Chcielibyśmy, aby glow, czyli efekt promiennej, wypoczętej i nieskazitelnej cery towarzyszył nam przez cały rok. Jednak latem jest to wręcz obowiązkowe. Skóra ma wyglądać zdrowo i pięknie. Tym bardziej, że często rezygnujemy w tym okresie z kamuflującego makijażu, który mógłby ukryć drobne defekty cery. Jak zatem zadbać o skórę w czasie lata, by zabłysła swoim naturalnym pięknem? Najlepiej w 4 prostych krokach pielęgnacyjnych.
Oczyszczanie – pierwszy krok do efektu glow
Oczyszczanie to jeden z ważniejszych etapów pielęgnacji dla uzyskania efektu glow. Od niego bowiem często zależy stan samej skóry oraz przenikanie w jej głąb składników aktywnych zawartych w innych stosowanych kosmetykach. Ważne, aby oczyszczanie było skuteczne i jednocześnie nie naruszało naturalnej bariery ochronnej skóry oraz nie prowadziło do jej wysuszenia. Latem idealnie sprawdzą się tu pianki np. Limonkowa pianka do mycia twarzy.
Niezbędny tonik
Już chyba nikogo, kto świadomie dba o skórę, nie trzeba przekonywać, że stosowanie toniku w codziennej pielęgnacji jest absolutnie niezbędne. Zadaniem tego kosmetyku jest przywrócenie skórze odpowiedniego, lekko kwaśnego pH, które czyni ją idealnym środowiskiem do rozwoju niektórych mikroorganizmów, zwłaszcza tych które są jej sprzymierzeńcami. Dzięki temu ograniczamy ryzyko powstawania na skórze podrażnień czy pojawiania się na niej niedoskonałości. Niektóre jednak toniki potrafią znacznie więcej i pomagają dodatkowo uzyskać efekt glow np. Lemoniada tonizująca do twarzy. Preparat ten zawiera w składzie m.in. ekstrakt z limonki austalijskiej i limety kwaśnej, bogatej w cukry i kwasy AHA, które usprawniają naturalny proces złuszczania naskórka. Dzięki temu warstwa rogowa ulega ścieńczeniu, a cera staje się promienna i pełna blasku.
Peeling – jaki wybrać?
Dla uzyskania efektu glow na skórze niezbędne jest regularne stosowanie peelingu. Kosmetyk ten wspomaga naturalny mechanizm odnowy naskórkowej, a także wyrównuje koloryt skóry, reguluje wydzielanie sebum, zapobiega powstawaniu niedoskonałości. W zależności od czynnika złuszczającego peelingi możemy podzielić na mechaniczne, enzymatyczne i chemiczne. Są jednak również takie preparaty, które zawierają wszystkie wymienione składniki np. Peelingujące smoothie do twarzy. Zastosowany tu fermentowany ekstrakt z żurawiny jest bogaty w enzymy proteolityczne, olej z owoców leśnych jest naturalnym źródłem kwasów owocowych, a piasek wulkaniczny mechanicznie złuszcza pogrubiałą warstwę rogową. Można więc powiedzieć, że to peeling o potrójnej skuteczności.
Nie ma glow bez nawilżania
By skóra wyglądała zdrowo i pięknie konieczne jest jej intensywne i regularne nawilżanie. Od niego zależy bowiem ilość wydzielanego przez skórę sebum, przebieg procesu złuszczania, produkcja składników podporowych skóry, jej regeneracja i odnowa. Krótko mówiąc każda skóra potrzebuje odpowiedniego nawilżania. Bez niego nie ma mowy o uzyskaniu efektu glow. Jakie składniki aktywne będą tu pomocne? Na przykład trehaloza, olej macadamia czy ekstrakt z wąkroty azjatyckiej. Wszystkie te substancje zastosowaliśmy w Kremie-puddingu intensywnie nawilżającym, który zawiera dodatkowo azeloglicynę, wyrównującą koloryt cery i zapobiegającą powstawaniu niedoskonałości.
By latem cieszyć się nieskazitelną i promienną cerą nie można zapomnieć o żadnym z wymienionych kroków pielęgnacyjnych. Oczyszczanie, tonizacja i nawilżanie są niezbędne każdego dnia. Peeling wystarczy wykonać raz w tygodniu. Taką kompleksową pielęgnację zapewnia właśnie pachnąca latem linia kosmetyków Young Care Glow.
Latem, kiedy odsłaniamy więcej ciała może okazać się, że w pielęgnacji niezbędne będą kosmetyki intensywnie nawilżające i/lub regenerujące. Mamy coś dla Ciebie!
Mandarynkowe masło do ciała odżywcze
Oczekujesz intensywnej regeneracji, silnego nawilżenia, Twoja skóra uwielbia bogate formuły? W takim razie poczuj jak działa Mandarynkowe masło do ciała! To bogaty kosmetyk o orzeźwiającym aromacie gorzkiej pomarańczy z nutką mango. Zachwyci wszystkie osoby, które poszukują bogatych, odżywczych konsystencji.
Co zawiera? Masło mandarynkowe – największy trend w kosmetyce, o fantastycznych właściwościach pielęgnacyjnych. Słyszałyście o tangerine butter? Właśnie ten składnik gra pierwsze skrzypce w naszej nowości. A dodatkowo olej migdałowy i kokosowy, które wykazują działanie kojące, wygładzające, przyspieszają regenerację przesuszonego naskórka. Mandarynkowe masło do ciała nawilża, natłuszcza i wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, dlatego idealnie sprawdzi się do pielęgnacji skóry w okresie lata.
Aloesowa mgiełka nawilżająca do rąk i ciała
Ciągle w biegu? Szukasz kosmetyku, po którym niemal od razu możesz założyć ubranie a z rąk nic się nie wyślizguje? Poznaj cudownie leciutką, wspaniale nawilżającą Aloesową mgiełkę nawilżającą do rąk i ciała, która zaskoczy Cię skutecznością i tym jak bardzo jest praktyczna!
Stosuj do ciała – wygodna forma mgiełki umożliwia rozpylenie kosmetyku na skórę, którą możesz wmasować lub… jedynie delikatnie wtłoczyć opuszkami palców, gdy skóra wymaga ukojenia np. po zbyt długiej kąpieli słonecznej.
Stosuj do dłoni – formuła, która po rozsmarowaniu szybko przestaje być wyczuwana. To idealny kosmetyk dla zabieganych! Czujesz nawilżenie, ale bez wyraźnego, tłustego filmu na powierzchni skóry, dzięki temu nic nie wyślizguje się z rąk.
Migdałowy krem do stóp zmiękczający
Zadbane stopy to Twój temat nr 1 latem? Z tym kremem pożegnasz problem przesuszonej skóry stóp i szorstkich pięt na dobre! Migdałowy krem do stóp zmniejsza nadmierne rogowacenie, wzmacnia oraz pomaga utrzymać w czasie efekt wygładzenia po zabiegu pedicure. Jego odżywcza formuła intensywnie, oraz długotrwale nawilża bez nadmiernie wyczuwalnego bogatego filmu.
Po którą z NOWOŚCI do ciała Masz ochotę sięgnąć w pierwszej kolejności? 🙂
Latem chętnie eksponujemy się na słońce, by uzyskać piękną opaleniznę, poprawić nastrój i wygląd skóry? Czy osoby z trądzikiem zwykłym mogą liczyć na poprawę i zmniejszenie ilości wykwitów?
Kto choruje?
Trądzik zwykły jest jednym z najczęstszych schorzeń dermatologicznych i dotyczy 60-80% chłopców oraz 30-50% dziewcząt w okresie dojrzewania. Niekiedy pojawia się u osób młodych po 20 roku życia, a gdy zmiany utrzymują się do około 40 roku życia mówimy o trądziku późnym.
Jak powstają zmiany?
W trądziku obserwuje się uwarunkowaną genetycznie skłonność do nadmiernego wytwarzania łoju, zwiększonego rogowacenia ujść aparatu mieszkowo-łojowego, zasiedlania przez Cutibacterium acnes i powstawania zmian zapalnych. Zmiany trądzikowe dotyczą twarzy, dekoltu, pleców. W etiopatogenezie trądziku główną rolę odgrywają trzy elementy: hormony, łojotok i bakterie. Najaktywniejszy androgen – dihydrotestosteron stymuluje powiększenie gruczołów łojowych i nadprodukcję łoju o zmienionym składzie. Dochodzi do nieprawidłowego, nadmiernego rogowacenia ujść mieszków włosowych. Łój nie może „wydostać się” na zewnątrz, powstają mikrozaskórniki, zaskórniki zamknięte, stopniowo jednak ujście gruczołu jest jakby „rozpychane”, rozszerza się, tworząc zaskórniki otwarte. Powstające dogodne warunki beztlenowe dla bakterii Cutibacterium acnes, prowadzą do pojawienia się zmian zapalnych, jak: grudki, krostki, nacieki zapalne czy torbiele.
Jak leczyć trądzik?
Leczenie trądziku uzależnione jest od nasilenia zmian, niekiedy wystarczy pielęgnacja skóry – domowa i gabinetowa. W przypadku wykwitów zapalnych konieczna będzie wizyta u dermatologa, a leczenie może być długotrwałe. W zależności od obrazu klinicznego np. przewagi zaskórników, czy zmian zapalnych na skórze stosowane są leki miejscowo i ogólnie. Zalecane są preparaty zmniejszające wydzielanie łoju, złuszczające, regulujące rogowacenie aparatu włosowo-łojowego, przeciwzapalne, ograniczające namnażanie bakterii.
Czy słońce wyleczy trądzik?
Niestety nie. Oczywiście pacjenci obserwują
niekiedy poprawę stanu skóry w okresie letnim, ale tylko w przypadku niezbyt
nasilonych zmian. Powstające w przebiegu gojenia zmian trądzikowych
przebarwienia mogą nasilać się i utrzymywać dłużej. Także leki stosowane na skórę,
czy doustnie zwiększają wrażliwość skóry na działanie promieniowania
słonecznego.
Jak pomóc skórze trądzikowej?
Preparaty do pielęgnacji skóry powinny być dobierane indywidualnie, po konsultacji z dermatologiem, kosmetyczką/kosmetologiem. Skóra często jest przesuszona i wymaga nawilżenia. Polecane są preparaty z kwasem hialuronowym i niacynamidem. Istotne jest również utrzymanie na powierzchni skóry prawidłowego poziomu pH, co sprzyja zachowaniu odpowiedniego stanu jej bariery mikrobiologicznej. Latem przeciwwskazanych jest wiele peelingów, konieczna jest natomiast ochrona skóry przed promieniowaniem UV, by zmniejszyć ryzyko przebarwień. Preparaty z filtrem dla cery trądzikowej powinny mieć jednak lekkie, nietłuste konsystencje. W celu ograniczenia widoczności niedoskonałości, przebarwień można zastosować preparaty wyrównujące koloryt skóry np. z witaminą C, która dodatkowo ogranicza utlenianie się sebum. W kosmetykach dla cery z trądzikiem warto również szukać składników łagodzących np. kalamina, galusan epigallokatechiny, d-pantenol.
Promieniowanie ultrafioletowe zawarte jest w świetle słonecznym i obejmuje trzy zakresy: UVA, UVB i UVC. Tak jak każde promieniowanie elektromagnetyczne charakteryzują je określone wielkości fizyczne: długość fali i jej częstotliwość. Wielkości te są w stosunku do siebie odwrotnie proporcjonalne i określają energię promieniowania. Im krótsza fala tym niesie więcej energii. Promieniowanie UV jest dla naszej skóry niekorzystne, dlatego powinniśmy ją chronić stosując odpowiedni krem z filtrem.
Zakres promieniowania UV
Promieniowanie UVA stanowi aż 95% promieniowania docierającego do Ziemi i emituje najniższą energię spośród UV. Z uwagi na to, że dociera aż do skóry właściwej wpływa na zjawisko fotostarzenia oraz powodowanych słońcem uczuleń.
Promieniowanie UVB stanowi zaledwie 4 do 5% promieniowania UV docierającego do Ziemi i jest prawie całkowicie pochłaniane przez naskórek. Jednak z uwagi na wysoką energię niezwykle silnie oddziałuje na organizmy żywe. UVB powoduje powstawanie rumienia i oparzeń słonecznych, wykazuje także działanie kancerogenne, czyli może uszkodzić DNA w komórkach skóry. Intensywność UVB zależy od pory roku i warunków atmosferycznych, a największa jest latem w godzinach południowych.
W całym zakresie promieniowania UV najbardziej niebezpieczne dla organizmów żywych jest promieniowanie UVC, które ma najniższą długość fali i najwyższą energię. Na szczęście promieniowanie to nie dociera do Ziemi, gdyż w całości pochłania je warstwa stratosfery Ziemi, głównie dzięki obecności warstwy ozonowej. Promieniowanie UVC jest wykorzystuje się natomiast jako środek bakteriobójczy np. w lampach do sterylizacji.
Dlatego też by zapewnić sobie odpowiednią ochronę skóry i cieszyć się słońcem należy stosować produkt ochrony przeciwsłonecznej, czyli krem z filtrem, który stworzy barierę ochronną przed promieniami UVA i UVB.
Krem z filtrem – regulacje prawne
Produkty przeciwsłoneczne podlegają regulacjom Komisji Europejskiej. Obecnie lista filtrów UV dozwolonych do stosowania w kosmetykach w Europie zawiera 31 pozycji. Możemy je podzielić na te, które chronią tylko przed UVB lub UVA oraz takie, które chronią jednocześnie zarówno w zakresie UVB jak i UVA.
Filtry dopuszczone w kosmetykach w UE (wg INCI) to:
Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej funkcja ochronna kosmetyków promieniochronnych musi być należycie udokumentowana (odpowiednie dowody na skuteczność działania wyrobów). Konieczne jest także stosowanie odpowiedniej komunikacji marketingowej.
By potwierdzić zdolności promieniochronne kosmetyków plażowych należy wyznaczyć ich współczynnik ochrony przed promieniowaniem UVB i UVA.
Współczynnik ochrony przed UVB
SPF to współczynnik ochrony przeciwsłonecznej, określający efektywność kremu z filtrem w zakresie UVB. W praktyce prowadzenia badań skuteczności kosmetyków promieniochronnych, stosuje się równomierną i „dość grubą” warstwę produktu aplikowaną na badaną powierzchnię. Konsumenci niestety nie są tak skrupulatni (cienka, nierównomierna warstwa), dlatego wskaźniki ochrony otrzymywane w badaniach standaryzowanych są nieco zawyżone.
Współczynnik ochronyprzed UVA
Według zaleceń Komisji Eropejskiej stopień ochrony przed UVA w kremie z filtrem wynosi co najmniej 1/3 ochrony przed UVB. Dlatego współczynnik ochrony przed UVA nie jest odrębnie oznakowany na kosmetyku. Jednak często na opakowaniach produktów przeciwsłonecznych spotkamy symbol UVA w kółku. Jest to deklaracja, że produkt spełnia wymagane parametry ochrony przed UVA.
Czytając etykietę kremu z filtrem, powinniśmy szukać:
wartości współczynnika ochrony przeciwsłonecznej SPF,
symbolu ochrony przed UVA,
wskazówek dotyczących sposobu stosowania np. aplikowanej jednorazowo ilości i częstości powtarzania aplikacji,
wskazówek dotyczących środków ostrożności, które należy zachować podczas przebywania na słońcu,
ostrzeżeń wskazujących, że produkt nie zapewnia 100% ochrony.
Krem z filtrem – badania potwierdzające efektywność
Na świecie obowiązuje kilka metod testowania produktów ochrony przeciwsłonecznej. W zależności od rejonu istnieją różne wymagania do obowiązujących metod testowania, przeprowadzonych rodzajów badań (Europa: ISO, USA: FDA). Metody oceny są bardzo złożone i towarzyszą im pewne nieodłączne czynniki, które wpływają na zmienność wykonywania testów, np.: wykwalifikowanie personelu, sposób aplikacji produktów i odczytu wyników. By metody były łatwe i opłacalne do wykonania oraz by zapewnić możliwe najbardziej równoważne i dokładne wyniki, są one nieustająco testowane i udoskonalane (przygotowywane są ich kolejne edycje).
Metody testowania produktów ochrony przeciwsłonecznej
Metoda ISO 24444 SPF: metoda in-vivo SPF rekomendowana przez Cosmetics Europe. Stosowana w Europie i Azji.
Metoda ISO 24442: określa metodę in vivo oceny współczynnika ochrony UVA (UVAPF) miejscowych produktów przeciwsłonecznych.
Metoda ISO 24443: metodę in-vitro UVA rekomendowaną przez Cosmetics Europe, standaryzowaną w Europie. Norma ta nie wymaga badania ludzi.
Metoda FDA 2011 Broad Spectrum: in vitro stosowaną w USA i Kanadzie (FDA). Najłatwiejsza do potwierdzenia, jednak nie obrazuje stopnia ochrony skóry przed uszkodzeniami spowodowanymi przez promieniowanie UVA.
Metoda FDA 2011: in vivo SPF, stosowana w USA i Brazylii, podobna do metody ISO24444.
Metoda PA (Protection Grade of UVA): stosowaną w kilku krajach Azji m.in. Japonii i w Korei Południowej. Jest ona w zasadzie kopią metody ISO 24442 z dodatkową klasyfikacją w zakresie 2-16 oraz powyżej 16 (PA++++).
Metody ISO 24444 in vivo SPF i FDA 2011 SPF in vivo uważa się za złote standardy w ocenie produktów ochrony przeciwsłonecznej.
Wodoodporny krem z filtrem
Produkty przeciwsłoneczne często oznakowane są jako wodoodporne. Również ta deklaracja wymaga potwierdzenia w badaniach. Wodoodporność kosmetyków określa się wg. specjalnej, międzynarodowej metody. Jest to stosunek wartości SPF przed kontaktem z wodą do wartości SPF po dwukrotnej 20 minutowej kąpieli. Jeśli stosunek ten wynosi powyżej 50% preparat uznaje się za wodoodporny (wymaganie w Europie).
Krem z filtrem to kosmetyk, o którym mówi się najwięcej w okresie lata. Słyszymy o tym, że chroni naszą skórę przed przyspieszonym starzeniem, powstawaniem przebarwień czy nowotworami. Wtedy też najczęściej stajemy przed wyborem odpowiedniego preparatu o takim działaniu. Na co zwracamy wówczas szczególnie uwagę? Najczęściej na to jakie SPF ma kosmetyk i czy jest to 50. A to tak naprawdę tylko jeden z parametrów decydujących o skuteczności preparatu i o tym czy nasza skóra go „polubi”. Jak zatem świadomie wybierać krem z filtrem i jak go prawidłowo stosować? Warto zwrócić uwagę na kilka jego cech charakterystycznych.
Nie tylko SPF
Warto pamiętać, że ze słońcem do naszej skóry dociera promieniowanie UVA, UVB, IR i VIS. Przy czym za najbardziej niebezpieczne uważa się promieniowanie ultrafioletowe. W uproszczeniu można powiedzieć, że UVB przyczynia się do występowania na skórze poparzeń, a UVA jej przyspieszonego starzenia. Zatem, aby efektywnie chronić skórę, potrzebny jest krem z filtrem, który przeciwdziała obu typom promieniowania. A tymczasem umieszczony na opakowaniu kosmetyku symbol SPF informuje nas jedynie w jakim zakresie preparat chroni przed UVB. Jeśli więc chcemy mieć pewność, że krem wykazuje również działanie przeciw UVA to powinniśmy szukać na opakowaniu wyraźnej deklaracji na ten temat. Może to być np. symbol UVA w kółeczku, PA z plusami lub określenie „broad spectrum”.
Filtry fizyczne czy chemiczne w kremie z filtrem?
W kosmetykach stosowane są dwa rodzaje filtrów: fizyczne zwane inaczej mineralnymi i chemiczne. Które z nich są lepsze? Ciężko to jednoznacznie określić. Z pewnością każde z nich mają swoje plusy. Filtry fizyczne działają jak lustro. To znaczy, że pozostając na powierzchni skóry odbijają promieniowanie UV. Dzięki temu są doskonale tolerowane przez skórę i sprawdzają się w pielęgnacji najbardziej wrażliwych cer, w tym skóry dzieci. Filtry chemiczne natomiast pozwalają na opracowanie kosmetyków ochronnych o lekkich konsystencjach. Z tego powodu są dużo lepszym rozwiązaniem dla cer tłustych czy problematycznych. Wybierając krem z filtrem warto więc zwrócić uwagę na rodzaj zastosowanego filtra i dobrać preparat do aktualnych potrzeb naszej skóry.
Jak prawidłowo stosować krem z filtrem?
Ile należy nałożyć kremu z filtrem w celu uzyskania prawidłowej ochrony przeciwsłonecznej? Aby odpowiedzieć na to pytanie warto przyjrzeć się bliżej metodom określania współczynnika SPF.
Oznaczanie SPF
Zanim kosmetyk promieniochronny trafi do sprzedaży najpierw przechodzi testy, które mają potwierdzić jego skuteczność. W tym celu na skórę (najczęściej na plecach) aplikuje się 2mg preparatu na każdy cm2 skóry. Następnie miejsce to naświetla się promieniowaniem o określonym zakresie fal i porównuje z obszarem naświetlanym, a nie zabezpieczonym żadnym preparatem. Na tej podstawie określa się wysokość współczynnika SPF.
Tak więc jeżeli chcemy, aby kosmetyk zapewniał nam taką ochronę jaka wskazana jest na jego opakowaniu, to powinniśmy aplikować na skórę tyle preparatu, ile wykorzystywane jest w badaniach, czyli wspomniane wcześniej 2mg na każdy cm2 skóry. Ale jak to określić w praktyce? Ciężko by było przecież za każdym razem ważyć krem z filtrem przed jego nałożeniem. Z pomocą przychodzi tu technika dwóch palców, która choć nie jest idealna będzie dla nas dużym ułatwieniem. Zgodnie z tą zasadą na twarz, uszy i szyję powinniśmy nałożyć tyle preparatu ile zmieści się na dwóch palcach: wskazującym i środkowym. Jak widzicie to zdecydowanie więcej niż ilość „zwykłego kremu”, która zazwyczaj aplikujemy.
Reaplikacja kremu z filtrem
O czym jeszcze warto pamiętać? O reaplikacji kremu, zwłaszcza jeśli skóra jest mocno eksponowana na działanie słońca np. na plaży. Często słyszymy, że krem z filtrem pozwala nam na wielokrotnie dłuższą ekspozycję na słońce, niż gdybyśmy go nie stosowali. Ale czy może zapewnić ochronę przez cały dzień? Przyjmując w przybliżeniu, że rumień na skórze nie chronionej pojawia się zwykle po ok. 15 minutowej ekspozycji, można policzyć ile dłużej możemy przebywać na słońcu stosując filtr SPF50.
15 min. x 50 = 750 min. czyli ok. 12h
Ale czy rzeczywiście tak jest, że raz aplikując krem z filtrem SPF50 jesteśmy wystarczająco chronieni przed słońcem przez cały dzień? Niestety nie! Wysokość wskaźnika SPF informuje nas przede wszystkim o tym, ile razy większa dawka promieniowania wywoła rumień na skórze w stosunku do tej, która działała na skórę nie chronioną. Nie można jej odczytywać jako czas „bezpiecznego” przebywania na słońcu. Warto pamiętać, że reaplikacja kremu w ciągu dnia jest niezbędna i powinno się ją wykonywać co 2-3 godziny. Zwłaszcza jeśli skóra jest narażona na intensywne oddziaływanie słońca.
Krem z filtrem to niezbędny kosmetyk letniej (i nie tylko 🙂 ) pielęgnacji. Decydując się na wybór odpowiedniego preparatu warto zwrócić uwagę nie tylko na podany na opakowaniu wskaźnik SPF, ale również to, czy preparat ten „polubi się” z naszą skórą. A jego skuteczność? To w dużej mierze zależy już od nas i tego jak będziemy kosmetyk ten stosować.
KREM Z FILTREM
Wybierz krem z SPF dostosowany do potrzeb Twojej skóry
Lato może być trudnym czasem dla naszej skóry! Wysokie temperatury, duże ilości promieniowania UV, zwiększone przetłuszczanie i potliwość składają się na szereg problemów, które mogą nas dotknąć. Może być łatwiej o zapchanie, nowe wypryski, zaskórniki, ale także podrażnienia, stany zapalne, rumień i przebarwienia. Kluczowe będzie stosowanie filtrów przeciwsłonecznych, ale możemy także wspomóc cerę na kilka innych sposobów. Wybrałam 3 ciekawe moim zdaniem kosmetyki Bandi, które sprawdzą się idealnie w tym czasie.
Antyoksydanty w kosmetykach
Świetnym wsparciem ochrony przeciwsłonecznej, jak i obrony przed uszkodzeniami skóry, są antyoksydanty zwalczające wolne rodniki. Współdziałają z filtrami UV i pozwalają lepiej chronić skórę. Jednymi z moich ulubieńców w tej kategorii są witamina C oraz niacynamid.
Kosmetyki z witaminą C
W okresie lata warto postawić na kosmetyki z witaminą C, która oprócz działania antyoksydacyjnego ma też właściwości delikatnie rozjaśniające, poprawiające koloryt skóry i pobudzające syntezę kolagenu.
Maska gommagez aktywną witaminą C może być dobrym uzupełnieniem codziennej rutyny pielęgnacyjnej. Zawarta w niej arbutyna będzie dodatkową bronią przeciwko przebarwieniom, a d-pantenol i alantoina przeciwko podrażnieniom i stanom zapalnym. Wystarczy nakładać ją 2-3x w tygodniu cienką warstwą na 15 minut, a następnie zrolować ze skóry. Nie trzeba jej spłukiwać, ani nakładać kolejnych kosmetyków, jeśli nie mamy na to ochoty. Skóra od razu jest przyjemnie miękka i otulona. Na cerze z oznakami fotostarzenia, suchej lub dojrzałej efekty będą najlepiej widoczne, ale może używać jej każdy szukający bogatego składu działającego antyoksydacyjnie i naprawczo po całym dniu w letnim skwarze.
Krem pod oczy z aktywną witaminą C sprawdzi się szczególnie o poranku. Zapewnia antyoksydacyjny zastrzyk, a leciutka, emulsyjna formuła szybko się wchłania, nie zostawia ciężkiej, ani lepkiej warstwy i stanie się dobrą bazą pod makijaż. Spodobało mi się tu uzupełnienie kosmetyku o algi mające rozjaśniać cienie pod oczami oraz trójpeptyd zwiększający syntezę kolagenu. Po krem można sięgnąć z myślą o młodej cerze, jak i już bardziej doświadczonej przez życie.
Kosmetyki z niacynamidem
Trzeci kosmetyk wybrałam już typowo pod problemy cery mieszanej i tłustej. Latem zwiększa się produkcja sebum, pory stają się bardziej widoczne, a skóra błyszczy jak szalona. Szukamy zatem opcji, które nieco te efekty zminimalizują. W odpowiedzi na tę potrzebę wybrałam Emulsję zmniejszającą pory.
Po pierwsze, zawiera ona wspomniany antyoksydacyjny niacynamid. Na antyoksydacji jednak nie kończą się jego możliwości, bowiem to prawdziwy składnik-orkiestra! Ogranicza wydzielanie łoju, działa przeciwzapalnie, redukuje rumień, wspiera odbudowę bariery naskórkowej. Ta wielofunkcyjność nadaje mu status składnika dla każdej skóry. Poza niacynamidem w kosmetyku znajdziemy przeciwzapalny EGCG pozyskiwany z zielonej herbaty, ferment z drożdży odbudowujący naskórek, ferment Lactobacillus wspierający nasz naturalny mikrobiom oraz składniki wygładzające i zmniejszające widoczność porów i drobnych zmarszczek. Emulsja ma nieco lejącą konsystencję, która wchłania się prawie natychmiastowo bez zostawiania wyczuwalnej warstwy na skórze. Pachnie delikatnie, nie męczy nosa i będzie stanowić nieobciążającą bazę pod filtr i makijaż.
Letnia pielęgnacja może być pełna skutecznych składników, ale zarazem lekka i przyjemna w stosowaniu. A Ty co wybierasz dla siebie?