Alfabet pielęgnacji – B jak bakuchiol

Alfabet pielęgnacji – B jak bakuchiol

Uwielbiam kosmetykę i cały przemysł z tym związany. Co chwila powstają nowe formuły, nowe technologie i nowe kosmetyki. A co się z tym wiąże? My konsumenci jesteśmy zaskakiwani to nowymi nazwami składników aktywnych, to znów nowymi zastosowaniami owych preparatów. I tak też się stało kilka miesięcy temu, gdy przeglądając media społecznościowe pierwszy raz usłyszałam nazwę – bakuchiol. Co to takiego? Od razu podłapałam temat i zaczęłam zbierać informacje. Roślinny odpowiednik retinolu? WOW, ale czy rzeczywiście jest jego lepszą wersją? Czy działa tak samo i dla kogo będzie dobrym zamiennikiem jednej z najsilniejszych substancji przeciwzmarszczkowych?

Skąd się wziął bakuchiol?

W wielkim skrócie, bo nie chcę Was zanudzać chemią, bakuchiol to botaniczny retinoid, który został znaleziony w roślinach takich jak Psoralea corylifolia  (Babći) i Otholobium pubescens. Wydobywa się go w procesie m.in. ekstrakcji ditlenkiem węgla, w stanie nadkrytycznym. Co ciekawe, jako surowiec stosuje się liście i nasiona wspomnianych roślin rosnących w Azji, Afryce i w Środkowej Europie. Nie myślcie sobie, że jest to jakaś nowość! Okazuje się, że bakuchiol stosowany był od wieków w Chinach i Indiach w leczeniu różnych chorób skóry, jak np. egzema czy też podrażnienia.

Jakie właściwości posiada roślinny odpowiednik retinolu?

Przeglądając liczne badania doczytałam, że Komisja FDA zakwalifikowała ową substancję do 1 grupy, czyli jest on bezpieczny podczas stosowania. Co jeszcze? W badaniach przedklinicznych potwierdzono jego działanie przeciwnowotworowe. Podobnie jak retinol lekko złuszcza i normalizuje, ale co ważne wnika też w głębsze warstwy skóry powodując wzrost liczby fibroblastów oraz zwiększając produkcję kolagenu i elastyny. Co za tym idzie? No przecież, skóra staje się bardziej jędrna, elastyczna, spłycają się też drobne zmarszczki mimiczne. Dodam również, iż bakuchiol działa na melanocyty, czyli komórki produkujące melaninę i może redukować przebarwienia i poprawiać koloryt skóry.

bakuchiol w kosmetykach
Bakuchiol w kosmetykach

Czy bakuchiol jest lepszą wersją od retinolu?

No właśnie, pewnie teraz zadajecie sobie to pytanie. Skoro wiemy już, że jego działanie jest podobne do retinolu to musicie też pamiętać, iż wielką zaletą bakuchiolu jest brak skutków ubocznych podczas stosowania. Ile razy aplikując kurację z retinolem pojawiło się u Was zaczerwienienie, przesuszenie, czy nawet podrażnienie skóry? Pewnie część z Was pokiwała teraz głową i odpowiedziała, o tak! Jakie to jest uciążliwe! Wyobraźcie sobie, że stosując preparaty zawierające w składzie bakuchiol te efekty uboczne nie będą miały miejsca. Czyż nie jest to dobra wiadomość? Poza tym owy zamiennik jest też świetnym rozwiązaniem dla osób, które stawiają na naturalną pielęgnację skóry. Warto o nim pomyśleć.

Kilka słów na zakończenie. Bakuchiol staje się coraz bardziej popularny. Kiedy rozglądałam się za kosmetykami, które posiadają go w składzie moim oczom ukazała się seria EcoFriendly Care od Bandi. Sama przetestowałam wszystkie preparaty Eco i potwierdzam, zero skutków ubocznych, ale za to ile świetnych efektów!

Trendy kosmetyczne

Trendy kosmetyczne

Co rusz pojawiają się nowe eliksiry piękna i młodości. Rewolucyjne składniki lub udoskonalane formuły sprawdzonych specyfików mają naszej skórze zapewnić wiecznie młody wygląd. Trend goni trend, a w wyścigu na nowości często nie wiemy co jeszcze jest na topie, a co już passe. Z jednej strony zaawansowana pielęgnacja z coraz silniej działającymi substancjami, inwazyjnymi zabiegami i urządzenia czyli medycyna estetyczna, z którą coraz bardziej się oswajamy. Z drugiej wielki powrót do natury i trend eko korzystający z wszystkiego co naturalne i roślinne. Między nimi szerokim nurtem płyną kosmetyki, powiedzmy tradycyjne, które w różnym stopniu czerpią i z natury i dobrodziejstw  nauki. Jak wobec tego odnaleźć się w gąszczu nowinek kosmetycznych? Jak dobrać odpowiedni dla naszej cery preparat żeby jej pomóc, a nie zaszkodzić?

Bandi w zgodzie z trendami

W BANDI zawsze staraliśmy się być na bieżąco, korzystać z odkryć i podążać za trendami.

Od ponad 30 lat śledzimy nowości świata kosmetycznego i adaptujemy to co wydaje nam się najciekawsze i najlepsze dla skóry. Dlatego podpowiadamy, które składniki są teraz na czasie, a po kosmetyki, z którymi substancjami zawsze warto sięgnąć.

Trend nr 1 – bakuchiol

Z nowości na pierwszym miejscu stawiamy Bakuchiol – otrzymywany z jadalnych nasion indyjskiej rośliny Babći. Jest roślinnym odpowiednikiem retinolu, wykazuje jego skuteczność, ale bez efektu podrażnienia. Delikatnie złuszcza, ujędrnia, normalizuje pracę gruczołów łojowych skóry, poprawia koloryt. Koi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka. Bakuchiol znajdziemy w linii eko – ekoceutykach Eco Friendly Care, idealnie wpisującej się modny trend eko.

trendy w kosmetyce
Processed with VSCO with v5 preset

Trend nr 2 – fermenty

Naszym odkryciem są także biofermenty. PMF (Protective Moisturising Factor  – faktor ochrony nawilżenia) to innowacyjne fermenty z wyselekcjonowanych komórek obronnych drożdży, które wykazują zbliżoną strukturę i działanie do ludzkich komórek skóry. Dzięki bio-zgodności stymulują metabolizm komórkowy, wzmacniają i naprawiają komórki skóry dodając im witalności.

Są odpowiedzialne za efekt nieskazitelnie gładkiej cery. PMF zawiera linia do cery tłustej i mieszanej Sebo Care.

Możemy pochwalić się również biofermentem z bambusa. Badania wykazały, że działa on 10-krotnie bardziej nawilżająco niż aloes. Ma zdolność do trwałego wiązania i zatrzymywania wody z otoczenia, dzięki czemu pełni rolę naturalnego rezerwuaru wody w skórze. Dzięki temu skóra staje się napięta i bardziej elastyczna. Ten bioferment jest w składzie ekoceutyków Eco Friendly Care oraz bio esencji naprawczej Pure Care i bazy rozświetlającej Anti Aging Care.

Trend nr 3 – Niacynamid

W wielu preparatach (emulsji zmniejszającej widoczność porów PoreFecionist Sebo Care, w bio esencji naprawczej Pure Care) wykorzystaliśmy właściwości Niacynamidu (witamina PP, witamina B3), który wpływa na poprawę nawilżenia i elastyczności skóry. Stymuluje produkcję składników lipidowych, przez co poprawia funkcję bariery naskórkowej. Przeciwdziała objawom nadwrażliwości oraz szorstkości skóry. Łagodzi podrażnienia, przyczynia się do redukcji przebarwień. Stosowany w kosmetykach do włosów pomaga w walce z łupieżem i nadmiernym wypadaniem, poprawiając również ogólną kondycję włosów. Uczestniczy w procesach wytwarzania związków energetycznych niezbędnych do wzrostu włosa. Dlatego też Niacynamid znalazł się w recepturze linii Tricho-Esthetic.

Trend nr 4 – Trehaloza

Ostatnio naszym ulubionym cukrem stała się Trehaloza, której nie szczędziliśmy ekoceutykom Eco Friendly Care. To cukier o cudownych właściwościach, znany i ceniony w dermatologii oraz okulistyce. Jest naturalnym antyutleniaczem, który doskonale pełni rolę rezerwuaru wody w skórze. Występuje w roślinach, bakteriach i grzybach – umożliwia im przetrwanie w najtrudniejszych warunkach klimatycznych. Jest jednym z najskuteczniejszych składników nawilżających skórę. Wzmacnia naturalne funkcje bariery ochronnej naskórka, przeciwdziała podrażnieniom.

Ciekawostki w trendach

Z nowinek warto również zwrócić uwagę na ekstrakt z limonki kawiorowej i olej z żywicy drzewa Pistacia Lentiscus. Ten pierwszy składnik, bogaty w minerały, witaminy i antyoksydanty jest źródłem kwasów owocowych. Nie podrażnia, złuszcza, wygładza, rozświetla i wyrównuje koloryt cery. Znajdziemy go w peelingu EcoFriendly Care i bazie pod makijaż Anti Aging Care. Z kolei olej z żywicy drzewa Pistacia Lentoscus wytwarzającego sok żywiczny, który spadając na ziemię w postaci kropel, zastyga tworząc “krystaliczne łzy”. To właśnie z nich pozyskuje się drogocenny olej. Surowiec ten zwiększa syntezę dwóch protein młodości obecnych w naszej skórze: KLOTHO I FOXO. Udowodniono, że systematyczne dostarczanie tej substancji – przed upływem 30 roku życia – zapobiega spadkowi aktywności protein młodości, natomiast w skórze dojrzałej widocznie zwiększa ich syntezę. Konsekwentne stosowanie preparatów z tym olejem ma korzystny wpływ na zagęszczenie skóry i syntezę włókien, które ją wzmacniają. Skóra wygląda na młodszą, odzyskuje gęstość, kontury twarzy zostają odzyskane, zmarszczki – spłycone, a jej ogólna kondycja poprawia się. Olej z żywicy drzewa Pistacia Lentiscus zastosowaliśmy w odmładzającej serii Fito LIFT Care.

Alfabet pielęgnacji – A jak alfahydroksykwasy

Alfabet pielęgnacji – A jak alfahydroksykwasy

„A”… jak AHA’s, czyli alfahydroksykwasy

Znane bardziej jako kwasy owocowe. Obecnie jedne z najbardziej cenionych i znanych w kosmetyce związków nie tylko złuszczających, ale przede wszystkim pielęgnujących skórę. Doskonale przyspieszają odnowę komórkową, a w zależności od konkretnego kwasu, wykazują dodatkowe właściwości, każdy z nich jest doskonały w czymś innym!

Pielęgnacja AHA’s dla siebie:)

Kwas glikolowy – najbardziej ceniony za mała cząsteczkę, dlatego łatwiej może penetrować naskórek. W wysokich stężeniach (wykonywanych w gabinetach medycyny estetycznej) może docierać nawet do skóry właściwej. Ma tym samym za działanie przeciwstarzeniowe i pojędrniające. W pielęgnacji Bandi dostępny jest do stosowania podczas profesjonalnych zabiegów kosmetycznych. Salon kosmetyczny z naszymi kosmetykami najbliżej Ciebie znajdziesz tu.

Kwas mlekowy – sprzyja produkcji ceramidów w skórze, doskonale nawilża. Wskazany dla każdego rodzaju cery, jednak to osoby z cerami mieszanymi i przetłuszczającymi szczególnie docenią jego właściwości nawilżające, bo dodatkowo zmniejszy problem zaskórników. Mało kto wiąże problem tych małych, czarnych niedoskonałości z przesuszeniem cery, a jest to często jeden z głównych powodów ich powstawania. Cery mieszane – nawilżajcie się!:) Poczujecie jego działanie za sprawą tego kosmetyku.

Kwas migdałowy – doskonale poprawia koloryt skóry, sprawia, że wygląda na rozświetloną i zrewitalizowaną. Zmniejsza problem niedoskonałości i nadmiernego przetłuszczania się cery. W połączeniu z polihydroksykwasami daje dodatkowy efekt zmniejszenia widoczności rozszerzonych naczyń krwionośnych. Znajdziecie go tu.

Kwas cytrynowy – wyrównuje koloryt cery i rozjaśnia przebarwienia. Szczególnie dobrze działa w mieszaninie z kwasem fitowym, który dodatkowo wzmaga jego działanie. Ich połączenie ujędrnia, wygładza i odmładza wygląd skóry. Podobnie jak w przypadku kwasu glikolowego, W pielęgnacji Bandi dostępny jest do stosowania podczas profesjonalnych zabiegów kosmetycznych. Salon kosmetyczny z naszymi kosmetykami najbliżej Ciebie znajdziesz tu.

I słowo o kwasie, który co prawda do AHA’s się nie zalicza, jednak nie można o nim nie wspomnieć przy całym kwasowym zestawieniu.

Kwas pirogronowy (alfa-ketokwas) doskonale sprawdza się w pielęgnacji cery dojrzałej szczególnie skłonnej do niedoskonałości i z nadmiernie wydzielającym się sebum. Szczególnie dobre właściwości pielęgnacyjne widoczne są w mieszaninie z kwasem salicylowym i azelainowym. Wtedy taki kosmetyk skutecznie zmniejsza nadmierne przetłuszczanie się cery, oczyszcza tzw. pory skóry. Wszystkie 3 kwasy mamy w tym kosmetyku.

QUIZ

I jak podoba się Wam nasz mały QUIZ? Ułatwił wybór?:)

Kosmetyki profesjonalne – czyli jakie?

Kosmetyki profesjonalne – czyli jakie?

Często pytacie nas, co to znaczy, że nasze kosmetyki są profesjonalne. Jak już zapewne wiele z Was wie, nasza marka ma już ponad 30 lat. Od początku jedną z najważniejszych wartości była dla nas jakość kosmetyków. Skuteczność działania bardzo szybko została doceniona wśród kosmetyczek, także wśród kosmetologów i wielu dermatologów.

Bandi w salonach kosmetycznych

Nieustannie tworzymy pielęgnację, która jest skrojona na miarę potrzeb Twojej cery. Niezależnie, czy korzystasz z zabiegów profesjonalnych wykonywanych z użyciem naszych produktów, czy używasz kosmetyki Bandi w domu – zawsze są to produkty najwyższej jakości.

Tym razem mamy dla Was coś wyjątkowego – linię HOME EXPERT! Wyjątkowe kosmetyki, które doskonale przygotują skórę do zabiegów profesjonalnych i będą wzmacniać efekty pozabiegowe. Stosujesz w domu to co zaleca Ci Twój zaufany profesjonalista!

Unikatowa linia dla wyjątkowych potrzeb cery

Jakie wyjątkowe potrzeby mają skóry po profesjonalnych zabiegach estetycznych? O tym mówi m.in. w króciutkim filmiku mówi dr n. med. Kamila Padlewska, prof. nadzw. w UM MSC.

Te kosmetyki dobierze Ci ekspert!

Znacie już linię kosmetyków HOME EXPERT? Niezależnie od tego, czy korzystacie z profesjonalnych zabiegów kosmetycznych, czy nie – to linia HOME EXPERT fantastycznie sprawdzi się w Waszej pielęgnacji:)

Kosmetyki dostępne wyłącznie w wybranych Salonach kosmetyki profesjonalnej, do kupienia po konsultacji z profesjonalistą.

HOME EXPERT – domowa pielęgnacja profesjonalna dobrana przez eksperta, odpowiadająca indywidualnym potrzebom Twojej cery!

Czemu musisz je mieć?

Zastanawialiście się czasami, jak wiele z Waszych kosmetyków niestety nie było dobrym wyborem w czasie ich zakupu? A co zrobić, żeby uniknąć pomyłki w przyszłości? To proste:) Wystarczy udać się po poradę pielęgnacyjną do profesjonalnego salonu wykonującego zabiegi kosmetyczne. Kosmetyczka/ kosmetolog przyjrzy się Twojej skórze, oceni jej kondycję i potrzeby, przeprowadzi z Tobą wywiad. Na tej podstawie ułoży dla Ciebie Twój spersonalizowany plan pielęgnacyjny!

Korzystaliście już kiedyś z takich konsultacji? Wybierzcie się – WARTO!!! Poczujcie różnicę w pielęgnacji:)

Glikacja – proces do starzenia się organizmu

Glikacja – proces do starzenia się organizmu

Wiele czynników wpływa na przebieg starzenia: uwarunkowania genetyczne, warunki środowiska, w tym palenie tytoniu, spożywane pokarmy, ekspozycja na słońce. Im więcej czynników uszkadzających, nakładających się, tym jest to bardziej widoczne na skórze. Jednym z nich jest proces glikacji, zaliczany do starzenia wewnątrzpochodnego, nasilający się po 35 roku życia.

Czynnikiem inicjującym powstawanie końcowych produktów glikacji (AGE) jest poziom glukozy we krwi. Zwiększona jej „dostępność” w organizmie, dostarczana z pożywieniem, wzmaga intensywność procesu glikacji, w wyniku którego dochodzi do uszkodzenia kolagenu, powstania wiązań krzyżowych; włókna kolagenu stają się sztywne i tracą swoje właściwości, skóra traci jędrność i sprężystość, widoczne są zmarszczki. A kolagen stanowi około 72% suchej masy skóry (elastyna 0.6%). Glikacja białek jest to proces niefizjologiczny, patologiczny, przebiegający bez udziału enzymów. Obserwowany jest nie tylko w skórze, a wszędzie tam gdzie jest kolagen i inne białka (fibronektyna, laminina, elastyna) w różnych narządach naszego ciała.

Proces glikacji:

  1. Połączenie glukozy z wolną grupą aminową białka
  2. Wczesne produkty glikacji EGP (ang. Early Glycation Product). Dehydratacja, aktywne wolne formy tlenu…
  3. Końcowe produkty AGE (ang. Advanced Glycation end Product)

Receptory RAGE

Receptory RAGE (ang. Receptor Advanced Glycation end Products) obecne w komórkach śródbłonka, nerkach wiążą końcowe produkty zaawansowanej glikacji, czyli AGE. To połączenie uruchamia kaskadę zmian z wytworzeniem prozapalnych cytokin, przyciągających makrofagi, nasila się stres oksydacyjny. Glikacja niekorzystnie wpływa na keratynocyty ograniczając ich skuteczne połączenie z kolagenem typu I, co upośledza ich zdolność przemieszczania się w naskórku i efektywność gojenia.

Czy mamy jakiś wpływ na nasilenie glikacji?

Tak oczywiście. Należy zaprzestać palenia tytoniu, ograniczyć spożycie cukru, więcej się ruszać i stosować kosmetyki upośledzające/hamujące proces starzenia wywołany glikacją.

Deklaracje „free from”

Deklaracje „free from”

Od 1 lipca 2019 r. polskie organy kontroli zaczęły stosować dokument techniczny dotyczący deklaracji marketingowych. To ważne zmiany, oczekiwane bardziej lub mniej przez producentów kosmetyków, ale co najważniejsze niezbędne dla nas – konsumentów. Krótko mówiąc zatrzymają one coraz to bardziej kwiecisty i często nierzetelny język wykorzystywany przy opisach kosmetyków. Wielu claimów „bez” czy „free from” na opakowaniach kosmetyków już nie zobaczymy.

Zgodność kosmetyku ze stanem faktycznym

Nie wolno używać już np. deklaracji „bez kortykosteroidów” czy „bez alergenów”. W pierwszym przypadku było to duże nadużycie, bo zgodnie z prawem kortykosteroidy i tak w kosmetykach nie mogą być stosowane . To coś w stylu płatki kukurydziane „bez glutenu” (kukurydza nie zawiera glutenu…). W drugim przypadku nie jest dozwolone stosowanie takiego opisu gdyż sugeruje to, że kosmetyk na pewno nas nie uczuli. A takiej gwarancji nie ma nigdy. Naciągane było również stosowanie deklaracji typu „bez formaldehydu” w preparatach, które zawierały substancje uwalniające formaldehyd. Na to również nie ma zgody. Nie znajdziecie też informacji o tym, ze kosmetyki nie są testowane na zwierzętach, co wyjaśniliśmy też tu.

„Free from” był niejawnym sposobem na straszenie klientów

Najbardziej popularną deklaracją marketingową, od której to wszystko chyba się zaczęło jest określenie „bez parabenów”. Ileż to firm w związku z tym określeniem zdecydowało się na wymianę tego konserwantu na inny, wiedzą chyba tylko sami producenci. Niewątpliwie bardzo silny trend „free from” w wielu przypadkach się do tego przyczynił. Co byśmy nie sądzili o parabenach są to jedne z najlepiej przebadanych substancji konserwujących, a co więcej znajdują się na liście składników dopuszczonych do stosowania w kosmetykach przez Ministra Zdrowia. Zgodnie z nowym prawem używanie określeń „free from” w stosunku do tego typu składników jest niedozwolone.

nie zawiera
Takich informacji już niedługo nie zobaczysz na opakowaniach kosmetyków

Świadome podejmowanie decyzji

Nie wszystkie jednak określenia „bez” muszą zniknąć z opisów kosmetyków. Nadal będzie można stosować te deklaracje marketingowe, które służą w celach informacyjnych i ułatwią nam świadome podejmowanie decyzji co do zakupu danego kosmetyku np. „nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego” w produktach dla wegan.

Co zmiany oznaczają dla Ciebie?

Dla nas konsumentów z nowego prawa płyną korzyści ale i obowiązki. Nie musimy się już martwić jak odnaleźć się w gąszczu deklaracji marketingowych i zastanawiać się które z nich nie są naciągane. Po prostu wszystkie muszą być rzetelne. Po drugie musimy się nauczyć choć trochę czytać składy kosmetyków. Do tego bardzo zachęcam.