Trwa karnawał, wyjątkowy okres w roku, który jest synonimem blasku i doskonałej zabawy. To zatem idealny moment na wypróbowanie kosmetyków, które nadają cerze efekt glow i promienny wygląd. Dlatego dziś opowiem Wam o rozświetlaczach do twarzy, które dają elegancki, nienachalny efekt perfekcyjnie wyglądającej skóry.
Nie zapominaj o prawidłowej pielęgnacji
Promienna i gładka skóra o równomiernym kolorycie jest cechą pożądaną przez każdą kobietę. Bijący ze skóry blask nie tylko odejmuje lat, ale także jest atrybutem zdrowej, zadbanej cery. Uzyskać taki efekt możemy łącząc odpowiednią pielęgnację z działaniem produktów, których formuła posiada rozświetlone wykończenie. Odpowiednio dobrana pielęgnacja, solidne nawilżanie, systematyczne złuszczanie i sumienny demakijaż, to podstawa. To są filary poprawnie skonstruowanej pielęgnacji i jeśli te warunki nie zostaną spełnione, to żaden rozświetlacz nie zakamufluje potrzeb naszej skóry. Jeśli natomiast prawidłowo na co dzień o nią zadbamy, to możemy przejść do upiększania jej od zewnątrz.
Rozświetlacz do twarzy – jaki wybrać?
Na rynku znajdziemy wiele rozświetlaczy do twarzy o zróżnicowanych formułach. Prasowane, wypiekane, kremowe, płynne. To, po który sięgniemy w danym momencie, zależne jest od oczekiwanego efektu i okazji. Rozświetlacze prasowane tak naprawdę można używać w jeden sprecyzowany sposób. Pędzlem do makijażu aplikujemy produkt w wybrane przez nas miejsca. Zdecydowanie więcej możliwości daje nam rozświetlacz w płynie. Przykładem takiego produktu są rozświetlające Kropelki rozświetlające do twarzy i ciała. Mają one złotą poświatę oraz zawierają w swoim składzie nawilżający kwas hialuronowy.
Jak nakładać rozświetlacz w płynie?
Rozświetlacz w płynie pozwala na olbrzymią ilość konfiguracji użycia i przy jego pomocy możemy uzyskać efekt mokrej skóry, zgodny z obowiązującymi trendami. Jedną z najpopularniejszych metod jest bezpośrednia aplikacja w strategiczne miejsca. Oczywiście wszystko zależy od osobistych preferencji, rodzaju skóry czy kształtu twarzy, jednak są pewne partie, określane przez profesjonalistów dziedziny makijażu jako technika światłocienia. Mówi nam ona, które miejsca najbardziej wymagają rozświetlenia. Są to szczyty kości jarzmowych, obszar pod łukiem brwiowym, centralna część twarzy – pod warunkiem, że nie mamy przetłuszczającej się strefy T.
Rozświetlaczem możemy potraktować także dekolt, ze szczególnym uwzględnieniem obojczyków czy…uszy! To przydatny trik szczególnie jeśli jesteśmy posiadaczami krótkiej fryzury lub preferujemy upięcia. Istotne jest to, że jeśli sięgamy po płynny rozświetlacz do twarzy, to kosmetyk należy nakładać na nieprzypudrowany podkład czy krem BB. Zapobiegnie to warzeniu się makijażu.
Jeżeli zależy nam na bardzo naturalnym wizerunku, to płynny rozświetlacz do twarzy możemy zaaplikować na skórę saute. Wówczas uzyskamy efekt zdrowej cery bijącej wewnętrznym blaskiem. Jest to ciekawe urozmaicenie techniki make-up no make-up. Przy pomocy rozświetlacza w płynie możemy także zmieniać wykończenie standardowych produktów makijażowych. Kilka kropel dodanych do podkładu czy korektora sprawi, że kosmetyki kolorowe na skórze będą wyglądać lżej, bardziej świeżo.
Płynny rozświetlacz możemy także użyć jako wzbogacenie ulubionego kosmetyku pielęgnacyjnego. Kilka kropel dodanych do ulubionego kremu czy balsamu nada mu błyszczący, ciekawy finish. Sprawi to, że nawet bez użycia makijażu przy pomocy jedynie produktu pielęgnacyjnego uzyskamy efekt świeżej, zdrowo wyglądającej skóry. W zależności od dodanej ilości możemy intensyfikować moc rozświetlenia.
Rozświetlacz i baza pod makijaż w jednym
Aby przedłużyć trwałość makijażu i wyrównać strukturę skóry warto sięgać po dedykowane do tego celu bazy rozświetlające. W linii Gold Philosophy znajduje się podobny kosmetyk – Peptydowy eliksir odmładzający. To preparat typu all in one, który nie tylko pielęgnuję skórę, poprawiając jej jędrność, elastyczność i spłycając zmarszczki, ale także wydłuża trwałość wykonanego makiżaju i zapewnia efekt promiennej i gładkiej cery.
Moda na matową skórę dawno przeminęła. Rozświetlacze do twarzy szturmem podbiły rynek. Trend na świeżą, świetlistą cerę trwa w najlepsze, a różnorodność zastosowań jest olbrzymia. To w jaki sposób użyjecie ulubionego rozświetlacza zależy wyłącznie od Waszej wyobraźni. A przecież nic nie poprawia nastroju tak bardzo jak zdrowo wyglądająca skóra!
O zabiegach pod oczy, opowiada Agnieszka Cabaj, właścicielka Salonu kosmetycznego Agnieszka Cabaj w Łukowie, Ekspert Anti-Acne Akademii Bandi Masterclass*
Oczy mają niesamowitą zdolność przyciągania naszej uwagi. Na przestrzeni setek lat kobiety w różny sposób dbały o ich piękno. Kleopatra i jej magiczny makijaż wykonany sproszkowanymi minerałami, Marilyn Monroe i jej kreska podkreślająca kocie spojrzenie, atropina używana w XVIII wieku, powiększająca źrenice i botulina odkryta w 70 latach, która co prawda była wynalazkiem dla okulistyki, ale z jaką radością została przyjęta przez medycynę estetyczną do niwelowania zmarszczek.
Skóra pod oczami jest najcieńsza na całym naszym ciele. Ma niewiele, bo tylko 0,5 mm, więc łatwo ją przeciążyć i przesuszyć. Brak snu, klimatyzacja, praca przy monitorze czy wykonywanie tzw. prac koronkowych powodują, że nie tylko oko, ale i delikatna skóra wokół niego, ulega powolnej degradacji. Dzisiejsza kosmetologia oferuje nam różnorodne zabiegi i metody pielęgnacyjne dla skóry wokół oczu. Przyjrzyjmy się zatem najskuteczniejszym rozwiązaniom w tym zakresie.
Zaczerwienienie i pieczenie skóry pod oczami
To częsty wynik przepracowania i wielogodzinnego patrzenia w monitor lub telewizor. Przyczyniają się do tego także kąpiele słoneczne i brak snu. Co możemy poradzić? Z pewnością pomogą kojące zimne kompresy i okłady, chociażby z mrożonej herbaty. Teina w niej zawarta świetnie ściąga naczynia krwionośne. Dobry również będzie kwiat lipy, rumianku, świetlika czy chabra. Kilkanaście minut daje ogromną ulgę. W gabinecie możemy zaproponować natomiast maski algowe i schłodzone okulary hydrożelowe, przynoszące ukojenie piekącej skórze.
Opuchnięcie powiek
Częstym problemem skóry pod oczami są opuchnięcia. Objaw ten może pojawić się w różnym okresie życia. Spowodowany jest niedostateczną ilością snu, nadmiarem soli w diecie, zmianami hormonalnymi czy zmęczeniem mięśni oka u osób wykonujących precyzyjne prace. Oczywiście nie możemy zapomnieć o chorobach serca, nerek czy tarczycy, powodujących zatrzymywanie wody w organizmie. Czy mamy jak temu zaradzić? Świetną receptą są okłady i masaż kostkami lodu. Sprawdzą się także zimne łyżeczki z lodówki przyłożone do zamkniętych oczu czy plasterki chłodnego ogórka lub ziemniaka. W gabinecie kosmetycznym możemy wykonać drenaż limfatyczny czy masaż twarzy z elementami akupresury, odblokowujący przepływ chłonki. Fale radiowe również niwelują odkładanie wody i toksyn, natomiast pobudzają krążenie krwi i chłonki.
Podkrążone oczy
Sine obwódki pod oczami są wynikiem przemęczenia, braku snu i odpoczynku. Mają je również osoby z niedoborem żelaza i wynikającą z tego anemią. Mogą być też skutkiem ścieńczenia skóry, przez którą prześwituje drobna siatka naczyń. U niektórych osób są uwarunkowane genetycznie lub są następstwem chorób: tarczycy, nadnerczy czy atopowego zapalenia skóry. W tym przypadku świetnie sprawdzą się preparaty z kasztanowcem, arniką, witaminą C, kofeiną czy natką pietruszki. Pomocne będą zabiegi dotleniające i wzmacniające struktury kolagenowe w skórze.
Kurze łapki pod oczami
Kurze łapki to największa zmora każdej kobiety. Są efektem naszej mimiki, albo nieodpowiedniej pielęgnacji. Jaka rada? Ciemne okulary, albo grobowa mina. Oczywiście żartuję. 🙂 Oto jak sobie radzić z tym problemem.
Najważniejsze to nawadniać. Starzenie się skóry to miedzy innymi jej wysychanie, co w efekcie przyczynia się do degradacji włókien kolagenowych i elastynowych. W pielęgnacji sprawdzą się kosmetyki pod oczy o lekkiej konsystencji, nie przeciążającej skóry, a także płatki pod oczy ze składnikami aktywnymi, takimi jak: kwas hialuronowy, aloes, algi, kolagen morski, drobinki złota, peptydy. Pomocne będą także masaże i drenaże, które pobudzają krążenie krwi i limfy.
Skutecznym zabiegiem na kurze łapki pod oczami są również: mezoterapia bezigłowa, mikroigłowa i igłowa. Wszystkie trzy są świetnym sposobem na wzmocnienie, stymulowanie i odbudowywanie struktur komórkowych. Pierwsza mocno nawilża i zapobiega utracie wilgoci z naskórka. Elementy tłuszczowe (olejowe) odbudowują dodatkowo cement międzykomórkowy. Druga i trzecia stymuluje syntezę kolagenu, niezbędnego dla utrzymania jędrności skóry. Nie zapominajmy również o fali radiowej. Zabieg ten wzmacnia, napina i reperuje istniejące włókna kolagenowe.
W redukcji zmarszczek pomóc może także botulina. Zabieg daje dobry i szybki efekt odmłodzenia spojrzenia, gdyż zapobiega przekazywaniu impulsów z komórki nerwowej do mięśniowej, co wpływa na relaks i rozluźnienie mięśni, daje efekt wygładzenia zmarszczek i łagodnego spojrzenia.
Nie zapominajmy o ćwiczeniach!
Wykonywanie prac wymagających wytężonego wzroku powoduje napinanie mięśni okrężnych oka i mrużenie, a to może skutkować niedotlenieniem i przemęczeniem oczu. W takich przypadkach ważna jest chwila relaksu dla oczu i wykonywanie prostych ćwiczeń. Co jakiś czas mrugajmy więc i trzepoczmy rzęsami, odrywajmy wzrok od wykonywanej czynności, rozglądajmy się na prawo i lewo (tylko oczami bez ruszania głową) i zróbmy wielkie oczyska 😉
”Oko jest klejnotem ciała”
Henry David Thoreau
*Akademia Bandi Masterclass to cykl szkoleń adresowany do specjalistów z wykształceniem kierunkowym i wieloletnim (min. 3-letnim) doświadczeniem w pracy przy wykonywaniu zabiegów kosmetycznych. Przeznaczony dla osób nieustannie pogłębiających swoją wiedzę z zakresu kosmetologii i nauk pokrewnych.
KREM POD OCZY
Stosuj każdego dnia, by skóra wokół oczu była gładka i promienna
Zima to trudny czas. Ze względu na zmieniające się warunki otoczenia, ciepło i sucho w pomieszczeniach, a na zewnątrz niskie temperatury, śnieg czy wiatr stan skóry może ulec pogorszeniu. Dlatego konieczna jest właściwa pielęgnacja. Warto zastosować tu 4 zasady: chroń, nawilżaj, nie pocieraj i wzmacniaj.
Chroń
W okresie zimowym skóra narażona jest na niską temperaturę, padający śnieg, wiatr, czy słońce. Mroźne powietrze, ujemne temperatury i związana z tym mała wilgotność, sprzyjają wysuszeniu skóry, pojawianiu się podrażnień czy uczucia ściągania. Szczególnie w mroźne dni należy zabezpieczyć skórę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi (wiatr, mróz, UV, zmiana temperatur). Ważne znaczenie ma również prawidłowa ochrona skóry przed działaniem promieniowania słonecznego np. w górach, gdy wokół leży śnieg i dodatkowo odbija słońce. Nakładanie kremu z filtrem UV należy powtarzać w zależności od czasu przebywania na dworze i ekspozycji na słońce. Warto także zadbać o ochronę ust. Nie zapominajmy też o zabezpieczeniu oczu okularami przeciwsłonecznymi.
Nawilżaj
Niesprzyjające warunki na zewnątrz „zmuszają” do przebywania przez większość czasu w pomieszczeniach, w których jest suche powietrze. To niekorzystnie wpływa na stan skóry. Staje się ona sucha i mniej odporna na zmienne warunki otoczenia. Dlatego w pielęgnacji ważne jest stosowanie preparatów nawilżających, bogatych w: mukopolisacharydy, d-pantenol, ektoinę. By zregenerować skórę i zwiększyć jej odporność na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych dodatkowo na noc można zastosować maskę nawilżająco-łagodzącą lub skorzystać z profesjonalnych zabiegów w gabinetach kosmetycznych bazujących np. na ceramidach.
Nie pocieraj
Zimą skóra staje się sucha, delikatniejsza, bardziej podatna na podrażnienia. Mogą pojawić rozszerzenia naczyń krwionośnych w postaci teleangiektazji, głównie na skrzydełkach nosa. Także skóra policzków niekiedy jest szorstka w dotyku. Dlatego ważne znaczenie ma właściwa pielęgnacja i unikanie drażnienia skóry ubraniem.
Do oczyszczania skóry należy stosować preparaty zawierające delikatne substancje myjące, nie naruszające ochronnej bariery hydrolipidowej, wzbogacone dodatkowo o emolienty, które zmniejszają szorstkość skóry i hamują nadmierną transepidermalną utratę wody. Po myciu należy unikać pocierania skóry i osuszać ją delikatnym ręcznikiem. Powinniśmy także zrezygnować z zabiegów złuszczających, jeśli w krótkim czasie po ich wykonaniu zamierzamy mieć urlop i będziemy eksponować skórę na niekorzystne czynniki zewnętrzne.
Wzmacniaj
Wzmacnianie, odbudowa bariery naskórkowej to ważny element pielęgnacji, by zachować dobry stan skóry zimą. Do twarzy należy stosować preparaty odżywcze, bogate w składniki poprawiające barierę ochronną naskórka z dodatkiem np. estrów cholesterolu, ceramidów, odżywczych olejów, skwalanu, witaminy E. Ważne jest również regularne wzmacnianie naczyń krwionośnych. Pomocne tu będą preparaty zawierające w składzie wyciągi roślinne takie jak: arnika górska, kasztanowiec oraz witaminy np. witamina C, PP.
Temat smogu i zanieczyszczonego powietrza powraca do nas jak bumerang co roku w okresie zimy. Co prawda podejmowane są różne działania mające ograniczyć ten problem, jednak nadal nie są one wystarczająco skuteczne. Jakość powietrza w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Potwierdzają to dane Światowej Organizacji Zdrowia, które wskazują, że aż 33 miasta, z 50 najbardziej zanieczyszczonych w Unii Europejskiej, znajdują się właśnie w naszym kraju.
Smog – co to takiego?
Samo słowo smog pochodzi z połączenia dwóch angielskich zwrotów: smoke – dym i fog – mgła. Najprościej można więc powiedzieć, że jest to zawieszona w powietrzu chmura zanieczyszczeń, która nabiera na sile w bezwietrzne i zamglone dni. W smogu znajduje się wiele szkodliwych i trujących związków chemicznych, które oddziałują na cały nasz organizm. Są to: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, w tym benzopiren, zawieszone pyły PM2,5 i PM10, ozon, metale ciężkie (nikiel, arsen, rtęć, kadm), tlenki: siarki, azotu, węgla.
Smog niebezpieczny dla skóry
Przebywanie w zanieczyszczonym powietrzu jest szkodliwe dla zdrowia i może powodować wiele poważnych chorób. Szczególnie narażony jest układ oddechowy, sercowo-naczyniowy i nerwowy. Również dla skóry, która jest ważną barierą chroniącą organizm przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, smog stanowi duże zagrożenie. Tym bardziej, że cząsteczki pyłów i zanieczyszczeń są tak małe, że bez trudu mogą przedostawać się przez ujścia gruczołów łojowych, potowych i mieszków włosowych.
Średnica pyłów PM2,5 nie przekracza 2,5 mikrometra, to ok. 50 razy mniejsze cząsteczki niż pory skóry.
Wzmocnij odporność bariery naskórkowej
Kontakt skóry ze smogiem może skutkować uszkodzeniem naturalnej bariery ochronnej naskórka. Wówczas staje się ona zbyt przepuszczalna dla wody, która nadmiernie ucieka z głębszych warstw skóry, a także dla zanieczyszczeń, patogenów, alergenów, które występują w środowisku zewnętrznym. W następstwie tego skóra łatwiej ulega wysuszeniu, staje się szorstka, podatna na podrażnienia i reakcje alergiczne. Dlatego w okresie zimy bardzo ważna jest dbałość o uszczelnienie i wzmocnienie bariery naskórkowej. Do pielęgnacji warto włączyć kosmetyki, które zawierają naturalnie występujące w cemencie międzykomórkowym warstwy rogowej naskórka ceramidy i estry cholesterolu. Pomocne będą również składniki filmotwórcze, tworzące dodatkową powłokę ochroną na powierzchni skóry: oleje roślinne, skwalan, kolagen, elastynę.
Stosuj antyoksydanty
Niezwykle groźne dla skóry są powstające pod wpływem zanieczyszczeń powietrza tzw. wolne rodniki. Nasza skóra dysponuje pewnymi mechanizmami, które mogą je neutralizować. Jednak pod wpływem smogu ilość powstających szkodliwych, reaktywnych form tlenu jest tak duża, że może prowadzić do zjawiska zwanego stresem oksydacyjnym. Jest to zaburzenie równowagi między ilością wolnych rodników, a zwalczających je przeciwutleniaczy. Wówczas dochodzi do ataku na struktury komórkowe (białka, lipidy, DNA) i ich uszkodzenia. Degradacji ulegają włókna kolagenowe i elastynowe. Wyraźnie zmniejsza się także ilość kwasu hialuronowego. Proces regeneracji komórek staje się mniej efektywny, a dodatkowo zaburzeniu ulega funkcjonowanie systemu immunologicznego skóry. Aby temu przeciwdziałać ważne jest włączenie do pielęgnacji i diety tzw. antyoksydantów. Są to substancjie, które neutralizują wolne rodniki i zapobiegają ich negatywnym skutkom. Jednymi z najbardziej znanych i skutecznych przeciwutleniaczy są witaminy, a szczególnie witamina C i E.
Zimą znacznie trudniej o bogate w witaminę C świeże owoce i warzywa. Zamiast nich możemy natomiast sięgnąć po kiszonki. Podczas procesu fermentacji zostaje wydzielony kwas askorbinowy, a jego ilość jest dodatkowo większa niż w produkcie świeżym.
Do skóry dociera jednak niewielka ilość witaminy C spożywana z pokarmem. Dlatego w okresie nasilonego smogu ważne jest dostarczenie tego składnika zewnętrznie – stosując odpowiednie kosmetyki.
WITAMINA C
Chroń skórę przed smogiem i zanieczyszczeniami powietrza
Szara, ziemista cera spędza sen z powiek niejednej z nas. Ciężko wskazać jeden dominujący czynnik, wpływający na ten stan, gdyż problem bywa złożony. Okres jesienno-zimowy nie jest czasem sprzyjającym naszej skórze. Mróz, chłodne powietrze, intensywne nagrzewanie pomieszczeń, częsta zmiana temperatury otoczenia – te wszystkie czynniki wpływają na pojawienie się u wielu z nas matowej, ziemistej cery. Dodatkowo nieodpowiednia pielęgnacja lub jej brak, przemęczenie, zła dieta czy zanieczyszczenia środowiskowe, które atakują ze wzmożoną mocą właśnie w sezonie jesienno-zimowym, mogą nasilać ten problem. Ziemista cera często występuje także u osób palących papierosy, co związane jest z niedotlenieniem i wpływem toksyn.
Cechy cery ziemistej
Ziemista cera ma popielaty odcień. Niejednokrotnie towarzyszą jej rozszerzone pory, zasinienia pod oczami, przebarwienia, zdarzają się także teleangiektazje i niedoskonałości. Często jest niedostatecznie nawilżona i ma pogrubiałą warstwę rogową. Te wszystkie cechy sprawiają, że cera wygląda na zmęczoną i starszą niż jest w rzeczywistości.
Jak przywrócić cerze promienny wygląd?
Aby zredukować szary, ziemisty wygląd cery warto prowadzić zdrowy tryb życia. Postawić na solidne wysypianie się, zbilansowaną dietę bogatą w witaminy, minerały i nienasycone kwasy tłuszczowe. Drugim filarem jest odpowiednio dobrana pielęgnacja.
Po pierwsze – skuteczny demakijaż
Podstawą utrzymania promiennego wyglądu cery jest dokładny demakijaż. Pozostałości kosmetyków kolorowych, filtrów, zanieczyszczenia i toksyny nie służą skórze, dlatego powinny być dokładnie z niej zmywane. W okresie zimowym warto postawić na kosmetyki do demakijażu, które wspierają dodatkowo utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia, jak np. masełko z emolientami.
Po drugie – złuszczanie
Pozbyć się ziemistej cery mogą pomóc peelingi kwasowe. Kwasy nie muszą działać agresywnie i drażniąco. Poza eksfoliacją mają także szereg dodatkowych właściwości. Rozświetlanie, nawilżanie i przywracanie zdrowego kolorytu cery, to tylko niektóre z nich. Jeśli nie możesz korzystać z kwasów w swojej rutynie pielęgnacyjnej, to rozwiązaniem będzie peeling enzymatyczny, który w subtelny, ale skuteczny sposób pozbędzie się obumarłych komórek wierzchniej warstwy naskórka.
Po trzecie – skoncentrowane kremy i maski
Optymalnie nawodniona skóra to podstawa zdrowego wyglądu. Niemniej jednak, starając się zniwelować ziemisty ton cery, warto wybierać surowce, które nie tylko zadbają o jej nawilżanie, ale także wpłyną na poprawę kolorytu np. Rozjaśniający krem z kurkumą. Kosmetyk ten zawiera drogocenne wyciągi z korzeni: kurkumy i Boerhavia Diffusa, zapewniające wypoczęty wygląd cery. Dodatkowo krem zmniejsza widoczność przebarwień i wyrównuje koloryt skóry. Aby wzmocnić działanie kremu warto dodatkowo sięgnąć po Maskę gommage z aktywną witaminą C. Maska idealnie sprawdzi się także przed „wielkim wyjściem”, gdyż natycjmiast czyni skórę promienną i świeżą.
Aby przez cały rok cieszyć się gładką i promienną cerą, zadbajmy o zdrowy tryb życia i pamiętajmy o odpowiedniej, regularnej pielęgnacji skóry.
KREM Z KURKUMĄ
Ciesz się gładką i promienną cerą niezależnie od pory roku!
O pielęgnacji skóry podczas kuracji izotretynoiną, opowiada Monika Majewska, właścicielka Salonu kosmetycznego Orchidea w Kutnie, Ekspert Anti-Acne Akademii Bandi Masterclass*
W ostatnim czasie w naszym gabinecie coraz częściej spotykamy się z pytaniem: czy mogę przyjść na zabieg na twarz kiedy przyjmuję doustnie izotretynoinę? Co będzie dla mnie dobre? Często również słyszymy, że osoby te nie mogą sobie poradzić ze swoją skórą. Nie sprawdzają się dotychczas stosowane preparaty przeciwtrądzikowe.
Izotretynoina – dla kogo?
Izotretynoina to substancja należąca do grupy retinoidów, która jest pochodną witaminy A. Terapię izotretynoiną zaleca się przede wszystkim osobom zmagającym się z ciężkimi i bardzo ciężkimi postaciami trądziku. Sprawdzić się może również u pacjentów z trądzikiem piorunującym, a także ze zmianami skórnymi, które mają tendencję do bliznowacenia. Podczas kuracji, izotretynoina może wywoływać skutki uboczne u pacjentów. Jeśli chodzi o skórę to dochodzi do mocnego jej przesuszenia, często z pękaniem naskórka i dużym uwrażliwieniem.
W czym możemy pomóc?
Podczas stosowania izotretynoiny bardzo ważna jest odpowiednia pielęgnacja skóry. W gabinecie wykonujemy zabiegi zmiękczające, regenerujące, wzmacniające barierę ochronną skóry. Wykorzystujemy oksybrazję, peelingi enzymatyczne, kwasowe tj. laktobionowy, ferulowy, ampułki wprowadzamy za pomocą ultradźwięków lub infuzji tlenowej, aplikujemy maski kremowe lub w płacie, na zakończenie kremy ochronne z wysokim filtrem. W zależności od wskazań wykonujemy serię zabiegową lub zabiegi doraźne, co jakiś czas. Zabiegi w gabinecie są bardzo pomocne, ale bez odpowiednio dobranej pielęgnacji domowej, nie przyniosą długotrwałych rezultatów. Pamiętajmy, że pielęgnacja domowa jest wykonywana 2 razy dziennie, a zabiegi w gabinecie tylko co jakiś czas.
Nawet najlepiej dobrane zabiegi, wykonane niezwykle starannie i z wielką indywidualnością, nie zastąpią pielęgnacji w domu.
Na co zwrócić uwagę w pielęgnacji?
Kosmetyki do pielęgnacji domowej nie powinny wysuszać skóry, drażnić jej, działać ściągająco czy mocno oczyszczająco. W składzie, poza substancjami nawilżającymi, powinny występować również lipidy. Kremy mają działać kojąco, regenerująco, wzmacniać funkcje obronne skóry. Jednocześnie musimy pamiętać o kremie z filtrem przez cały okres kuracji izotretynoiną, gdyż ma ona właściwości fotouczulające. Odpowiednio dobrana pielęgnacja będzie nie tylko zmniejszała dyskomfort na skórze, ale zredukuje również poziom stresu związany z terapią.
Kosmetyki polecane podczas kuracji izotretynoiną
I ETAP oczyszczenie
Emoliecyjne masełko oczyszczające rewelacyjnie sprawdza się przy każdej, nawet najbardziej wrażliwej skórze. Nie narusza bariery ochronnej, pozostawia skórę miękką w dotyku. Ryzyko ściągnięcia, podrażnienia czy zaczerwienienia jest wykluczone. Na tym etapie warto pamiętać także, aby osuszanie skóry było równie delikatne. W tym celu zamiast ręcznika można użyć pieluszki tetrowej (dłużej utrzymują miękkość) lub jednorazowych chusteczek.
II ETAP tonizacja
Tonik-mgiełka S.O.S. to preparat, który przywraca skórze fizjologiczne pH, bez działania drażniącego. Zawiera w składzie trehalozę oraz kompleks mikrobiomowy. Będzie działał kojąco, wyciszał zaczerwienienie, przyjemnie nawilżał. Dużym plusem jest jego opakowanie. Nie trzeba używać płatków kosmetycznych, tylko rozpylić na jeden policzek i rozprowadzić dłońmi na połowie twarzy, analogicznie robiąc z drugą stroną. Do stosowania rano i wieczorem z pominięciem okolicy oczu.
III ETAP kremy
Podczas kuracji izotretynoiną stosowane kremy nie powinny być mocno skoncentrowane, z dużą zawartością substancji aktywnych. Ich głównym zadaniem ma być ukojenie skóry, zmiękczenie, odbudowa bariery ochronnej. Często na początku pielęgnacji polecamy mieć ten sam krem na dzień i na noc, plus ewentualnie olejek pod krem na noc (na jakiś czas lub co któryś dzień). Kiedy skóra już nie jest taka sucha, wtedy możemy wprowadzić bardziej gęste kremy na noc, a lżejsze na dzień. Ważna jest również aplikacja kremu z wysokim filtrem przez cały okres trwania kuracji izotretinoiną.
Kremowa kuracja na naczynka – konsystencja masełka, ale nadaje się pod makijaż. Wyciszy zaczerwienienie, zmiękczy i będzie działać odbudowująco na barierę ochronną.
Krem kolagenowy – zawiera kompleks kolagenu oraz elastyny. Mają one duże cząsteczki i zostają na powierzchni skóry, nawilżając ją i zmiękczając.
Kuracja S.O.S. intensywnie kojąca – najbardziej skoncentrowany preparat. Zawiera kilka olejów roślinnych, skwalan, ceramidy, owies koloidalny, emolienty. Moim zdaniem warto go włączyć do pielęgnacji w drugim etapie. Nadaje się pod makijaż.
Pre-D3 Zaawansowany krem nawilżający SPF 50 – nie bieli skóry, nie jest ciężki w rozsmarowaniu, zapobiega pojawieniu się przebarwień, nie blokuje syntezy wit D3 przez skórę (sprawdzone na sobie). Nie wybieraj innego 🙂
W naszym gabinecie najczęściej sprawdza się kremowa Kuracja na naczynka na dzień i Kremowa kuracja nawilżająco-naprawcza na noc. Dodatkowo krem z filtrem SPF 50 z linii UV Expert.
IV ETAP peeling enzymatyczny
Peeling z keratoliną – raz w tygodniu należy aplikować na oczyszczoną skórę. Dodatkowo można na niego nałożyć folię spożywczą. Po 15min preparat zmywamy wodą i osuszamy skórę w delikatny sposób chusteczką lub pieluszką tetrową.
Wpływ izotretynoiny na skórę głowy
Przy kuracji izotretynoiną wydzielanie sebum ulega diametralnej zmianie. Gruczoły łojowe zwalniają swoją pracę. Można mieć wrażenie, że włosy się nie przetłuszczają. W tym okresie bardzo ważne jest stosowanie delikatnych substancji myjących w szamponach, by nie przesuszyć dodatkowo skóry głowy. Polecam zastosować 2 produkty z BANDI jako kurację 4 tygodniową: 2 razy w tygodniu np. wtorek i sobota aplikacja Tricho-ekstraktu nawilżająco-regenerującego na 30min na skórę głowy i wmasowanie go. Następnie zmycie preparatu wodą i umycie głowy Tricho-szamponem fizjologiczna kąpiel do skóry głowy i włosów. Po 4 tyg. procedurę z ekstraktem należy powtarzać raz w tygodniu.
W naszej praktyce gabinetowej produkty Bandi świetnie się sprawdzają. Klienci wracają na zabiegi i/lub po kosmetyki. Wspomniane wyżej preparaty są pomocne przy kuracji izotretynoiną. Pamiętajmy jednak, że nic nie zastąpi indywidualnej oceny stanu skóry kosmetologa. Zdecydowanie polecam wybrać się na konsultację do gabinetu kosmetycznego. Warto poczuć się zaopiekowanym.
*Akademia Bandi Masterclass to cykl szkoleń adresowany do specjalistów z wykształceniem kierunkowym i wieloletnim (min. 3-letnim) doświadczeniem w pracy przy wykonywaniu zabiegów kosmetycznych. Przeznaczony dla osób nieustannie pogłębiających swoją wiedzę z zakresu kosmetologii i nauk pokrewnych.