O zabiegu mezoterapii mikroigłowej opowiada Aleksandra Jaśkowiec z Instytutu Kosmetologii i Trychologii – Laboratorium Piękna w Knurowie
„Żeby przebudować skórę, trzeba ją uszkodzić” – ta jakże istotna zasada, sformułowana przez dr. Desmonda Fernandesa, idealnie opisuje działanie jednego z najbardziej popularnych zabiegów wykonywanych w gabinetach kosmetologicznych i medycyny estetycznej, mianowicie mezoterapii mikroigłowej.
Mezoterapia mikroigłowa – głębokość nakłuć
Zabiegi mikronakłuwania wykonujemy w gabinetach od lat, co generuje pozorne przeświadczenie, że wiemy na ich temat bardzo dużo. Jedni są zwolennikami łagodnej, płytkiej stymulacji skóry, drudzy natomiast dowodzą, że dopóki nie pojawi się krew, zabieg jest nieskuteczny. W rzeczywistości obie metody mają swoje zastosowanie. Ponieważ w zależności od aktualnych potrzeb skóry wybieramy płytkie nakłuwania w dłuższej serii zabiegowej, bądź głębokie przy mniejszej ilości zabiegów.
W tym kontekście mezoterapię mikroigłową możemy podzielić na:
płytkie mikronakłuwanie – nakłucia umożliwiają łatwe i szybkie przenikanie substancji aktywnych zawartych w koktajlach za pośrednictwem powstałych w skórze mikroskopijnych otworków. Ta metoda pełni więc funkcję promotora przenikania substancji nakładanych na skórę. Do perforacji naskórka wystarczy użyć igieł o najkrótszej długości 0,2mm, które „podziurawią” barierę naskórkową,
głębokie nakłucia – wywołują reakcję skóry na uraz. To uruchamia kaskadę naturalnych procesów regeneracyjnych prowadzących do uwolnienia czynników wzrostu, niezbędnych w procesie gojenia ran i pobudzenia aktywności fibroblastów. Ta forma mezoterapii mikroigłowej nazywana „stymulującą” wykonywana jest przy wykorzystaniu dłuższych igieł (minimum 0,5 mm) i wywołuje na skórze stan zapalny oraz widoczne krwawienie. Efektem tej metody jest zwiększona synteza elementów strukturalnych skóry właściwej, m.in. elastyny, kolagenu typu I i III czy glikozaminoglikanów, w tym kwasu hialuronowego. W obrębie zaś naskórka dochodzi do zwiększenia ilości keratynocytów, co wzmacnia funkcje barierowe skóry.
Mezoterapia mikroigłowa – jak działa na skórę?
By zrozumieć mechanizm działania mezoterapii mikroigłowej musimy sobie uświadomić jej etapowość. Wyróżniamy trzy fazy przebudowy tkanek:
pierwsza z nich to faza stanu zapalnego. Podczas niej wydzielane są czynniki wzrostu dla nowych naczyń krwionośnych i keratynocytów, w tym czynnik TGF-β. Następuje pobudzenie fibroblastów oraz hamowanie destrukcyjnego działania proteaz będących enzymami rozkładu. Skóra w tej fazie jest zaczerwieniona, jej temperatura podniesiona, czasem może nastąpić obrzęk,
w fazie drugiej „proliferacji” następuje formowanie nowych tkanek. Powstają nowe komórki naskórka oraz naczynia krwionośne. Fibroblasty produkują kolagen, elastynę,
ostatnia faza tzw. „remodelingu” to modelowanie tkanek. Obserwujemy rozwój tkanki łącznej, transformacje kolagenu III w I oraz dalszy rozwój naczyń krwionośnych. Faza ta swój początek ma koło trzeciego miesiąca od zabiegu i trwa do szóstego. To właśnie po upływie tego czasu widoczne są właściwe efekty zabiegu.
Mikronakłuwanie – dla kogo zabieg?
Mezoterapia mikroigłowa to zabieg niemal dla każdego klienta. Jednak by dobrać odpowiednią terapię najważniejsza jest właściwa kwalifikacja. Musimy wziąć pod uwagę: aktualny stan skóry, przeprowadzić solidny wywiad, by móc zebrać informacje o ewentualnych przeciwwskazaniach (np. ciąża, skłonność do bliznowców, terapia retinoidami itp.), obecnie stosowanych kosmetykach oraz co najważniejsze ustalić oczekiwania klienta. Bowiem prawidłowo dobrana terapia daje efekty spektakularne, w tym poprawę napięcia i zagęszczenie skóry, zahamowanie wypadania jak i stymulacja wzrostu nowych włosów, spłycenie zmarszczek, blizn potrądzikowych czy rozstępów.
Pielęgnacja domowa
Co istotne mezoterapię mikroigłową warto umiejętnie łączyć z innymi technikami (m.in. peelingami chemicznymi, zabiegami fizykalnami w tym np. ultradźwiękami czy radiofrekwencją) oraz indywidualnie dobraną pielęgnacją domową, która ma kolosalny wpływ na efekty naszej pracy. Pamiętajmy, że po mikronakłuwaniu zwiększa się nie tylko przenikanie koktajlów zabiegowych, ale także wszystkich innych składników aplikowanych na skórę. By uniknąć efektów niepożądanych, prócz właściwej kwalifikacji, nie zapominajmy o doborze właściwej pielęgnacji domowej. Ja osobiście polecam klientom: serię EcoFriendly Care, która zawierając kompleks mikrobiomowy świetnie troszczy się o naturalną barierę skóry, serię Medical Expert Anti irritate zawierającą połączenie pre- i probiotyków i oczywiście Medical Expert Anti dry z niezawodną ektoiną, która w towarzystwie pozostałych składników aktywnych poprawia funkcje barierowe płaszcza hydrolipidowego naskórka.
ANTI IRRITATE
Profesjonalna pielęgnacja skóry wrażliwej i po zabiegach kosmetycznych
Kurze łapki to problem który dotyka kobiet w różnym wieku. Okolica oka to wyjątkowy i delikatny obszar, bardzo podatny na przedwczesne starzenie się skóry, odwodnienie, wysuszenie, alergie, podrażnienia, oraz oczywiście występowanie zmarszczek.
Jak powstają kurze łapki?
Przyczyn powstawania zmarszczek w okolicy oka mogę wymienić kilka. Po pierwsze skóra w okolicy oka jest 3x cieńsza niż skóra np. okolicy policzków. Przez to jest bardziej podatna na odkształcenia i utratę jędrności. Skóra wokół oczu posiada małą ilość gruczołów łojowych (dlatego też nie mamy zaskórników w tej strefie ). Oznacza to, że jest bardziej podatna na wysuszenie i odwodnienie. Skóra sucha, odwodniona szybciej się starzeje, oraz ma większą tendencję do wiotkości i utraty jędrności. Kolejną przyczyną jest niewątpliwie mimika twarzy. Nadaktywność mięśni okolicy oczu powoduje nieustanną pracę i marszczenie skóry wokół oczu.
Dzieje się to w kilku przypadkach:
Mrużymy oczy ze względu na padające na nas słońce. Dlatego aby zapobiegać powstającym zmarszczkom, ale też uszkodzeniom wywołanym promieniowaniem UV, warto pamiętać o noszeniu okularów przeciwsłonecznych w słoneczne dni.
Mrużymy oczy ze względu na wadę wzroku. Dlatego należy kontrolować regularnie stan i jakość swojego narządu wzroku. W przypadku nieuregulowanych wad, mamy skłonność do mrużenia oczu, co powoduje odkształcanie delikatnej i cienkiej skóry.
Kurze łapki to często zmarszczki śmiechowe. Tutaj nie sposób zakazać uśmiechu – wręcz przeciwnie! Uśmiechajmy się dużo, warto jednak wprowadzić w pielęgnacji substancje stymulujące produkcję kolagenu i rozluźniające mięśnie okolicy oka, aby możliwie jak najlepiej zapobiec negatywnym skutkom dobrego humoru. 🙂
Czy możemy pozbyć się kurzych łapek ?
To zależy od stanu aktualnego skóry. Gdy chcemy działać prewencyjnie, zapobiegawczo, lub gdy kurze łapki są płytkie, odpowiednio dobraną pielęgnacją możemy zmienić wiele, zapobiec powstawaniu zmarszczek. Natomiast gdy są one głębokie i utrwalone możemy lekko spłycić i zapobiec dalszemu odgniataniu skóry, ale przy zaawansowanym starzeniu i dużej głębokości zmarszczek, nie należy liczyć na ich spłycenie metodami nieinwazyjnymi. Dlatego, jako kosmetolog, specjalista pracujący w gabinecie z problemami starzenia, zalecam jak najwcześniejszą prewencję przeciwstarzeniową.
Jak zapobiegać kurzym łapkom?
Oto kilka ważnych aspektów prawidłowej pielęgnacji okolicy oka:
Dbaj o nawilżenie okolicy oka. Skóra nawilżona jest bardziej jędrna, nie jest tak podatna na powstawanie kurzych łapek jak skóra odwodniona, sucha. W pielęgnacji szukaj takich składników nawilżających jak: kwas hialuronowy, ektoina, masło Shea, odżywcze oleje. Znajdziesz je w Kremie-masce pod oczy nawilżająco-naprawczej.
Stymuluj. Podczas codziennego nakładania kremu pod oczy wykonaj delikatny masaż tej okolicy. Pobudzi on mikrokrążenie skóry, przyspieszy metabolizm, oraz usunie zastoje wodne i limfatyczne. Pamiętaj jednak, aby wykonywać masaż na kremie, a nie na sucho, aby nie naciągnąć skóry.
Demakijaż. Podczas zmywania makijażu postaraj się nie pocierać wrażliwej okolicy oka. Pocieranie może uszkodzić delikatną strukturę skóry powiek, a dodatkowo stymuluje reakcje alergiczne. Pocieranie budzi układ immunologiczny, który w tej okolicy, z racji na bliskość błon śluzowych jest bardzo aktywny, co może skutkować opuchlizną, świądem, a nawet reakcją alergiczną. Do demakijażu najlepiej użyć delikatnych kosmetyków np. Emoliecyjnego masełka oczyszczającego, dzięki czemu unikniemy dodatkowego podrażniania delikatnej okolicy wacikami kosmetycznymi.
Sięgnij po składniki aktywne. Aby zmniejszyć pracę nadreaktywnych mięśni mimicznych i pobudzić produkcję nowych włókien kolagenu wykorzystaj peptydy. Przy regularnym stosowaniu składniki te potrafią wyraźnie odmłodzić spojrzenie i zredukować kurze łapki.
Dbaj o fotoprotekcję. O okularach przeciwsłonecznych już wspomniałam, ale pamiętaj też o tym jak ważne są filtry przeciwsłoneczne. Promieniowanie UV uszkadza delikatne włókna kolagenowe i elastynowe, powodując ich osłabienie i zwiotczenie. W codziennej pielęgnacji stosuj kremy z filtrem.
Nawadnianie i zdrowa dieta. Pamiętaj że pielęgnacja to nie wszystko. Warto zadbać o to, aby dostarczać codziennie swojej skórze witaminy, minerały i składniki budulcowe, niezbędne w prawidłowym funkcjonowaniu skóry. Pielęgnuj swoją skórę od wewnątrz i na zewnątrz, a ta odwdzięczy Ci się pięknym, świetlistym wyglądem.
Często powtarzamy, że „ćwiczenia są zdrowe”, że „odmładzają”, że „stan skóry odzwierciedla stan zdrowia”. Zaczęłam zastanawiać się nad tym, na ile jest to utarty slogan, czy i na ile można to potwierdzić badaniami naukowymi? Na co dzień widzimy piękne nastolatki reklamujące najlepszy kosmetyk na zmarszczki. Zewsząd w mediach bombardowani jesteśmy reklamami produktów, które czynią cuda. Dlatego cieszę się bardzo, że zaczyna się szerzej mówić o kompleksowym podejściu do dbania o siebie i przypominać, że, niestety, cuda nie są aż tak powszechne.
Objawy starzenia się skóry
Zacznijmy od tego, że starzenie się skóry jest procesem fizjologicznym, rozpoczyna się ok. 25-30 roku życia i, jak pokazują badania, mają na nie wpływ czynniki wewnętrzne (związane ze zmianami hormonalnymi i molekularnymi zachodzącymi w organizmie) i zewnętrzne (m.in. promieniowanie UV, błędy w odżywianiu, stres, brak aktywności fizycznej, siedzący tryb życia, dym papierosowy). Za oznaki starzenia uznajemy m.in. zmarszczki, przebarwienia, zaburzenia rogowacenia, utratę jędrności. Naskórek staje się cieńszy, podatny na uszkodzenia, spowolnieniu ulega proces regeneracji. Z wiekiem skóra staje się bardziej sucha. Dochodzi do obniżenia stężenia kwasu hialuronowego odpowiedzialnego za optymalne nawilżenie, mogą wystąpić zaburzenia termoregulacji. Stopniowo zmniejsza się ilość wydzielanego łoju, co prowadzi do osłabienia skórnej bariery ochronnej.
Aktywność fizyczna odmładza!
Prowadzone na przestrzeni dziesięcioleci niezależne badania pokazują istotny związek między natężeniem oznak starzenia się, a aktywnością fizyczną, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Żeby opóźnić procesy starzenia się skóry, należy zadbać o regularne treningi, około 2-3 razy w tygodniu. Potwierdzono, że dzięki ćwiczeniom fizycznym „krew dostarcza do tkanek i komórek więcej składników odżywczych i tlenu, aktywując je do pracy, przyczyniając się do spowolnienia procesu starzenia”*. Odszukałam dla Was 7 niezależnych badań naukowych przeprowadzonych w krajach europejskich i w USA. Wszystkie zgodnie twierdzą, że siedzący tryb życia ma negatywne skutki na wygląd skóry. Niska aktywność fizyczna sprzyja skracaniu się telomerów (fragmentów chromosomów, które zabezpieczają dna przed uszkodzeniem podczas podziału komórkowego), a dzięki regularnej aktywności skóra staje się bardziej jędrna i gładka.
Nie znalazłam jednak badań, które określałyby, jaki rodzaj aktywności fizycznej jest tym najwłaściwszym. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że warto wybrać taki, który będzie angażował dosyć równomiernie jak największą ilość grup mięśniowych (całe ciało) i nie będzie przeciążał wybranych partii ciała. Może to być np. joga, kalistenika, trening mobilnościowy albo dobrze ułożony trening fitness. Ale nie tylko! Jak zwykle, znaczenie ma nie tylko to, CO robimy, ale przede wszystkim, JAK to robimy. Cokolwiek wybierzemy, warto, żebyśmy czerpali z takiej aktywności jak najwięcej satysfakcji, bo poza wieloma innymi zaletami, pomoże nam to także zachować regularność.
Pamiętajmy też, że we wszystkim warto zachować zdrowy rozsądek! Dowiedziono bowiem także, że zbyt intensywne ćwiczenia zwiększają produkcję wolnych rodników, które odpowiadają za nasilanie się oznak starzenia.
Holistyczna pielegnacja
Wniosek wydaje się być oczywisty. Jeśli oczekujemy spektakularnych efektów, to będziemy musieli zadbać o siebie kompleksowo. Nawet najlepszy makijaż nie przywróci skórze pięknego, świeżego wyglądu bez dobrej pielęgnacji. Odpowiedni dobór kosmetyków pielęgnacyjnych jest bardzo istotny, ale będzie miał niewielki efekt, jeśli prowadzimy niehigieniczny tryb życia. Na nasz wygląd wpływają wszystkie czynniki z jakimi spotykamy się w życiu. Zatem im bardziej świadome decyzje podejmiemy, tym większą kontrolę będziemy mieć nad jakością naszego życia. A piękny wygląd będzie jednym z pozytywnych efektów, jakimi będziemy mogli się cieszyć.
Trzy podstawowe filary w kontekście dbania o skórę to nawilżanie, złuszczanie i oczyszczanie. Poprawny demakijaż i jego dokładne wykonanie jest ważnym elementem w codziennej pielęgnacji. Dobrze oczyszczona skóra odwdzięczy się nie tylko promiennym wyglądem, ale także odpowiednim funkcjonowaniem.
Dlaczego demakijaż jest tak ważny?
W momencie kiedy niewłaściwie usuwamy z naszej skóry zanieczyszczenia takie jak kurz, sebum, resztki kosmetyków czy makijaż, dochodzi do rozregulowania podstawowych zdolności ochronnych skóry czy zaburzeń homeostatycznych. Rozchwiany zostaje także balans kwasowo-zasadowy. Dlatego właśnie tak ważne jest, aby wybrać produkt odpowiednio dobrany do typu cery i dopasować właściwą technikę demakijażu.
Jak działa płyn micelarny?
Micele są strukturami o właściwościach amfifilowych, które tworzą się podczas krytycznego stężenia micelarnego. Co najważniejsze potrafią one usuwać z powierzchni twarzy wszelkie zanieczyszczenia. Wszystko dzięki ich specyficznej, dwoistej budowie, która wykazuje jednocześnie powinowactwo do struktur wodnych, jak i tłuszczowych. Micele są stworzone z cząsteczek związków powierzchniowo czynnych i posiadają budowę warstwową. Zewnętrzna warstwa miceli jest określana mianem hydrofilowej absorbuje wodę i odpycha tłuszcz, natomiast wewnętrzna warstwa hydrofobowa działa w drugą stronę – wyłapuje tłuszcz, a odpycha wodę. Micele kształtują tym sposobem kulę, w której zamykane są nieczystości różnorakiego pochodzenia. W ten sposób uzyskuje się niezwykle skuteczną formułę produktu, która nie uszkadza płaszcza hydrolipidowego.
Płyn micelarny – dla jakiej cery?
Biorąc pod lupę sprzedaż na całym rynku kosmetycznym, można zaobserwować wzmożone zainteresowanie płynami micelarnymi. Ze względu na swoje łagodne działanie, są sprzymierzeńcami każdego typu cery, a także delikatnej okolicy wokół oczu i ust. Wiele Polek decyduje się właśnie na taką formę demakijażu. Wynika to z wysokiej skuteczności tego kosmetyku, ale także z prostego sposobu użycia i jednoczesnej delikatności podczas stosowania.
Jak stosować płyn micelarny?
Przy pomocy niewielkiej ilości płynu micelarnego umieszczonej na waciku wykonujemy delikatny ruch i usuwamy zanieczyszczenia. Pamiętajmy jednak o tym, aby pocieranie nie było agresywne. Jest to szczególnie istotne w przypadku cer naczyniowych i wrażliwych. Ważną zasadą podczas użytkowania płynów micelarnych jest informacja, że w ich formulacjach są zawarte środki powierzchniowo czynne, które należy w drugim etapie zmyć przy pomocy żelu lub pianki z wykorzystaniem wody. Pozwoli to na usunięcie z powierzchni skóry miceli, we wnętrzu których znajdują się zanieczyszczenia.
Niestety niezwykle często płyn micelarny jest traktowany jako tonik i odwrotnie. To duży błąd. Te dwa produkty posiadają inne funkcje i należy je traktować jako odrębne etapy w rutynie pielęgnacyjnej.
Skóra to największy organ naszego ciała i bardzo ważna struktura. Pełni funkcję zewnętrznej, fizjologicznej ochrony człowieka przed czynnikami środowiska. Ma ona charakter bariery półprzepuszczalnej więc transport substancji przez skórę zależy od kilku czynników. Pierwszym z nich jest stan skóry, który warunkuje przepuszczalność przeznaskórkową. Drugim czynnikiem jest rodzaj, kształt i wielkość cząsteczki substancji czynnej. Im cząsteczka jest większa tym trudniej jest jej przeniknąć przez skórę. Jak więc osiągnąć zamierzony efekt i dostarczyć substancje aktywne zawarte w produkcie kosmetycznym? Z pomocą przychodzą kosmetyki z liposomami – nowoczesnymi nośnikami substancji. Liposomy w ostatnich latach zyskały dużą uwagę ze względu na swoją biokompatybilność, biodegradowalność, niską toksyczność oraz zdolność do kapsułkowania trudnych do recepturowania substancji aktywnych, a co za tym idzie zwiększenia ich biodostępności.
Co to są liposomy i jakie jest ich działanie?
Liposomy to mikroskopijne wodno-lipidowe struktury, które swoim kształtem przypominają kulę-pęcherzyk. Zostały odkryte w 1961 roku przez angielskiego biofizyka Aleca Banghama. W kosmetykach wykorzystano je po raz pierwszy dopiero w 1986 roku.
Liposomy to swego rodzaju nośniki, które mogą przetransportować cenne składniki w głąb organizmu. Plusem zastosowania liposomów w kosmetykach jest fakt, że ich budowa jest bardzo zbliżona do budowy ludzkich błon komórkowych. Dzięki temu pozbawione substancji aktywnej liposomy wbudowują się w struktury cementu międzykomórkowego. Jest to ogromną zaletą, ponieważ poprawiają nawilżenie i odżywienie skóry.
Kosmetyki z liposomami
Liposomy w kosmetykach to bardzo cenny składnik. Dzięki temu, że są nośnikami można zamknąć w nich bogate substancje, które nie miałyby możliwości przeniknąć przez skórę samoistnie. Kolejnym plusem jest fakt, że substancja w nich zamknięta jest stopniowo uwalniana. Ich działanie jest więc długotrwałe. Dodatkowo budowa liposomu chroni substancję w nim zawartą przed działaniem czynników zewnętrznych, dzięki czemu wprowadzana jest w niezmienionej postaci. Dlatego w liposomach najczęściej zamyka się substancje trudno recepturowalne, które działają tylko powierzchniowo i nie przenikają przez naskórek, ale również szereg innych znaczących związków.
Składniki, które najczęściej są zamykane w liposomach to:
witaminy A, B, C, E,
koenzym Q10,
wyciągi ziołowe,
kwas hialuronowy,
proteiny,
wielocukry.
Ponadto wykazano, że zastosowanie liposomów jako formy nośników pozwala na obniżenie skutecznej dawki substancji aktywnej przy zachowaniu lub zwiększeniu jej aktywności biologicznej.
Liposomy w walce z zapaleniem skóry
W ostatnich latach dużym zainteresowaniem cieszą się formulacje z liposomami w walce ze stanami zapalnymi skóry, jak np. łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry. Do łagodzenia objawów tych chorób stosuje się substancje nawilżające, które są najczęściej stosowanymi substancjami pomocniczymi w niefarmakologicznej terapii szeregu zapalnych chorób skóry. Zamknięcie ich w liposomy spowoduje, że dotrą one głębiej i bezpośrednio w miejsce zapalenia, powodując wyciszenie objawów.
Ciągłe badania i udoskonalanie związków jakimi są liposomy prowadzi do ich rozwoju na rynku kosmetycznym jak i farmaceutycznym. Dzięki temu powstają innowacyjne kosmetyki z liposomami oraz leki.
Trądzik kojarzy się zwykle z okresem dojrzewania i zmianami hormonalnymi, które zachodzą wtedy w organizmie. Nie zawsze jednak jest tak, że po tym czasie problem ten ustępuje. A niekiedy pojawia się on dopiero w wieku dorosłym. Od czego zatem zależy powstawanie zmian trądzikowych i jak należy pielęgnować taką cerę?
Problemy cery trądzikowej
Zaskórniki, niedoskonałości, przebarwienia pozapalne – to z nimi najczęściej boryka się cera trądzikowa. Przyczyną ich powstawania jest głównie nadmierne wydzielanie sebum, często o nieprawidłowym składzie i zbyt lepkiego. Towarzyszy temu rogowacenie ujść gruczołów łojowych. W efekcie sebum z masami rogowymi nie może swobodnie wydobywać się na powierzchnię naskórka. Prowadzi to do zamykania ujść gruczołów łojowych i powstawania zaskórników oraz rozwoju idealnych warunków do namnażania, powodujących trądzik bakterii beztlenowych.
Przyczyny trądziku dorosłych
Trądzik może niekiedy pojawić się również w wieku dorosłym. Różni się on zazwyczaj od trądziku młodzieńczego samym przebiegiem oraz przyczynami powstawania. Na skórze w okolicach brody i żuchwy mogą pojawiać się zmiany zapalne w postaci grudek i krostek. Taki trądzik również często pozostawia ślady w postaci przebarwień a nawet blizn. Przyczyny jego powstawania dopatruje się w zbyt wysokim stężeniu męskich hormonów płciowych – androgenów, które może być następstwem nie tylko wahań hormonalnych, ale również trybu życia (stres, pośpiech, zmęczenie, nieprawidłowa dieta).
Kwas salicylowy w kosmetykach przeciwtrądzikowych
Kwas salicylowy należy do beta-hydroksykwasów i dzięki swoim właściwościom jest bardzo skuteczny w kosmetykach dla cery z trądzikiem. Jego główne zadanie polega na normalizacji złuszczania komórek w obrębie ujść gruczołów łojowych, co skutkuje ich odblokowaniem i swobodnym wypływem sebum na powierzchnię naskórka. Rozpuszczalność kwasu salicylowego w tłuszczach sprawia, że substancja ta może przenikać do wnętrza tzw. „porów” skóry i oczyszczać je od środka. Dodatkowo związek ten charakteryzuje się również silnymi właściwościami przeciwzapalnymi i bakteriostatycznymi, co wpływa na przyspieszenie redukcji wykwitów trądzikowych. Można więc powiedzieć, że kwas salicylowy działa na wszystkie główne mechanizmy rozwoju trądziku.
Kwas salicylowy jest głównym składnikiem serii anti acne przeznaczonej do pielęgnacji cery trądzikowej. Jego działanie wspomaga dodatkowo olejek z drzewa herbacianego, znany ze swych właściwości antybakteryjnych. Dzięki takiemu połączeniu kosmetyki, zmniejszają nadmierne wydzielanie sebum, redukują powstawanie zaskórników, wykwitów trądzikowych i przebarwień pozapalnych.