Obniżona aktywność fizyczna, dieta uboga w świeże warzywa i owoce, długie rozgrzewające kąpiele, zbyt duża podaż kalorii względem ich zużycia… to czynniki, które sprzyjają powstawaniu cellulitu. Zimą jesteśmy szczególnie na nie narażeni. Dlatego tak wiele z nas właśnie w tym okresie obserwuje na swojej skórze objaw pomarańczowej skórki. Czy można temu zaradzić? Pomocny będzie regularnie wykonywany masaż antycellulitowy.
Cellulit a cellulitis
Celulit i cellulitis to określenia, które bywają stosowane zamiennie. Poza podobnym brzmieniem nie mają jednak ze sobą wiele wspólnego. Cellulit, czyli lipodystrofia, to niezapalne zwyrodnienie tkanki podskórnej, któremu towarzyszą zmiany obrzękowo-włóknisto-stwardnieniowe. Występuje najczęściej na udach, pośladkach i biodrach, rzadziej na ramionach czy brzuchu. Nie jest groźny dla zdrowia. Cellulitis natomiast jest stanem zapalnym skóry i tkanki podskórnej, który występuje na skutek zakażenia bakteriami (najczęściej gronkowce i paciorkowce), przedostającymi się do skóry w miejscu wystąpienia mechanicznego urazu. Jest to poważna choroba, która wymaga wdrożenia odpowiedniego leczenia.
Jak powstaje cellulit?
Cellulit to problem, który dotyczy głównie kobiet. Ma to związek z estrogenami, które oddziałując na receptory komórek tłuszczowych hamują proces lipolizy (rozkład tłuszczów), nasilając jednocześnie lipogenezę (odkładanie i magazynowanie tłuszczu). Prowadzi to rozrostu komórek tłuszczowych i otaczania ich włóknami kolagenowymi. W ten sposób powstają mikroguzki, które następnie uciskają na naczynia krwionośne i limfatyczne, zaburzając krążenie i upośledzając procesy dotlenienia i odżywienia komórek oraz eliminacji toksyn. Jest to tzw. cellulit tłuszczowy. Na skórze, zwłaszcza u młodych kobiet, często również aktywnych fizycznie, może pojawiać się także tzw. cellulit wody. Są to zmiany związane z zaburzeniami w wydalaniu nadwyżki płynów z organizmu lub dietą bogatą w sól i produkty wysokoprzetworzone np. fast foody.
Masaż antycellulitowy – jak wpływa na skórę?
Regularnie wykonywany masaż antycellulitowy może znacznie ograniczyć problem cellulitu. Jego działanie jest wielokierunkowe. Masaż antycellulitowy wpływa na poprawę krążenia krwi i limfy, sprzyja lepszemu dotlenieniu i odżywieniu komórek, ułatwia eliminację toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii. Nie oszukujmy się jednak… by pozbyć się cellulitu sam masaż nie wystarczy. Konieczna jest również zmiana stylu życia. Ważne jest, by zadbać o odpowiednią aktywność fizyczną, która sprzyja redukcji zbędnych kalorii i odpowiednią dietę bogatą w błonnik, witaminy, minerały, polifenole.
Masaże na cellulit, które można wykonać w domu
Oferta masaży antycellulitowych jest obecnie bardzo szeroka. Od profesjonalnych zabiegów, które może przeprowadzić jedynie specjalista (np. endermologia, drenaż limfatyczny, masaż ultradźwiękowy) po procedury, możliwe do wykonania również w domu.
Domowe masaże antycellulitowe:
masaż szczotką – to tzw. szczotkowanie ciała. Wykonuje się je na sucho, bez zastosowania dodatkowych kosmetyków. Ruchy powinny być długie, posuwiste, zgodne z przepływem limfy (jedynie na brzuchu okrężne). W ten sposób możemy wykonać masaż antycellulitowy brzucha, ud, pośladków czy ramion, który dodatkowo zadziała jak peeling i złuszczy obumarłe komórki naskórka,
masaż rękawicą jutową – masaż ten można wykonać na sucho, ale również pod prysznicem czy w wannie z zastosowaniem kosmetyku myjącego. Regularnie wykonywany nie tylko pobudzi krążenie, wygładzi skórę i poprawi jej koloryt, ale również pomoże odprężyć się i zrelaksować,
masaż przy użyciu rollera – ten rodzaj masażu antycellulitowego warto wykonać aplikując wcześniej na skórę odpowiedni balsam lub olejek do masażu. Ruchy powinny być niezbyt szybkie, kierowane od dolnych partii ciała ku górze, ucisk wyraźnie odczuwalny, jednak nie bolesny. Przesuwane po skórze wypustki rollera pobudzają krążenie, eliminację toksyn, a także przyczyniają się do łatwiejszej penetracji składników aktywnych zawartych w kosmetykach,
masaż bańką chińską – najczęściej do tego masażu antycellulitowego wykorzystywane są gumowe bańki chińskie, które odpowiednio zassane „wciągają” fragment skóry do wnętrza. Przy wykonywaniu masażu bańką chińską należy pamiętać o dwóch ważnych zasadach. Po pierwsze, ruchy wykonujemy jedynie na dobrze natłuszczonej olejem skórze. Warto również zwilżyć olejem brzegi bańki chińskiej. Po drugie, zassanie skóry nie powinno być zbyt mocne, gdyż może to doprowadzić do powstawania wybroczyn i krwiaków. Dla najlepszych rezultatów masaż warto wykonywać 2-3 razy w tygodniu.
Nie tylko masaż antycellulitowy…
Odpowiednia dieta, regularna aktywność fizyczna i masaże antycellulitowe są podstawą walki z pomarańczową skórką. Warto jednak pamiętać również o odpowiednim nawilżaniu skóry. Jest to ważny element pielęgnacji, o którym nie można zapomnieć. Odwodniona skóra staje się bowiem wiotka, szorstka, a objawy cellulitu są na niej bardziej widoczne.
Aby walka z cellulitem była skuteczna, należy przede wszystkim rozpocząć ją odpowiednio wcześnie. Nawet najlepszy masaż antycellulitowy nie pomoże po jednym wykonaniu. Tu potrzebna jest systematyczność i cierpliwość. Zbliżająca się wiosna to doskonały moment, by poświęcić pielęgnacji ciała więcej uwagi. Bo do lata wcale już nie tak daleko. 🙂
Zaskórniki zamknięte i wągry na twarzy są czymś, co spędza sen z powiek wielu z nas. Nieskazitelna skóra bez wyraźnej, niepożądanej struktury jest niepodważalnie atrybutem wizualnej atrakcyjności. Aby zacząć dobrze komponować pielęgnację i pozbyć się problemu należy najpierw go zrozumieć, a podstawą jest tu różnicowanie zmian.
Jak powstają zaskórniki?
Zaskórniki są zmianami niezapalnymi, które mogą współistnieć z problemem skóry trądzikowej, ale nie zawsze. Często występują także na skórach tłustych i mieszanych, sporadycznie na suchych. Wiążą się one z zaburzeniem pracy gruczołów łojowych. Sebum jest produkowane w nadmiernej ilości i następuje zaczopowanie ujść gruczołów łojowych. Czynniki predysponujące do powstawania zaburzeń w funkcjonowaniu skóry pod kątem produkcji sebum to m.in. niepoprawnie dobrana pielęgnacja, nadmiar zbyt wielu substancji w rutynie pielęgnacyjnej, produkty komedogenne, zbyt obfity makijaż, niedokładny demakijaż, nieodpowiednia dieta.
Czy się różnią zaskórniki zamknięte i otwarte?
Początkowo dochodzi do powstawania tzw. mikrozaskórników, które z czasem ewoluują w zaskórniki otwarte lub zamknięte. Zaskórniki otwarte potocznie są nazywane wągrami na twarzy. Widoczne są na skórze w postaci czarnych punktów. Jest to wydzielina gruczołów łojowych, która po kontakcie z powietrzem utlenia się. Najczęściej są one zlokalizowane w centralnej części twarzy, w szczególności w okolicach nosa. Zaskórniki zamknięte są często widoczne tako tzw. „kaszka” na skórze, zlokalizowana najczęściej na czole, policzkach oraz żuchwie. Zaskórniki, co prawda same w sobie nie są zmianami zapalnymi, niemniej jednak na podłożu zaskórnikowym może dochodzić do rozwoju różnych form trądziku. Jasne grudki mogą przeistoczyć się w trądzik zaskórnikowy. Może także dojść do powstania trądziku o podłożu zapalnym, jednak występuje to przy równoległym działaniu bakterii Cutibacterium acnes.
Domowe sposoby na zaskórniki
Często, kiedy zaobserwujemy na swojej skórze zaskórniki, sięgamy po domowe sposoby na wągry np. maseczka z żelatyny, piana z jajka. Nie zawsze są one jednak wystarczająco skuteczne. Aby przeciwdziałać powstawaniu zaskórników i wągrów należy na problem ten spojrzeć globalnie, przyjrzeć się uważnie poszczególnym elementom pielęgnacji i sposobu życia. Ważne jest, by wyeliminować substancje potencjalnie komedogenne, skupić się na systematycznej pielęgnacji opartej o składniki aktywne ukierunkowane na usprawnienie pracy gruczołów łojowych, ograniczyć w diecie pokarmy, które stymulują wydzielanie sebum.
Jak pozbyć się zaskórników?
Podstawą w redukcji zaskórników i profilaktyce ich powstawania jest dokładne oczyszczanie twarzy z makijażu, sebum i zanieczyszczeń. Idealnie sprawdzi się tu dwuetapowy demakijaż, o którym więcej możecie przeczytać w tym artykule.
Jednym ze sposobów na wągry jest użycie kwasu salicylowego. To lipofilny przedstawiciel kwasów BHA, który skutecznie przedostaje się przez warstwę sebum. Dzięki temu, że jest on rozpuszczalny w tłuszczach wspomaga także proces usuwania zanieczyszczeń z gruczołów łojowych. W oczyszczaniu twarzy z wągrów sprawdzą się także inne kwasy: migdałowy, pirogronowy, azelainowy.
W codziennej rutynie pielęgnacyjnej nie zapominajmy także o kremie z filtrem oraz kosmetyku nawilżającym o lekkiej, niekomedogennej formule. Doskonałym sposobem na wągry jest również wdrożenie retinolu. Ma on nie tylko działanie anti aging, ale także doskonale normalizuje procesy keratynizacji, przez co skutecznie przeciwdziała tworzeniu się zaskórników. Należy jednak pamiętać o tym, aby nie łączyć w jednej rutynie pielęgnacyjnej kwasów i retinolu, ponieważ może doprowadzić to do podrażnienia skóry. Nie warto także sięgać jednocześnie po wiele kosmetyków przeciw zaskórnikom. W przypadku, gdyby któryś nie sprawdził się, trudno będzie bowiem ustalić, który należy wyeliminować. Złym pomysłem jest również samodzielne usuwanie zmian w sposób mechaniczny. Wyciskanie wągrów może doprowadzić do zaostrzenia problemu.
Jak zatem pozbyć się wągrów? Aby wyeliminować zaskórniki lub zredukować ich ilość należy zadbać, by ujścia gruczołów łojowych były czyste, a także normalizować wydzielanie sebum. Pomoże w tym odpowiednia pielęgnacja i dokładne oczyszczanie skóry.
ANTI ACNE
Kosmetyki z kwasem salicylowym przeciw zaskórnikom i niedoskonałościom cery
Zima to trudny czas dla wrażliwej cery naczynkowej. Niedobrze wpływają na nią mróz, wiatr i gwałtowne skoki temperatury. Nie sprzyja jej zimno na zewnątrz i gorąco w przegrzanych pomieszczeniach. Nie dla niej rozgrzewające herbaty, grzańce, parujące ostre dania i ogrzewanie się przy kominku czy w saunie. To wszystko zwiększa wrażliwość naczynek i ich skłonność do rozszerzania. Twarz wpada w sieć czerwonych pajączków, widocznych najbardziej w okolicach nosa, brody i na policzkach. Dodatkowo cera naczynkowa reaguje na niesprzyjające okoliczności rumieniem, nadmierną suchością, pieczeniem, swędzeniem, czasem nawet opuchlizną.
Poza czynnikami zewnętrznymi, na kondycję naczynek mają również wpływ czynniki wewnętrzne. Należy do nich: gospodarka hormonalna, wrodzona wrażliwość skóry, zaburzenia krążenia, czynniki emocjonalne, niektóre choroby (schorzenia przewodu pokarmowego, nadciśnienie tętnicze). Z taką nadwrażliwą i kapryśną cerą borykają się najczęściej kobiety w wieku średnim, dojrzałym i okołomenopauzalnym. Jednak może to dotyczyć również młodej skóry w okresie dojrzewania, co przejawia się częstym rumienieniem się.
Pielęgnacja cery naczynkowej zimą
Zimą z cerę naczynkową trzeba obchodzić się wyjątkowo ostrożnie, aby pojawiający się rumień nie utrwalił się, nie doprowadził do stałego rozszerzenia i uwidocznienia naczyń krwionośnych, czy schorzenia jakim jest trądzik różowaty. Na pogodę wpływu nie mamy, ale na to jaką wybierzemy pielęgnację, już tak. Powinna ona polegać na wzmocnieniu i uszczelnieniu kruchych naczyń krwionośnych, łagodzeniu podrażnień, wyciszeniu stanu zapalnego, zapewnieniu odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry oraz zwiększeniu jej odporności na działanie niekorzystnych czynników.
Cennymi składnikami, które spełnią te zadania są ekstrakty z roślinne, np. z perełkowca japońskiego (uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne), z arniki górskiej i kasztanowca (redukuje zaczerwieniania oraz wspomaga krążenie krwi), z miłorzębu japońskiego (ma właściwości uelastyczniające ściany naczyń krwionośnych). Nie mniej ważne są witaminy. Witamina PP, której mechanizm działania polega na wzmocnieniu kruchych naczyń krwionośnych oraz stymulacji wytwarzania kolagenu i prekursorów naturalnych czynników nawilżających w skórze. Witamina K, zwiększająca krzepliwość i przepływ krwi w naczyniach krwionośnych, ułatwiająca wchłanianie się drobnych wylewów podskórnych. Wzmacniająco na naczynia krwionośne działa także witamina C, która dodatkowo rozjaśnia przebarwienia. Ponadto naczynkom zimą przydadzą się łagodzące d-pantenol, alantoina. Tych wszystkich składników nie powinno zabraknąć w codziennej, zimowej pielęgnacji twarzy.
Cera naczynkowa zimą – polecane kosmetyki
W zimowej pielęgnacji cery naczynkowej sprawdzi się z pewnością:
Krem redukujący zaczerwienienia z kompleksem roślinnym i rutyną. Preparat ten sprzyja uszczelnieniu bariery naskórkowej, chroniącej przed nadmierną utratą wody, przesuszeniem, napięciem i swędzeniem. Wygładza i uelastycznia naskórek oraz działa przeciwstarzeniowo.
Kremowa kuracja na naczynka z witaminami PP i K. Zapewnia odbudowę naturalnej bariery ochronnej skóry, łagodząc objawy jej szorstkości, pieczenia i świądu oraz redukując przetrwały rumień.
Dla wyrównania kolorytu można dodatkowo nałożyć Krem wyrównujący koloryt z kompleksem roślinnym i mukopolisacharydami albo CC korektor na naczynka z witaminami K, E, A oraz wielokolorowymi pigmentami. Preparaty te doskonale zatuszują drobne niedoskonałości i ukryją widoczność czerwonych pajączków.
Zimą przed wyjściem z domu bez kremów ani rusz. Koniecznie trzeba otulić twarz kremową kołderką, chroniącą przed nieprzyjazną aurą.
W wieczornej i nocnej pielęgnacji skupmy się na wzmocnieniu naczynek. Z pewnością pomoże w tym żelowa Maseczka redukująca zaczerwienienia, która uszczelnia naczynia, zmniejsza ich widoczność, wyraźnie poprawia koloryt skóry przywracając jej jaśniejszy, wypoczęty wygląd. Uspokaja i wycisza podrażnioną zimową pogodą cerę.
Kilka razy w tygodniu można też sięgnąć po preparaty do zadań specjalnych, czyli ampułki i peelingi. Doskonale sprawdzi się np. Skoncentrowana ampułka na naczynka z witaminami PP, K, pochodną rutyny i d-pantenolem. Wysoka koncentracja substancji aktywnych wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, zapobiegając ich poszerzaniu. Stosowanie ampułki redukuje przetrwały rumień, ogranicza napadowe czerwienienia się skóry oraz zapobiega rozwojowi trądziku różowatego. Cera naczynkowa potrzebuje także łagodnej eksfoliacji. Wybierzmy do niej łagodny Peeling kwasowy z polihydroksykwasami (glukonolakton, kwas laktobionowy), który działając delikatnie złuszczająco i silne antyoksydacyjnie odświeża, rozświetla i przywraca skórze blask. Redukuje szorstkość, uczucie ściągnięcia, nawilża i wygadza cerę. Odnawia i rozświetla skórę.
W dzień chronimy przed niesprzyjającą pogodą, w nocy wzmacniamy i koimy. To główne zadania zimowej pielęgnacji cery naczynkowej.
CERA NACZYNKOWA
Zimą zadbaj o jej ochronę i wzmocnienie delikatnych naczyń
Przesuszenie, napięcie, a nawet podrażnienie skóry częściej może mieć miejsce zimą. Wszystko przez niesprzyjające czynniki zewnętrzne, m.in. niskie temperatury i ich wahania, suche powietrze, a także wiatr. Czujesz, że pomimo stosowania pielęgnacji takiej jak dotychczas, Twoja cera potrzebuje „czegoś więcej”? To znak, aby sięgnąć po kosmetyki o innych właściwościach. Jaka zatem powinna być zimowa pielęgnacja skóry?
Zimowa pielęgnacja skóry – krok pierwszy
Czego potrzebuje skóra zimą? Przede wszystkim nawilżenia. Tak – nawilżenia. To MIT, że zimą nie należy stosować kosmetyków nawilżającym. Nie tylko można je stosować, ale nawet trzeba. Diabeł tkwi w szczegółach, bo nie każdy kosmetyk nawilżający będzie dobrym wyborem przy silnym przesuszeniu i niskich temperaturach. Wiele zależy także od tego ile czasu i przy jakiej pogodzie zamierzamy spędzać czas na świeżym powietrzu. Lekkie kosmetyki nawilżające w czasie zimy pozostawiają niewystarczającą ilość filmu chroniącego skórę przed przesuszeniem. Dlatego, jeśli stosujesz np. koncentrat nawilżający, to koniecznie nakładaj na niego produkt typu „bogaty krem”. Jeśli stosujesz bardzo lekki krem, to w tym okresie zamień go na bogatszy.
Sięgnij po kosmetyki dostosowane do potrzeb Twojej skóry
Poza nawilżaniem i wygładzaniem, Twoja skóra może potrzebować dodatkowo innych kierunków działania. Jeśli masz cerę naczynkową, to koniecznie wybierz produkty, które zmniejszą widoczność naczyń krwionośnych, z wit. PP, K2, wyciągiem z kasztanowca. Jeśli chcesz ukoić podrażnienia, wzmocnić mikrobiom skóry, to sięgnij po kosmetyki z linii Medical Expert anti irritate. Gdy chcesz poprawić koloryt cery, zredukować tzw. szary, zmęczony wygląd, wybierz kosmetyki z linii C-Active Care. Jeśli miewasz przebarwienia (brązowe lub czerwone) to sięgnij po produkty z linii Medical Expert anti dark spot. Ta pora roku to także świetny czas na aktywną pielęgnację z retinoidami lub kwasami. Ważne jest jednak, aby równolegle, bezwzględnie stosować kosmetyki z ochroną UV.
Zimowa pielęgnacja a typ cery
Kosmetyki polecane do zimowej pielęgnacji skóry powinny być dostosowane do aktualnych jej potrzeb:
jeśli Twoja cera ma rozszerzone naczynia krwionośne lub skłonność do podrażnień (co w czasie zimy może przytrafić się każdemu), koniecznie uzupełnij swoja pielęgnację o produkty o bogatych konsystencjach. Najlepiej aby zawierały regenerujące estry cholesterolu, ekstrakt z kasztanowca albo fitoceramidy i naprawczy owies koloidalny. Preparaty te nie tylko korzystnie wpłyną na kondycję skóry, redukując skłonność do czerwienienia się, ale także wygładzą naskórek, uelastycznią go, zredukują szorstkość, a nawet ukoją i zmniejszą uczucie napięcia i swędzenia wynikającego z przesuszenia skóry,
Twoja cera zimą potrzebuje bogatego kosmetyku, a jednocześnie chcesz poprawić koloryt skóry? Wybierz Odżywczy krem z aktywną witaminą C, który nie tylko wygładzi, nawilży, ale także zredukuje niewielkie podrażnienia. Spędzasz mało czasu na zewnątrz? Szukasz kosmetyku nawilżającego „na co dzień”, który poprawi koloryt cery? Wybierz Krem rozjaśniający z kurkumą,
po lecie widziałaś/widziałeś u siebie przebarwienia? Zimą zazwyczaj stają się jaśniejsze, ale niestety Twoja cera ma już większą skłonność, by powróciły. Stosuj kosmetyki, które wpływają na regulację kolorytu cery i sięgaj po produkty z linii Medical Expert anti dark spot,
zimą, jeśli nie wybierasz się w rejony bardziej nasłonecznione i chcesz spożytkować ten czas na silną odnowę skóry – postaw na retinoidy lub kwasy. Oba składniki aktywne przynoszą spektakularne efekty, jedyne czego potrzebują to czas. Stosując je przez okres zimy i wiosny, a Twoja cera skorzysta z ich wyjątkowych właściwości,
Twoja skóra nie ma szczególnych wymagań, jednak chcesz stosować świadomą pielęgnację i nie dopuścić do przesuszenia i w konsekwencji podrażnienia, a nawet uszkodzenia naczyń krwionośnych? Jeśli spędzasz dużo czasu na świeżym, mroźnym powietrzu, czy to na spacerach, czy na stoku narciarskim, sięgnij po bogaty Krem odżywczo-nawilżający, Kremowa kurację nawilżająco-naprawczą lub Intensywną kurację młodości. Jeśli nie ma bardzo niskich temperatur, w ciągu dnia doskonale sprawdzi się Emulsja silnie nawilżająca (jeden z Waszych ulubieńców) czy Krem kolagenowy przyjemnie wygładzający naskórek.
Oczywiście możesz także stosować różne połączenia powyższych propozycji, pamiętając o dobraniu ich do potrzeb skóry.
ZIMOWY KREM
Chroń skórę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych!
Kwas glikolowy to jeden z najpopularniejszych kwasów stosowanych w kosmetyce. W zależności od stężenia wykorzystuje się go zarówno w profesjonalnych zabiegach dermatologicznych i kosmetologicznych, jak i preparatach do pielęgnacji domowej. Kwas glikolowy stosowany na twarz pomaga zredukować wiele problemów skórnych. Czy jednak jest odpowiedni do pielęgnacji każdego typu cery?
Główny przedstawiciel kwasów AHA
Kwas glikolowy zalicza się do alfa-hydroksykwasów (AHA). Mniej popularne jego nazwy to kwas hydroksyoctowy, kwas alfa-hydroksyoctowy czy kwas hydroksyetanowy. Naturalnym źródłem dla pozyskiwania kwasu glikolowego są rośliny uprawne – najczęściej trzcina cukrowa, rzadziej winorośl, burak cukrowy czy kantalupa.
Cechą charakterystyczną kwasu glikolowego, która wpływa na skuteczność jego działania na skórę, jest najmniejsza spośród wszystkich alfa-hydroksykwasów wielkość cząsteczki. To z kolei przekłada się na łatwą penetrację w głąb naskórka.
Kwas glikolowy na twarz – jak działa?
Mechanizm działania kwasu glikolowego na skórę twarzy jest ściśle związany ze stężeniem tego składnika i pH preparatu, w którym występuje.
W niższych stężeniach (do 15%) kwas glikolowy wykazuje właściwości nawilżające i delikatnie złuszczające. Jest to następstwem poluzowania wiązań jonowych między komórkami warstwy rogowej naskórka. W wyższych stężeniach (powyżej 50%) kwas ten wykorzystuje się głównie w profesjonalnych zabiegach eksfoliacji chemicznej, które prowadzą do intensywnej przebudowy i regeneracji skóry na skutek zwiększenia produkcji kolagenu, elastyny i mukopolisacharydów.
Działanie złuszczające kwasu glikolowego jest powiązane także z pH preparatu, w którym występuje. Im niższa wartość pH, tym wyższy potencjał eksfoliacyjny, gdyż większość cząsteczek kwasu pozostaje w postaci wolnej (niezdysocjowanej), czyli aktywnej.
Kwas glikolowy na przebarwienia – nie tylko!
Wskazania do stosowania kosmetyków z kwasem glikolowym są bardzo szerokie:
przebarwienia i nierównomierny koloryt cery,
zmarszczki i utrata elastyczności skóry,
zaskórniki, niedoskonałości i nadmierne wydzielanie sebum,
niewielkie blizny,
szorstkość i suchość naskórka,
zmęczony, ziemisty wygląd cery.
Kwas glikolowy umieszczony w recepturze kosmetyku może pełnić również funkcję promotora wchłaniania, czyli ułatwiać penetrację w głąb naskórka innych substancji czynnych i tym samym zwiększać ich działanie.
Jak stosować kwas glikolowy?
Mimo swoich dobroczynnych właściwości kwas glikolowy nie zawsze jest dobrze tolerowany przez skórę. Niekiedy po aplikacji może pojawić się zaczerwienienie, szczypanie, pieczenie. Dotyczy to najczęściej cer delikatnych, wrażliwych, naczyniowych lub z zaburzoną barierą ochronną naskórka i jest związane z szybką penetracją kwasu. Aby temu zapobiec warto stopniowo wprowadzać do pielęgnacji kosmetyki z kwasem glikolowym, stosując je początkowo np. 2-3 razy w tygodniu. W przypadku cer skłonnych do podrażnień wskazana może być również zamiana kwasu glikolowego na preparaty z innymi kwasami o większych cząsteczkach, które wolniej penetrują w głąb naskórka np. kwas migdałowy, azelainowy, cytrynowy.
Podczas stosowania kosmetyków z kwasami bardzo ważny jest dobór odpowiedniej pielęgnacji uzupełniającej. W tym czasie wskazane są szczególnie preparaty nawilżające, kojące i uszczelniające ochronną barierę naskórkową. Dlatego w składzie kosmetyków warto szukać ceramidów, estrów cholesterolu, kwasu hialuronowego, mukopolisacharydów, ektoiny, pro- i prebiotyków. Istotne jest również regularne stosowanie kremu z filtrem.
Okres zimowy to idealny moment na włączenie do swojej pielęgnacji kosmetyków z kwasami. Jeśli jeszcze nie wiesz, który kwas będzie najlepszy dla Twojej cery, to koniecznie przeczytaj ten artykuł. Możesz też napisać do naszego kosmetologa: [email protected] który pomoże dobrać Ci odpowiednią pielęgnację.
Czerwone plamy na skórze twarzy to najczęściej tzw. przebarwienia pozapalne, które stanowią problem estetyczny. Mogą pojawić się w przebiegu różnych schorzeń i uszkodzenia skóry (zranienia, oparzenia). Najczęściej jednak występują w trądziku młodzieńczym. Niekiedy zmiany utrzymują się długo i stanowią wyzwanie dla kosmetologa/dermatologa.
Jak powstają czerwone przebarwienia na twarzy?
Czerwone, czy nieznacznie fioletowe plamy na skórze twarzy (o średnicy 1-2 mm lub większe) pojawiają się po ustąpieniu zmian zapalnych, najczęściej w przebiegu trądziku młodzieńczego. Jest to w istocie rumień pozapalny, czyli „świeża”, nowa blizna, jeszcze bez pigmentu. Skłonność do pojawienia się rumienia pozapalnego dotyczy także osób o jasnej karnacji, z tzw. skórą naczyniową, z powierzchownie zlokalizowanymi naczyniami krwionośnymi, ze skłonnością do rumienia, zasinienia, czy teleangiektazji.
Typowe przebarwienia pozapalne, czyli pigmentacja pozapalna, wiąże się natomiast z obecnością melaniny. Czynnikiem prowokującym jej powstawanie jest miejscowy stan zapalny. Skłonność do pigmentacji pozapalnej wynika z indywidualnych predyspozycji i właściwości skóry. Pigmentacja pozapalna częściej występuje u osób o ciemniejszej karnacji. Powstawanie melaniny może być też dodatkowo indukowane przez ekspozycję na UV, czy u osób z zaburzeniami endokrynologicznymi lub przyjmującymi doustnie estrogeny (np. antykoncepcja hormonalna).
Lokalizacja zmian i choroby ustępujące z pozostawieniem przebarwień
Schorzenia, w których obserwujemy rumień, czerwone plamy na twarzy to zwykle trądzik młodzieńczy, trądzik z wydrapania, trądzik o późnym początku po około 25 roku życia, trądzik przetrwały. Najczęstsza lokalizacja to policzki, broda, czoło. Przebarwienia pojawiają się także po ustąpieniu stanu zapalnego w opryszczce zwykłej, liszaju płaskim, po oparzeniu, w odczynie fototoksycznym (substancja fotouwrażliwiająca i ekspozycja na UV) czy innych zmianach związanych z uszkodzeniem skóry np. po zranieniu. Przebarwienia mogą utrzymywać się kilka tygodni lub miesięcy.
Jak zmniejszyć widoczność przebarwień?
Profilaktyka przeciw powstawaniu przebarwień pozapalnych (czerwonych plamek na twarzy) to przede wszystkim leczenie dermatologiczne schorzeń predysponujących i prawidłowa pielęgnacja skóry. Istotne znaczenie ma zmniejszanie stanu zapalnego i unikanie samouszkadzania skóry przez wyciskanie, drapanie czerwonych wykwitów na twarzy, usuwanie strupów.
W celu redukcji przebarwień pozapalnych wskazane jest: