Opalona skóra nadal jest symbolem atrakcyjnego, pięknego i zdrowego wyglądu. Jest przez nas pożądana, szczególnie wiosną i latem, kiedy pozbawiamy się kolejnych warstw garderoby i odsłaniamy nogi, ramiona, dekolt.
W celu uzyskania ciemniejszego koloru skóry większość społeczeństwa korzysta regularnie z kąpieli słonecznych lub ekspozycji na sztuczne promieniowanie UV. Wielokrotna ekspozycja na promieniowanie naturalne, bądź sztuczne może prowadzić do osłabienia zdolności barierowych i podrażnień skóry. Jest przyczyną przyśpieszonego starzenia się skóry, które objawia się najczęściej: widoczymi zmarszczkami, wzrostem grubości warstwy stratum corneum, utratą jędrności, hiperpigmentacją, poszerzonymi naczyniami krwionośnymi, w konswekwencji może doprowadzić również do raka skóry.
Wzrost świadomości społeczeństwa odnośnie destrukcyjnego działania promienowania UV, przy istniejącej modzie na opaloną skórę, doprowadziły do potrzeby uzyskania opalenizny bez wyżej wymienionych skutków ubocznych. Bezpieczną alternatywą do opalania stały się preparaty kosmetyczne, które pozwalają uzyskać odpowiednio ciemniejszy koloryt skóry. Początki kremów samoopalających sięgają lat 60 XX wieku, wtedy powstał pierwszy krem samoopalający o nazwie “Man Tan” i służył jako balsam po goleniu dla mężczyzn.
W jaki sposób działają substancje zmieniające kolor naszej skóry, po aplikacji preparatu kosmetycznego? Najczęściej stosowaną i dobrze poznaną substancją jest DHA-dihydroksyaceton. Jego właściwości brązujące zostały odkryte przypadkowo w 1957 roku, kiedy to lek podawany dzieciom w terapii cukrzycy zaplamioną skórę zmieniał na brązową (lek z zawartością DHA). Stężenie dihydroksyacetonu w preparatach kosmetycznych wacha się od 2,5-10%. Jest to substancja, która po zetknięciu ze skórą reaguje z odpowiednimi aminokwasami, dając związki barwne, powodując w ten sposób przyciemnienie skóry.
Indywidualna mieszanka aminokwasów w naszej skórze determinuje efekt opalenizny po zastosowaniu preparatu samoopalajacego. Patrz Tabela.1.
Wpływ na uzyskany efekt ma również grubość naskórka, ilość aminokwasów, ilość użytego przez nas preparatu, pH skóry, a także zawartość procentowa DHA w formulacji. Po raz pierwszy reakcja dihydroksyacetonu z aminokwasami została opisana przez Louise Camille Maillarda w 1912 roku. Polega ona na reakcji nieenzymatycznych wolnych grup aminowych z grupami karboksylowymi grup redukujących (patrz Rysunek.1.). Reakcja ta zachodzi bardzo szybko i prowadzi do powstania barwnych związków polimerycznych zwanych melanoidami. Efekt opalonej skóry po zastosowaniu kremu z DHA (dihydroksyaceton) jest widoczny już po 1-2 h. Właściwości DHA zaowocowały powstaniem wielu kosmetyków samoopalających.
Innym bardzo podobnym związkiem, który z powodzeniem może zastąpić DHA jest erytruloza (1,3,4-trihydroksy-2-butanon). Jej budowa chemiczna i właściwości są bardzo zbliżone do DHA. Charakteryzuje się natomiast większą stabilnością, dlatego na efekt opalenizny trzeba czekać nawet całą dobę od momentu aplikacji.
Do składników poprawiających koloryt skóry stosowanych w połączeniu z DHA należą naturalne ekstrakty rośliine np. ekstrakt z korzenia marchewki, ekstakt z łupiny orzecha zawierający Juglon, ekstrakt z rośliny Lawsonia internis zawierający Lawson. Ekstrakty roślinne w połączeniu z DHA dają efekt bardzo zbliżony do naturalnej opalenizny, zastosowane samodzielnie nie przynoszą zadowalających efektów na skórze.
Obecnie działanie praparatów samoopalających nie ogranicza się tylko i wyłącznie do nadania równomiernej, atrakcyjnej opalenizny. Preparaty te często wzbogacone są w nowoczesne składniki aktywne, dając wielofunkcyjne samoopalacze. Mogą działać również ujędrniająco, antycellulitowo. nawilżająco, przeciwzmarszczkowo, ochronnie przed promieniowaniemUVA/UVB. Dodatkowym atutem każdego samoopalacza mogą być pięknie mieniące się na skórze pigmenty rozświetlajace w kolorze brązu lub złota, które nadają promienny i świeży wygląd naszej opalonej skórze.
Witamina E (tocopherol), nazywana też witaminą młodości i płodności to jeden z najważniejszych „zmiataczy wolnych rodników” najczęściej stosowanych w kosmetykach.
Wolne rodniki
cząsteczki związków organicznych (głównie – tlenu) pozbawione jednego elektronu, bez którego stanowią niepełne cząsteczki. Dążą więc za wszelką cenę do tego, aby uzupełnić brakujący elektron z cząsteczek związków znajdujących się w innych tkankach. Są aktywne i szybko się przemieszczają, napotkawszy zdrowe cząsteczki, błyskawicznie wchodzą z nimi w reakcje, zabierając potrzebny im elektron. Powodują: uszkodzenia białek, tłuszczów i kwasów nukleinowych zdrowych komórek, a także spustoszenie w zasobach tlenowych. W efekcie wolne rodniki rujnują zdrowie i przyczyniają się do przedwczesnego starzenia się organizmu. Odkryta została w 1922 roku, wyizolowana w 1936 roku i po raz pierwszy zsyntetyzowana w 1938 roku. Jest oleistą substancją całkowicie rozpuszczalną w tłuszczach, a praktycznie nierozpuszczalną w wodzie. Ze względu na te właściwości możemy ją głównie spotkać w emulsjach (kremach odżywczych, balsamach regeneracyjnych, mleczkach, maściach, maskach), pomadkach, odżywkach do włosów, czy ostatnio bardzo popularnych skoncentrowanych olejkach.
Budowa witaminy E
Witamina E stanowi grupę ośmiu rozpuszczalnych w tłuszczach związków chemicznych z grupy steroli i występuje głównie w postaci 4 pochodnych (izomerów) tokoferolu:
Rys. nr 1. Witamina E (INCI: Tocopherol) [3]
Najskuteczniejszym z nich jest α – Tokoferol. Tokoferole są odporne na działanie kwasów, zasad, i wysokiej temperatury, zaś mało odporne na światło, utleniacze i tlen. Dlatego też w produktach pielęgnacyjnych często używa się stabilniejszej formy witaminy E – octanu tokoferolu (INCI: tocopherol acetate), który jest trwałym, odpornym na promieniowanie UV, dobrze wchłanianym składnikiem kosmetycznym.
Źródła witaminy E
Witamina E jest surowcem szeroko rozpowszechnionym w naturze. Najbogatsze jej źródła stanowią oleje: z kiełków pszenicy, awokado, słonecznikowy, sojowy, produkty zbożowe oraz zielone części roślin (groszek, sałata). Ponadto występuje w żółtkach jaj, wątrobie, margarynie i maśle. Można ją także otrzymać na drodze syntezy chemicznej.
Aktywność witaminy E
Tokoferole są silnymi antyutleniaczami, dlatego początkowo wykorzystywano je jako dodatki funkcyjne, stabilizujące w preparatach kosmetycznych o składzie bogatym w oleje pochodzenia naturalnego z wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych. Działanie fizjologiczne tokoferoli na skórę związane jest z ich właściwościami ochronnymi (neutralizowanie wolnych rodników – promotorów procesów starzenia skóry), dzięki temu witamina młodości wykazuje szereg aktywności:
zabezpiecza przed peroksydacją inne witaminy, hormony, enzymy i lipidy błon komórkowych poprawiając ich wytrzymałość,
przeciwdziała zmianom starczym i degeneracyjnym skóry oraz chroni ją przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych (promieniowanie UV, ozon, smog),
ochrania lipidy cementu międzykomórkowego, włókna kolagenowe i elastyczne przed utlenianiem i zniszczeniem, przeciwdziałając starzeniu się skóry,
zaabsorbowana przez naskórek chroni i hamuje procesy fotostarzenia skóry: wolne rodniki powstające w skórze pod wpływem naświetlania promieniami UV mogą powodować podrażnienia i oparzenia słoneczne, a w konsekwencji przyspieszony proces starzenia skóry,
niedobór witaminy E prowadzi do wzrostu ilości nadtlenków organicznych w organizmie, które niszczą struktury układustratum corneum (ograniczają stabilność i spójność błon komórkowych), co prowadzi do obniżenia ogólnego poziomu nawilżenia (zwiększenia współczynnika TEWL).
Istotne znaczenie ma zastosowanie witaminy E w szerokiej gamie kosmetyków regenerujących, przeznaczonych do stosowania w okresie wzmożonej ekspozycji na promieniowanie UV. Działanie witaminy E zmniejszające wrażliwość na promieniowanie UV powoduje coraz większe zainteresowanie stosowaniem tokoferoli również w kremach i innych kosmetykach dedykowanych do i po opalaniu. Witamina młodości aktywizuje i działa odżywczo na skórę, poprawia jej ukrwienie oraz zwiększa elastyczność tkanki łącznej. Wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża skórę. Ma działanie podobne do emolientów, tj. wzmacnia barierę ochronną skóry.
Wybierając preparat kosmetyczny zwierający w składzie witaminę młodości, powinno zwracać się uwagę na jej zawartość. Przy niskich stężeniach może ona bowiem pełnić jedynie rolę ochronną w stosunku do składników, głównie nienasyconych kwasów tłuszczowych preparatu kosmetycznego. Stosowane stężenia witaminy E, które mogą zapewnić nam korzystne oddziaływanie w stosunku do naszej skóry, wahają się w granicach 1,5 do 3% w przeliczeniu na czysty tokoferol. W najnowszych generacjach produktów kosmetycznych wykorzystuje się jej synergistyczne działanie z witaminami A i C chroniąc je przed utlenianiem i zwiększając efekt zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się naszej skóry.
Jestem chemikiem i technologiem. Od lat specjalizuję się w opracowywaniu zaawansowanych preparatów kosmetycznych. Obecnie zarządzam pracownią laboratoryjną oraz odpowiadam za innowacyjny proces twórczy i poprawne spełnianie wymagań legislacyjnych stawianym wyrobom kosmetycznym wprowadzanym na rynek. W pracy cenię przyjazną atmosferę, chęć działania, współpracy, spokój oraz poczucie panowania nad wszystkimi zadaniami. Jestem dociekliwa i kreatywna! Lubię czasem oderwać się od chaosu i przez chwilę na nowo się zastanowić.
W wolnych chwilach namiętnie uprawiam różne formy ruchu, uwielbiam sprawiać sobie małe przyjemności i czytać.
Liposomy odkryto ponad 55 lat temu, a dokładnie od trzech dziesięcioleci są one stosowane w kosmetykach. Co sprawia, że przy tak dynamicznym rozwoju branży i stale rosnącej liczbie nowych, obiecujących składników liposomy są wciąż na topie?
Skóra ludzka – największy organ naszego ciała – to zewnętrzna fizjologiczna ochrona człowieka przed czynnikami środowiska zewnętrznego. Jest barierą nie do przejścia dla większości substancji chemicznych, co zawdzięcza swojej strukturze. Pierwszą linią obrony przed substancjami zewnętrznymi jest warstwa rogowa naskórka, która blokuje większość składników kosmetyków przed przeniknięciem do wewnętrznych warstw skóry. Dlatego też działanie wielu preparatów kosmetycznych ogranicza się wyłącznie do powierzchniowych warstw naskórka.
Jak w takim razie pokonać tę barierę i dostarczyć pożądaną substancję aktywną zawartą w produkcie kosmetycznym w miejsce docelowe? To kluczowa kwestia dla naukowców. Na podstawie wieloletnich badań udało się stworzyć skuteczne struktury nośnikowe.
Naśladując naturę
Skóra składa się z setek miliardów komórek. Każda z tych komórek otoczona jest przez zewnętrzną membranę zwaną błoną komórkową. Błona komórkowa zbudowana jest głównie z lipidów: fosfolipidów i glikolipidów, tworzących struktury dwuwarstwowe. Membrana komórkowa pełni funkcję ochronną, a optymalne działanie wszystkich komórek jest regulowane przez jej półprzepuszczalność. Funkcja ta kontroluje procesy metaboliczne oraz umożliwia wymiany komórkowe między wnętrzem komórki a jej otoczeniem.
Fosfolipidy i glikolipidy, które natura stworzyła do budowania błon komórkowych, są strukturami umożliwiającymi zwiększenie biodostępności substancji w głębszych warstwach naskórka. Od strony technologicznej są naturalnymi środkami powierzchniowo czynnymi – przyjaznymi naszej skórze, o fizjologicznej aktywności. Fosfolipidy okazały się też skutecznym materiałem pozwalającym na tworzenie struktur nośnikowych.
Liposomy u szczytu sławy
Liposomy to mikroskopijne, sferyczne pęcherzyki o średnicy od 80 do 400 nm, których otoczka lipidowa zbudowana jest z podwójnej warstwy fosfolipidów. Ich struktura jest bardzo podobna do naturalnych lipidów naskórka. Dzięki temu wykazują do nich unikalne powinowactwo. Zostały odkryte w 1961 roku przez angielskiego biofizyka Aleca Banghama, natomiast w kosmetykach wykorzystano je po raz pierwszy dopiero w 1986 roku. Liposomy umożliwiają dostarczanie wyższych stężeń składników aktywnych do głębszych warstw naskórka, a składniki membrany liposomów, takie jak fosfatydylocholina, cholesterol i ceramidy same w sobie wpływają na właściwości stratum corneum.
Liposomy to struktury, w których łatwo jest zamknąć i przechowywać związki biologicznie czynne. Dzięki temu formy te stabilizują „reaktywne”, „wrażliwe” substancje aktywne, zwiększają ich biodostępność i umożliwiają kontrolowane w czasie uwalnianie tych składników.
Wielokierunkowe działanie liposomów
Nośniki substancji aktywnych
Wewnątrz otoczki w liposomach są umieszczane pożądane substancje aktywne, najczęściej należą do nich: aminokwasy, peptydy, witaminy, ceramidy, kwasy, cholesterol. Nośnik przenosi je głęboko w kierunku skóry właściwej, w miejsce docelowe. Dzięki temu możemy uzyskać interesujące nas efekty, czyli działanie przeciwstarzeniowe, łagodzenie, wzmacnianie funkcji barierowych skóry oraz jej odżywienie i nawilżenie. Modyfikując warunki tworzenia oraz substancje wyjściowe, można otrzymać liposomy o różnych właściwościach.
Liposomy puste wbudowują się w struktury cementu międzykomórkowego
Jest to ogromną zaletą, gdyż ich skład bardzo przypomina strukturę lipidową skóry. Dzięki temu same otoczki poprawiają stopień nawilżenia naskórka poprzez regenerację i odtworzenie lipidów naskórka, zwłaszcza dotyczy to liposomów wielowarstwowych.
Zapobiegają rozkładowi substancji aktywnych
W czasie przechowywania produktu kosmetycznego oraz w czasie transportu do głębszych warstw skóry otoczka liposomu chroni substancje aktywne przed szkodliwym wpływem środowiska zewnętrznego i rozkładem enzymatycznym. Pozwala też na dostarczenie substancji aktywnych niestabilnych w normalnych warunkach lub drażniących przy bezpośrednim użyciu.
Mechanizm działania na skórę
Liposomy posiadają zdolność do penetracji do warstwy rogowej naskórka dzięki budowie bardzo podobnej do lipidowych struktur cementu międzykomórkowego. W warstwie rogowej naskórka następuje rozkład liposomów i uwolnienie zawartych w nich składników aktywnych.
Efektywność a bezpieczeństwo
Zastosowanie nośników liposomowych w kosmetyce pozwoliło na pokonanie trudności związanych z transportem substancji aktywnych do głębszych warstw skóry. Ze względu na efektywność i skuteczność działania kosmetyków istotne jest, by substancje aktywne z preparatu przechodziły na odpowiednią głębokość w skórze, jednakże nie na tyle głęboko, by prowadzić do biodostęp-ności ogólnoustrojowej. Absorbcja przeznaskórkowa substancji czynnych powinna prowadzić do osiągnięcia efektu kosmetycznego, a nie farmaceutycznego. Stopień penetracji zależy przede wszystkim od składu chemicznego formuły, formy preparatu (krystaliczna, ciekłokrystaliczna, żelowa), rozmiaru cząsteczek, stanu termodynamicznego czy właściwości fizyko-chemicznych. Naukowcy nadal pracują nad udoskonaleniem form podania związków biologicznie czynnych, idąc ostatnimi laty w kierunku szybko rozwijającej się nanotechnologii. Dlatego też coraz częściej w kosmetyce możemy spotkać nanosomy – cząsteczki o wielkości poniżej 100 nm. Należy zwrócić uwagę na bezpieczeństwo stosowania tego typu składników ze względu na zdolność do pokonania bariery naskórkowej i dotarcia do żywych warstw naskórka.
Nanocząstki a prawo
Prawo kosmetyczne, a w szczególności Rozporządzenie EU 1223/2009, nakazuje, by składniki typu „nano” traktować z większą uwagą i bardziej rygorystycznie przy ocenie bezpieczeństwa produktów kosmetycznych. Wszystkie składniki zastosowane w postaci nano-materiałów powinny być wyraźnie wskazane w wykazie składników na etykiecie produktu. Wyraz „nano” należy podać po nazwie składnika. Ponadto kosmetyki zawierające nano-materiały powinny być zgłaszane do Komisji Europejskiej sześć miesięcy przed wprowadzeniem do obrotu i notyfikowane na międzynarodowej platformie CPNP (Cosmetic Products Notification Portal). Dla tego typu produktów należy podać szereg dodatkowych informacji, m.in.: identyfikację nanomateriału, specyfikację, wielkość cząsteczek, profil toksykologiczny. Komisja Europejska może zwrócić się do komitetu SCCS (Scientific Committee on Consumer Safety) z prośbą o wydanie opinii na temat danego nanomateriału, by mieć pewność co do bezpieczeństwa konsumenta. To niestety trwa znacznie dłużej niż 6 miesięcy – należy o tym pamiętać, gdy sięgamy po taki produkt.
Literatura
E.Sikora, M. Olszańska, J. Ogonowski: Chemia i technologia kosmetyków, Politechnika Krakowska, Kraków 2012;
A. Kozubek: Wstęp do technologii liposomowej, Wrocław 2004;
B. Sarecka-Hujar, A. Jankowski, J. Wysocka: Liposomy – postać modyfikująca transport substancji aktywnych przez skórę. Część 2. Zastosowanie w transporcie leków o działaniu ogólnoustrojowym, Annales Academiae Medicae Silesiensis 2011; 4. Badania kliniczne Rona Care VTA, EMD Chemicals, www.emdchemicals.com
Wiek przybliżonego czasu pojawienia się skóry dojrzałej różnie bywa podawany. Jedni utożsamiają skórę dojrzałą z okresem okołomenopauzalnym, inni, już po 30 roku życia, gdy widoczne są pierwsze oznaki starzenia skóry.
W miarę upływu lat skóra starzeje się, a zmiany są coraz bardziej nasilone – zmarszczki, spadek sprężystości, zmiany degeneracyjne. Natomiast mechanizmy naprawcze są coraz mniejsze, związane z ograniczeniem możliwości regeneracji i wzrostu komórek. Im wcześniej rozpoczęta profilaktyka, tym skuteczniejsza.
Proces starzenia się organizmu zależy od czynników genetycznych, starzeniu również podlega skóra. W Cesarstwie Rzymskim kobiety żyły około 25 lat, obecnie czas życia kobiet w Polsce wydłużył się do 81 lat i wciąż ma tendencję wzrostową, a więc kobieta będąca w menopauzie żyje około 1/3 życia! Jest aktywna i chce młodziej wyglądać.
Starzenie skóry genetycznie uwarunkowane, czyli wewnątrzpochodne związane jest ze spadkiem hormonów w okresie okołomenopauzalnym, tzw. starzenie hormonalne, na które nakłada się starzenie chronologiczne, związane z wiekiem, przez niektórych określane jako fizjologiczne. Do tego procesu dołącza się starzenie zewnątrzpochodne, a więc wywołane przez czynniki środowiskowe, najbardziej znane to starzenie posłoneczne – fotostarzenie i starzenie związane z ekspozycją na dym tytoniowy„skóra palacza”. Niektórzy wyróżniają starzenie związane z mimiką tzw. miostarzenie.
Im więcej czynników uszkadzających, nakładających się, tym proces starzenia skóry przebiega szybciej. Obraz skóry jest wypadkową tych czynników i w zmianach bardzo nasilonych możemy mówić o skórze starczej. Na starzenie posłoneczne narażone są przede wszystkim osoby o jasnej karnacji, o słabej naturalnej ochronie, chętnie eksponujące się na słońce. Obserwuje się pogrubienie skóry, głębokie zmarszczki i bruzdy, nierównomierny rozkład barwnika, a więc przebarwienia i odbarwienia, obraz pstrej skóry, widoczne są także teleangiektazje. Skóra jest szorstka z hyperkeratozą, czyli zgrubieniem naskórka – warstwy rogowej. Pojawiają się zmiany przednowotworowe i nowotwory skóry. Skóra, która starzeje się fizjologiczne jest ścieńczała, wiotka z licznymi drobnymi zmarszczkami. W badaniu histologicznym skóry ze starzeniem posłonecznym przeważają zmiany przerostowe, nierównomierny rozkład barwnika, czyli melaniny, zaciera się granica skórno- naskórkowa, skracają sople naskórkowe i brodawki skórne, dochodzi do zwyrodnienia włókien sprężystych i zbijania się w bezpostaciowe masy – elastoza. W starzeniu fizjologicznym przeważają zmiany zanikowe – spada liczba włókien kolagenowych, są jakby „rzadziej ułożone” – zmniejsza się ich gęstość. Skóra traci prawidłowe napięcie, nie ma podpory z rusztowania z włókien kolagenowych i sprężystych i w tych miejscach jakby się zapada tworząc zmarszczki. Komórki warstwy podstawnej dzielą się wolniej. Stopniowo pogarsza się unaczynienie. Mniejsza liczba gruczołów łojowych i potowych prowadzi do suchości skóry. Stopniowo skóra daje obraz skóry dojrzałej wykazującej elementy starzenia fizjologicznego i posłonecznego, obraz kliniczny zależy od genetycznych uwarunkowań i czynników środowiskowych. Może być to cera sucha, wrażliwa, naczyniowa lub ze skłonnością do przetłuszczania się.
Posiadając wiedzę o tych procesach można je opóźnić przez odpowiednią profilaktykę. Konieczna jest ochrona przed słońcem, stosowanie wysoce aktywnych składników opóźniających starzenie skóry, jak i o właściwościach naprawczych, regenerujących uszkodzone struktury. Wskazane są preparaty zmniejszające liczbę wolnych rodników, a więc witamina A, B3, C, E, flawonoidy z zielonej herbaty, soi, miłorzębu japońskiego, koenzym Q10. Jedną z najlepiej przebadanych i najbardziej cenionych substancji przeciwstarzeniowych jest czysty retinol. Przyśpiesza on wymianę starych komórek na nowe (turn-over naskórka), a więc ułatwia złuszczanie naskórka i przeciwdziała powstawaniu zmian przednowotworowych i nowotworów. Oddziałuje na głębsze warstwy skóry zwiększając jej elastyczność, przez pobudzenie syntezy kolagenu i elastyny oraz hamowanie powstawania metaloproteinaz – enzymów rozkładających kolagen. W rezultacie skóra staje się jędrniejsza i bardziej elastyczna, znikają drobne zmarszczki, a głębokie i mimiczne spłycają się. Obserwuje się również rozjaśnienie przebarwień i nowotworzenie naczyń krwionośnych. Kolejną polecaną substancją w walce ze starzeniem jest doskonale znana Witamina C i jej coraz skuteczniejsze, stabilniejsze formy. Jej dobroczynny, wielokierunkowy wpływ na skórę jest wręcz nieograniczony. To doskonały antyoksydant rozjaśniający przebarwienia, hamujący syntezę melaniny. Współdziała z witaminą E, która ma właściwości antyutleniające, wzmacnia barierę naskórkową, hamuje stany zapalne.
W pielęgnacji skóry dojrzałej niezastąpione będą również regularne zabiegi w gabinetach kosmetycznych – regenerujące, nawilżające, zmniejszające przebarwienia, korzystnie działa sonoforeza, jontoforeza, mezoterapia bezigłowa. Pamiętać trzeba o diecie bogatej w witaminy i mikroelementy, utrzymaniu prawidłowej masy ciała i wysiłku fizycznym.
Drzewo herbaciane (Melaleuca alternifolia L.) rośnie na nizinnych i bagnistych terenach Australii. To właśnie ta roślina zawiera olejek, którego właściwości lecznicze znane są w Australii od bardzo wielu wieków.
Olejek z drzewa herbacianego uzyskuje się poprzez destylację liści z parą wodną.
Olejek ten posiada dobrze znane i szeroko udokumentowane właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, potwierdzone w licznych badaniach klinicznych. Głównym składnikiem aktywnym olejku z drzewa herbacianego, odpowiedzialnym za jego skuteczność przeciwbakteryjną, jest terpinen-4-ol, którego w olejku herbacianym znajduje się około 40%.
Aktywność przeciwbakteryjna olejku z drzewa herbacianego i jego głównych składników była przedmiotem licznych badań. Dowiedziono jego wysokiej skuteczności przeciwbakteryjnej, między innymi na bakterie:
Corynebacterium spp.
Escherichia coli
Klebsiella pneumonia
Propionibacterium acnes (powodujące zmiany trądzikowe), Pseudomonas aeruginosa (pałeczka ropy błękitnej, bardzo niebezpieczna bakteria odporna na większość antybiotyków i środków do dezynfekcji) która m.in. może powodować stany zapalne skóry) Staphylococcus aureus (gronkowiec złocisty) oraz przeciwgrzybicznej
Aspergillus niger (potocznie czarna pleśń – gatunek grzybów, wytwarzają toksyczne substancje aflatoksyny, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia ludzi)
Candida albicans (gatunek grzybów zaliczany do drożdżaków, odpowiedzialny za większość infekcji grzybiczych)
Malassazia furfur (grzyb oportunistyczny, wywołujący m.in. łupież, łojotokowe zapalenie skóry)
Wysoka skuteczność przeciwbakteryjna, przeciwgrzybiczna i przeciwzapalna pozwala na zastosowanie go w wielu preparatach kosmetycznych, których celem jest zahamowanie lub ograniczenie rozwoju określonych drobnoustrojów. Doskonale sprawdzi się w produktach antytrądzikowych, przeciwłupieżowych oraz w przypadku problemów z grzybicą skóry.
Witamina D to niezbędny dla naszego organizmu mikroskładnik. Według aktualnego stanu wiedzy substancja ta jest zarówno witaminą jak i hormonem. Najnowsze badania naukowe pokazują, jak istotny wpływ ma na nasz organizm – nasze zdrowie i jakość życia.
Nasz organizm nie potra syntezować witaminy D, musi ją pozyskiwać z pożywienia lub dzięki ekspozycji skóry na światło słoneczne.
W głębszych warstwach naskórka obecny jest 7-dehydrocholesterol (pro-vitamina D3), który pod wpływem promieniowania UVB przekształcany jest w witaminę D3, następnie pod wpływem ciepła w cholekacytoferol, który może być magazynowany w komórkach tłuszczowych jak również uwalniany do krwiobiegu.
Na świecie około 70% populacji ma niedobory witaminy D
W Polsce sięgają one 90% populacji. Źródłem niedoboru może być fakt, że skórna synteza witaminy D w Polsce jest skuteczna tylko od kwietnia do września i jedynie gdy na słońce wystawione jest co najmniej 18 % ciała (odkryte przedramiona oraz łydki), bez kremu z fltrem na 15 minut pomiędzy 10 rano a 3 po południu. Osoby o ciemnej karnacji potrzebują co najmniej 7-krotne dłuższej ekspozycji do uzyskania tego samego poziomu witaminy D ze światła słonecznego. Duża zawartość melaniny w skórze działa jak naturalny filtr przeciwsłoneczny.
Witamina D3 stosowana na skórę ma bardzo korzystne działanie:
Ma silne właściwości łagodzące, zwiększa produkcję peptydu LL37, który leczy i pomaga w takich schorzeniach jak atopowe zapalenia skóry czy egzemy powodowane dysfunkcją tego peptydu.
Posiada działanie antymikrobowe i przeciwzapalne
Chroni komórki skóry przeciwko zniszczeniom wywołanym promieniowaniem UV, spowalnia apoptozę (czyli naturalnie zaprogramowaną śmierć komórek).
Zwiększa funkcje barierowe skóry. Reguluje podział keratynocytów. Zwiększa produkcję involukryny, białka odpowiedzialnego za funkcje barierowe skóry przez co znacząco poprawia stan skóry.
Witamina D wpływa na pracę gruczołów łojowych uchodzących do mieszka włosowego oraz sam wzrost włosa. Receptory Witaminy D inicjują wzrost włosów, czyli jego fazę anagenową.
Badania wykazały, że u ponad 90% osób z łysieniem plackowatym występuje bardzo niski poziom witaminy D.
Ze względu na tak szerokie i istotne działanie witamina D jest ostatnio przedmiotem intensywnych badań naukowców. Jej obiecujące właściwości zaczynają być wykorzystywane coraz częściej w medycynie, farmacji oraz dermatologii. Dlatego witamina D jest głównym składnikiem naszej nowej serii Tricho-esthetic do pielęgnacji skóry głowy i włosów.