy poziom nawilżenia skóry, która odzyskuje elastyczność i zdrowy wygląd. Optymalny stan nawilżenia i natłuszczenia z kolei wpływa na prawidłowe funkcjonowanie bariery naskórkowej. Redukuje łuszczenie, swędzeniem zaczerwienienie i wrażliwości skóry na czynniki zewnętrzne. Zwiększa elastyczność i uczucie komfortu skóry.
Przekonani o niezwykłych właściwościach i skuteczności działania fitoceramidów, postanowiliśmy zastosować je w naszej najnowszej linii anti irritate. Dzięki temu kosmetyki te idealnie sprawdzają się w pielęgnacji cer wrażliwych i potrzebujących nawilżenia.