Lato to relaks, odpoczynek, zabawa, wiatr we włosach i cera muśnięta słońcem. W pielęgnacji też szukamy przyjemności. Odstawiamy ciężkie konsystencje i bogate formuły pełne składników aktywnych. Do jesieni czeka kilkuetapowa pielęgnacja i długie zabiegi upiększające. Wybieramy za to lekkie i łatwe w użyciu kosmetyki, najlepiej pachnące latem, ogrodem, morzem. Potrzebujemy orzeźwienia a cera nawilżenia. Wszystko to znajdziemy w linii Young Care Glow. Już same nazwy kosmetyków zachęcają do ich stosowania, poza tym kuszą owocowymi aromatami i smakowitymi konsystencjami.
Kosmetyki pachnące świeżymi owocami
Latem szczególnie ważne jest porządne i dokładne oczyszczenie cery z makijażu, kurzu, potu i sebum, których pod wpływem ciepła wydziela się więcej oraz usunięcie pozostałości filtrów UV. To zadanie doskonale spełni Limonkowa pianka do mycia twarzy. Ultradelikatna, puszysta i przyjemna w stosowaniu pianka skutecznie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Dodatkowo przeciwdziała powstawaniu niedoskonałości oraz zmniejsza nadmierne przetłuszczanie się skóry bez efektu przesuszenia. Dzięki trehalozie nawilża skórę, a aloesowi koi i wygładza. Subtelnie złuszczający ekstrakt z limonki zapewnia efekt odświeżenia i orzeźwiający cytrusowy aromat.
Jeśli czujemy potrzebę głębszego oczyszczenia cery, pozbycia się drobnych niedoskonałości sięgnijmy po obłędnie pachnący kosmetyk – Peelingujące smoothie do twarzy. Za sprawą fermentowanego ekstraktu z żurawiny zawierającego eksfoliujace enzymy, piasku wulkanicznego i biodegradowalnych drobinek złuszczających peeling redukuje zaskórniki, odblokowuje i zmniejsza widoczność tzw. porów skóry. Dodatkowo nawilża, wygładza i wyrównuje koloryt cery a olej z owoców leśnych przypomina smaki dzieciństwa.
Oczyszczonej i wygładzonej cerze bardzo, oj bardzo przyda się nawilżanie, którego latem nigdy dość. Dlatego śmiało nakładajmy na twarz nawilżający Krem-pudding intensywnie nawilżający o apetycznym owocowym aromacie. Zawarta w nim azeloglicynawyrówna koloryt, nawilży, uczyni cerę promienną i wolną od niedoskonałości. A ekstrakt z CICA (Centella asiatica) wygładzi ją, uelastyczni, ukoi podrażnienie i przesuszenia. Efekt glow zapewniony.
O każdej porze, po oczyszczaniu, peelingu, rano i wieczorem, w trakcie upalnego dnia, dobrze spryskać twarz limonkową Lemoniadą tonizującą do twarzy. Kto nie lubi lemoniady latem! A ta usprawnia proces naturalnego złuszczania się naskórka, wyrównuje i poprawia koloryt cery. Dodatkowo przeciwdziała powstawaniu niedoskonałości. Ekstrakty z limety kwaśnej, limonka, woda bambusowa orzeźwiają, odświeżają i tonizują. Nic tylko pryskać!
Zapach morskiej bryzy
Jeżeli chcemy przełamać owocowe klimaty równie wakacyjną morską nutą, wybierzmy morski stymulator naturalnego kwasu hialuronowego, który znajdziemy w linii Pure Care. Możemy sięgnąć również po algi Laminaria hyperborea bogate w kwas alginowy, białka, mannitol, jod, węglowodany, wolne aminokwasy oraz witaminy i minerały, które doskonale nawilżają skórę i działają przeciwstarzeniowo. Algi są głównym składnikiem Nawilżającego kremu z algami morskimi, który dzięki lekkiej formule idealnie sprawdzi się w wakacyjnym czasie.
Malinowe – żurawinowe smaki lata, algi i kwas hialuronowy niczym morska bryza, czynią pielęgnację prawdziwą przyjemnością a cerę nawilżoną i promienną.
Starzenie się skóry jest procesem nieuniknionym, jednak u jednych osób może przebiegać szybciej niż u innych i nie chodzi tu wcale o wpływ genów. Czynniki wewnątrzpochodne w tym uwarunkowania genetyczne, tylko w około 15-20% odpowiadają za nasz wygląd. Dużo większy udział mają czynniki zewnątrzpochone, w tym promieniowanie UV, które przyczynia się do tzw. fotostarzenia.
Co to jest fotostarzenie?
Fotostarzenie, czyli tzw. photoaging to przedwczesna forma starzenia się skóry, niezależna od uwarunkowań genetycznych, spowodowana wpływem promieniowania słonecznego, głównie UV. Proces ten jest następstwem kumulowania się dawki promieniowania w ciągu życia, jednak nawet pojedyncza nadmierna ekspozycja na słońce, prowadząca do oparzeń, ma swoje konsekwencje w postaci pogorszenia stanu skóry. Jak dużą rolę odgrywa UV w przyspieszonym starzeniu się skóry można zaobserwować na przykładzie skóry bliźniąt, którzy prowadzili odmienny tryb życia i w różnym stopniu eksponowali się na słońce.
Jak ochronny parasol
Nasza skóra dysponuje naturalnym mechanizmem obronnym przed oddziaływaniem na nią słońca. Jest nim zwiększona produkcja barwnika zwanego melaniną. Melanina może jednak występować w dwóch formach: czarno-brązowej eumelaniny oraz żółto-czerwonej feomelaniny. Niestety ta ostatnia nie chroni efektywnie skóry przed słońcem, a co więcej może ją uwrażliwiać na działanie promieni UV. Każdy z nas, w zależności od fototypu ma w skórze mieszaninę eumelaniny i feomelaniny (w różnych proporcach). Od tego której jest więcej, zależy w jakim stopniu jesteśmy naturalnie „odporni” na działanie promieniowania UV.
Fotostarzenie się skóry – objawy
Promieniowanie UV wielokierunkowo niekorzystnie wpływa na stan skóry. Powoduje m.in.:
suchość i szorstkość skóry – na skutek ekspozycji na promieniowanie UV dochodzi do uszkodzenia lipidów cementu międzykomórkowego, co powoduje osłabienie jego funkcji barierowych i zwiększenie transepidermalnej utraty wody. Suchość skóry pociąga za sobą dodatkowo zaburzenia w cyklu złuszczania komórek naskórka (turn over time TOT), co prowadzi do pogrubienia warstwy rogowej i szorstkości skóry,
występowanie przebarwień i nierównomiernego kolorytu cery – pod wpływem słońca dochodzi do zwiększonej produkcji melaniny i transportu jej do sąsiadujących keratynocytów. Przy nieprawidłowym, nierównomiernym rozmieszczeniu barwnika powstają przebarwienia. Niestety tendencja do ich powstawania nasila się wraz z wiekiem, a więc i rosnącą dawką promieniowania UV, która kumuluje się w skórze,
postawanie zmarszczek i utratę jędrności skóry – promieniowanie UV aktywuje także enzymy należące do grupy metaloptoreinaz. Związki te powodują degradację włókien kolagenu i elastyny. Proces ten dodatkowo nasila powstawanie tzw. wolnych rodników. W efekcie skóra traci struktury podporowe, traci jędrność i elastyczność, zaczynają pojawiać się na niej zmarszczki,
uszkodzenie ścian skórnych naczyń krwionośnych, teleangiektazje – metaloproteinazy uszkadzają nie tylko kolagen, będący rusztowaniem i podporą dla skóry, ale także ten budujący błonę podstawną naczyń skórnych. Skutkiem tego jest ich poszerzenie i powstawanie tzw. pajączków.
Wymienione zmiany zachodzą zwykle jednocześnie i są objawem procesu fotostarzenia się skóry.
Pierwsza linia obrony przed fotostarzeniem się skóry
Najlepszą metodą przeciwdziałania objawom fotostarzenia się skóry jest stosowanie kremu z filtrem. Nie ma większego znaczenia czy wybierzemy kosmetyk z filtrem fizycznym czy chemicznym, oba będą skuteczne jeśli będziemy stosować je prawidłowo. Ważny jest wybór odpowiednio wysokiego faktora (zwłaszcza jeśli mamy jasny fototyp skóry), aplikacja wystarczającej ilości preparatu oraz jego reaplikacja w ciągu dnia. Więcej o tym jak prawidłowo stosować krem z filtrem możecie przeczytać w tym artykule.
Witamina C i ceramidy – dodatkowe wsparcie
Działanie kremu z filtrem warto dodatkowo wspomóc uzupełniając pielęgnację o kosmetyki z witaminą C i ceramidami. Można śmiało powiedzieć ze witamina C jest niezastąpiona latem. Przeciwdziała bowiem praktycznie wszystkim niekorzystnym skutkom fotostarzenia się skóry. Hamuje aktywność metaloproteinaz, zapobiega powstawaniu przebarwień i rozjaśnia już istniejące, bierze udział w wytwarzaniu nowych włókien kolagenu, unieszkodliwia wolne rodniki. Jeśli zastanawiacie się jakie kosmetyki z witaminą C będą najlepsze na lato, to koniecznie przeczytajcie ten artykuł.
Ekspozycja skóry na promieniowanie UV prowadzi także do uszkodzenia lipidów budujących warstwę rogowa naskórka. W efekcie przestaje ona pełnić efektywnie swoje funkcje barierowe. Następuje więc zwiększona ucieczka wody ze skóry i łatwiejsze przenikanie w jej głąb substancji szkodliwych, alergenów. Niestety proces ten znacznie nasila fotostarzenie się skóry. Dlatego w okresie letnim warto wspomóc odbudowywanie ochronnej bariery naskórkowej poprzez stosowanie kosmetyków z ceramidami.
O czym jeszcze warto pamiętać?
Odpowiednio dobrana, letnia pielęgnacja może znacznie ograniczyć efekty fotostarzenia się skóry. Pamiętajmy jednak również o tym by unikać przebywania na słońcu w godzinach południowych.
KREM Z FILTREM
Pierwsza linia obrony przed fotostarzeniem się skóry
Odpowiednie nawilżenie skóry jest kluczowe nie tylko dla zachowania jej zdrowego wyglądu. Większość ważnych reakcji biochemicznych zachodzących w ludzkim organizmie, w tym skórze, wymaga odpowiedniego poziomu nawilżenia tkanek. W szczególności dotyczy to reakcji katalizowanych przez enzymy, których aktywacja następuje dopiero w środowisku wodnym.
Poszczególne warstwy skóry różnią się nie tylko pod względem budowy i funkcji, ale także poziomu nawilżenia. Zawartość wody w warstwie rogowej naskórka waha się w granicach 15-30%. W dolnej jej części (tej graniczącej z warstwą ziarnistą) dochodzi nawet do 70%. Największy „skok gradientowy” jest więc obserwowany pomiędzy s.corneum a s.granulosum, bowiem w warstwie ziarnistej zawartość wody może wynosić nawet 70%. Jest to porównywalne z ilością H2O w skórze właściwej.
Naskórek
Za poziom nawilżenia w naskórku odpowiedzialny jest tzw. naturalny czynnik nawilżający – NMF (ang. natural moisturizing factor). Jest on zlokalizowany w komórkach warstwy rogowej. Jego głównym zadaniem jest wiązanie cząsteczek wody, a więc dbanie o odpowiedni poziom nawodnienia s.corneum. Jest to możliwe dzięki hydrofilowemu charakterowi substancji wchodzących w jego skład.
W skład NMF-u wchodzą aminokwasy (40%), kwas piroglutaminowy (PGA) i jego sól sodowa (12%), mocznik (7%), amoniak, kwas moczowy, glikozamina, kreatynina (1,5%) oraz sole kwasu mlekowego, cytrynowego i mrówkowego. Prekursorem aminokwasów stanowiących podstawowy składnik NMF jest powstające w warstwie ziarnistej naskórka białko – filagryna, która warunkuje prawidłową, barierową funkcję naskórka. Co ważne, proces proteolizy filagryny, a w następstwie powstawania składników NMF jest uzależniony od stopnia wilgotności środowiska zewnętrznego. Zachodzi on jedynie przy wilgotności względnej pomiędzy 70-90%.
Oprócz NMF, na poziom hydratacji naskórka ma także wpływ tzw. szczelność bariery lipidowej. Jest ona zależna od dwóch czynników: spoiwa międzykomórkowego oraz stopnia przylegania korneocytów. Spoiwo międzykomórkowe (zwane też cementem międzykomórkowym) to mieszanina lipidów, która ze względu na swój hydrofobowy charakter stanowi swoistą barierę redukującą międzykomórkowy transport wody. Kolejną kwestią jest przyleganie komórek warstwy rogowej do siebie, które zapewniają korneodesmosomy. W wytworzeniu i utrzymaniu tych elementów biorą udział m.in. białka strukturalne oraz enzymy, których aktywność zależy w dużej mierze od poziomu nawodnienia naskórka.
Dysfunkcja wspomnianej bariery lipidowej oraz niewystarczająca zawartość NMF w naskórku prowadzi do wzmożonej przeznaskórkowej utraty wody (ang. transepidermal water loss, TEWL). W efekcie nawilżenie skóry maleje. O odwodnieniu mówi się wówczas, gdy utrata wody do otoczenia następuje szybciej niż jej transport z głębszych warstw naskórka i skóry właściwej.
Skóra właściwa
Za poziom nawilżenia skóry właściwej odpowiadają przede wszystkim substancje występujące w przestrzeni międzykomórkowej, czyli glikozaminoglikany (tzw. GAG). Są one wysoce higroskopijne, a ich wysoka zawartość w skórze przekłada się na jej optymalną hydratację. Wraz z wiekiem synteza GAG spada, przez co skóra stopniowo traci naturalny kompleks wiążący wodę.
W jaki sposób można zwiększyć nawilżenie skóry?
Aby utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry przede wszystkim należy nawadniać ją „od wewnątrz”, spożywając odpowiednią dawkę płynów. Przyjmuje się, że osoba dorosła na każdy kilogram masy ciała potrzebuje około 35 ml wody na dobę.
Drugą ważną kwestią jest dostarczanie skórze składników nawilżających od zewnątrz. O ile penetracja wielkocząsteczkowych substancji higroskopijnych jest niemożliwa bez zastosowania zabiegów medycyny estetycznej, o tyle przenikanie cząsteczek niewielkich rozmiarów jest już łatwiejsze. Badania przeprowadzone przez Essendoubi, M. i wsp. w 2016 roku dowiodły, że niskocząsteczkowy HA (20-50 kDa) penetruje do głębszych warstw naskórka. Zwiększa tym samym poziom jego nawilżenia.
Wielkocząsteczkowe substancje higroskopijne (kwas hialuronowy, hialuronian sodu, białka i ich hydrolizaty) pozostają tutaj nie bez znaczenia. Dzięki właściwościom higroskopijnym wiążą wodę z otoczenia i tworzą na powierzchni epidermis „kompres” redukujący różnicę w stężeniach wilgotności otoczenia i naskórka. Warto jednak zaznaczyć, że aby taki kompres pełnił dobrze swoją rolę i sam nie tracił cząsteczek wody, należy stosować dodatkowo preparat zawierający fazę tłuszczową. Może to być emulsja typu o/w lub w/o – w zależności od rodzaju i potrzeb skóry.
Zaleca się także stosowanie preparatów ze składnikami występującymi w naturalnym NMF (aminokwasy, mocznik, kwas PGA, sole kwasu mlekowego). Ze względu na hydrofilowy charakter wspomnianych substancji pomocne są tutaj promotory przenikania (np. gliceryna, glikol propylenowy, kwasy AHA).
Co więcej, należy kłaść nacisk na odpowiednią pielęgnację wzmacniającą barierę lipidową naskórka. Zbyt częste złuszczanie naskórka i zbyt agresywna pielęgnacja powodują ścieńczenie warstwy rogowej, a tym samym pogorszenie jej funkcji ochronnych.
O pielęgnacji skóry trądzikowej w okresie letnim opowiada Renata Zielińska, właścicielka Studia Urody Renovacja, Ekspert Anti-Aging Akademii Bandi Masterclass*
Trądzik pospolity najczęściej dotyka osoby w okresie nastoletnim. Jednak coraz częściej do gabinetów kosmetologicznych zgłaszają się pacjenci w wieku 30-40 lat, którzy szukają pomocy w walce z nasilonymi stanami zapalnymi. W społeczeństwie wciąż pokutuje przekonanie, że opalanie pomaga w leczeniu zmian trądzikowych. Dlaczego więc po okresie letnim do gabinetów kosmetologicznych zgłaszają się osoby z zaostrzeniem stanów zapalnych?
Trądzik – etiopatogeneza
Trądzik jest problemem skórnym o złożonej etiologii. Do najważniejszych czynników powodujących powstawanie zmian trądzikowych należą zaburzenia hormonalne oraz predyspozycje genetyczne. Bardzo duży wpływ ma tutaj również nieodpowiednia pielęgnacja oraz tryb życia (dieta, stres, używki, brak aktywności fizycznej). W przebiegu trądziku pospolitego mamy do czynienia z przerostem i nadmierną keratynizacją gruczołów łojowych oraz ze zwiększeniem ilości produkowanego łoju. W konsekwencji czego powstają wykwity, takie jak grudki, krosty, guzki, cysty i torbiele.
Co z tym słońcem?
Walka z trądzikiem jest bardzo trudna i złożona, tym bardziej, że nie zawsze jesteśmy w stanie zlikwidować przyczynę powstawania zmian skórnych. Wśród osób dotkniętych tą chorobą często panuje przekonanie, że opalanie pomaga w leczeniu zmian trądzikowych. Eksponowanie skóry na słońce rzeczywiście chwilowo „zasusza” wykwity. Jednak skóra posiada wiele mechanizmów, które mają za zadanie chronić głębsze jej warstwy przed destrukcyjnym działaniem promieniowania UV. Oprócz zwiększonej produkcji melaniny, co obserwujemy w postaci opalenizny, w naskórku zwiększa się także grubość warstwy rogowej.
Jak już wcześniej wspomniałam, w przebiegu trądziku obserwujemy nadmierną produkcje łoju, który nie jest w stanie wydostać się na powierzchnię skóry przez zgrubiałą warstwę rogową. Następstwem tego jest nasilenie zmian trądzikowych. Ponadto opalanie przyczynia się do powstawania przebarwień oraz przedwczesnego starzenia się skóry. Podczas ekspozycji na promieniowanie UV powstają w skórze wolne rodniki, których nadmiar wywołuje stres oksydacyjny. Upośledza on fizjologiczne funkcje komórek, co prowadzi do m. in. zaostrzenia stanów zapalnych i przyspieszonej degradacji kolagenu.
Jak zatem pielęgnować skórę problematyczną w okresie letnim?
Biorąc więc pod uwagę szkodliwość promieniowania UV, najważniejszym punktem w pielęgnacji skóry trądzikowej jest wypracowanie nawyku stosowania wysokich filtrów przeciwsłonecznych przez cały rok, z uwzględnieniem reaplikacji najlepiej co 2-3 godziny. Oprócz tego warto pamiętać o peelingach, najlepiej enzymatycznych, które będą pomagać w kontrolowaniu nadmiernego rogowacenia. W pielęgnacji skóry trądzikowej świetnie sprawdzą się preparaty działające przeciwzapalnie i seboregulująco, które zawierają m. in. azeloglicynę, cynk, niacynamid, kwas azaleinowy, migdałowy, salicylowy. Należy także pamiętać o antyoksydantach, które chronią przed działaniem wolnych rodników. Tu dobrze sprawdzi się np. galusan epigallokatechiny, witamina E oraz witamina C.
W pielęgnacji cery z trądzikiem często zapominamy o jej nawilżaniu. Konsekwencją tego jest zaburzenie bariery hydrolipidowej, co może pogorszyć stan skóry. Dlatego ważne jest stosowanie kosmetyków o działaniu nawilżającym i łagodzącym, zawierających m.in. trehalozę, kwas hialuronowy, skwalan i ektoinę. Warto zwrócić uwagę, aby kosmetyki nie wykazywały właściwości komedogennych.
*Akademia Bandi Masterclass to cykl szkoleń adresowany do specjalistów z wykształceniem kierunkowym i wieloletnim (min. 3-letnim) doświadczeniem w pracy przy wykonywaniu zabiegów kosmetycznych. Przeznaczony dla osób nieustannie pogłębiających swoją wiedzę z zakresu kosmetologii i nauk pokrewnych.
Dobra baza pod makijaż potrafi zdziałać cuda! Utrwala makijaż, ułatwia jego równomierne nakładanie, a nawet poprawi koloryt cery, aby ta wyglądała na wypoczętą! Są też i takie bazy pod makijaż, które dodatkowo pielęgnują cerę.
Baza pod makijaż i serum w jednym!
Lubisz, kiedy Twój kosmetyk natychmiast poprawia wygląd cery, a jego regularne stosowanie przysłuży się cerze na długo? Tak działają bazy pod makijaż od Bandi!
Utrwalenie makijażu i aktywne, globalne działanie odmładzające w jednym, czyli Peptydowy eliksir odmładzający – już od pierwszego użycia zachwyca opalizującymi mikro-drobinkami, przywracającymi cerze promienny, wypoczęty wygląd. Nieprzespana noc, intensywny tryb życia, czy po prostu chęć poprawy wyglądu to główne powody, dla których warto go mieć. Stosuj regularnie, a zobaczysz jak poprawi się nawilżenie cery. Dzięki peptydom wzrośnie też jej sprężystość, a zmarszczki staną się mniejsze! Ciekawostka – ten kosmetyk zawiera optyczny wypełniacz zmarszczek, który poza zmniejszaniem widoczności drobnych linii redukuje też widoczność tzw. rozszerzonych porów skóry. Produkt ma leciutką konsystencję i znakomicie sprawdza się do pielęgnacji każdego rodzaju cery.
Baza pod makijaż i poprawa kolorytu – takie właściwości ma Przeciwzmarszczkowa baza rozświetlająca. Zawiera subtelne drobinki rozświetlające szybko przywracające cerze naturalny GLOW. Stosuj systematycznie, a odkryjesz, że potrafi poprawić koloryt cery na długo i zredukować drobne zmarszczki! Wszystko dzięki delikatnie stymulującemu odnowę komórkową kawiorowi limonkowemu i poprawiającym koloryt cery biofermentowi z bambusa i niacynamidowi. Lekka konsystencja, dla każdego rodzaju cery.
All-in-one, czyli 1 kosmetyk a wiele efektów
Kosmetyki, których działanie zobaczysz natychmiast po użyciu, a długoterminowe stosowanie poprawi wygląd cery na długo są w zasięgu Twojej ręki. Bazy pod makijaż potrafią więcej iż może się wydawać!
Który z kosmetyków all in one odpowiada obecnym potrzebom Twojej cery? Poprawiający jędrność Peptydowy eliksir odmładzający czy Przeciwzmarszczkowa baza rozświetlająca?
Przebarwienia, szorstkość naskórka, podrażnienia, to problemy, z którymi w okresie lata często boryka się skóra twarzy. Staramy się im przeciwdziałać stosując kremy z filtrem, kosmetyki hamujące nadmierną produkcję melaniny, preparaty silnie nawilżające. A co ze skórą głowy? Czy poświęcamy jej równie dużo uwagi? W tym przypadku pielęgnacja jest zwykle znacznie bardziej uboga, a to może skutkować nadmiernym przetłuszczaniem się włosów.
Przetłuszczanie się włosów – przyczyny
Przetłuszczanie się włosów to następstwo nadmiernego wydzielania sebum przez gruczoły łojowe, znajdujące się na skórze głowy. Na początku warto powiedzieć, że nie możemy ograniczyć ich pracy do zera. Co więcej, byłoby to bardzo niekorzystne dla włosów. Wydzielanie przez skórę głowy sebum jest bowiem istotnym elementem naturalnego nawilżania włosów. Bez łoju włosy stałyby się suche, matowe, szorstkie i łamliwe. Jeśli jednak sebum wydzielanie jest w nadmiarze, dochodzi do zbyt szybkiego przetłuszczania się włosów. Jest to niekorzystne nie tylko ze względów estetycznych.
Czynniki predysponujące do nadmiernego łojotoku możemy podzielić na wewnątrzpochodne i zewnątrzpochodne. Do tych pierwszych należą głównie uwarunkowania genetyczne i hormonalne. Przetłuszczanie się włosów współistnieje często z przetłuszczaniem się skóry twarzy i może być efektem nieprawidłowego poziomu hormonów np. tarczycy lub wrodzoną zwiększoną wrażliwością gruczołów łojowych na androgeny. Do zewnątrzpochodnych czynników zaliczyć możemy wysokie i niskie temperatury, suche powietrze, nieprawidłową dietę, czy źle dobraną lub zbyt minimalistyczną pielęgnację.
Dlaczego włosy przetłuszczają się latem?
Latem skóra łatwo ulega wysuszeniu. Dotyczy to nie tylko partii twarzy czy ciała, ale także głowy. Chcąc bronić się przed tym, skóra zaczyna wytwarzać zwiększone ilości sebum (naturalnego czynnika chroniącego przed jej odwodnieniem). Skutkiem tego jest właśnie nadmierny łojotok, który na skórze głowy powoduje szybsze przetłuszczanie się włosów. Odpowiednia pielęgnacja skóry głowy w okresie letnim jest więc niezwykle istotna. Nie wystarczy sięgnąć jedynie po kosmetyk zabezpieczający końcówki włosów przed rozdwajaniem, ważne jest również odpowiednie nawilżanie skóry głowy.
Wyeliminuj błędy pielęgnacyjne
Co poza przesuszeniem skóry głowy w okresie letnim może nasilać przetłuszczanie się włosów? Niewątpliwie problem ten pogłębiać może także nieprawidłowa pielęgnacja. Na to warto zwrócić uwagę:
stosowanie zbyt silnie odtłuszczających środków myjących – mocne oczyszczanie skóry głowy może doprowadzić do jej przesuszenia i w konsekwencji zwiększonego wydzielania sebum,
mycie głowy niedokładnie, zbyt delikatnymi szamponami – zarówno stosowanie słabo oczyszczających skórę preparatów, jak i jednokrotne umycie głowy, mogą skutkować niedokładnym usunięciem łoju,
słabe spłukiwanie środków myjących – nałożenie na skórę zbyt dużej ilości szamponu („aby lepiej się pieniło”) sprawia, że dużo trudniej usunąć go z powierzchni skóry. A pozostawiony w ten sposób preparat może skutkować podrażnieniami i przesuszeniem skóry głowy, które w konsekwencji nasilają łojotok. Dlatego przed aplikacją na skórę głowy szamponu, warto go dodatkowo rozcieńczyć chłodną wodą,
brak oczyszczania skóry głowy peelingiem – obumarłe komórki naskórka, łój, pozostałości kosmetyków do stylizacji, to wszystko zalega na naszej skórze głowy jeśli nie stosujemy regularnie peelingu. To niezbędny kosmetyk, jeśli borykamy się z przetłuszczaniem się włosów.
Do pielęgnacji przetłuszczającej się skóry głowy warto wybierać takie kosmetyki, które dobrze oczyszczą skórę, ale bez naruszenia jej prawidłowej bariery lipidowej, a także będą oddziaływały na regulację wydzielania sebum przez gruczoły łojowe. Sprawdzi się tu idealnie Tricho-szampon fizjologiczna kąpiel do skóry głowy i włosów z miętą pieprzową, probiotykami, prebiotykami i łagodną bazą myjącą oraz Tricho-eksptakt przeciw przetłuszczaniu się skóry głowy i włosów z drożdżami, tymiankiem i kompleksem mikrobiomowym.
Nie lekceważ problemu
Przetłuszczanie się włosów to nie tylko problem natury estetycznej. W dłuższej perspektywie czasu może on skutkować osłabieniem mieszków włosowych i zwiększonym wypadaniem włosów. Dlatego problemu tego nie można przeczekać, a tym bardziej nie wskazane jest zmniejszenie częstotliwości mycia głowy, o czym czasem możemy przeczytać w internetowych poradach. W tym przypadku warto jednocześnie stosować kosmetyki, które będą redukowały nadmierne wydzielanie sebum i ograniczą zwiększone wypadanie włosów.
TRICHO ESTHETIC
Profesjonalna odpowiedź na problemy skóry głowy i włosów