Zaczerwienienia i drobne, widoczne linie na twarzy to problem, który potrafi skutecznie obniżyć komfort i pewność siebie. Naczynka najczęściej pojawiają się na policzkach, w okolicy nosa oraz na brodzie i nie zawsze dają się ukryć nawet starannie wykonanym makijażem. Choć wiele osób postrzega naczynka wyłącznie jako mankament urody, w rzeczywistości mogą one świadczyć o nadwrażliwości skóry i osłabieniu jej naczyń krwionośnych.
Czym są naczynka?
Zmiany te, określane w dermatologii jako teleangiektazje, powstają w wyniku trwałego poszerzenia drobnych naczyń krwionośnych znajdujących się tuż pod powierzchnią skóry. W prawidłowych warunkach naczynia te kurczą się i rozszerzają w odpowiedzi na bodźce zewnętrzne, pozostając niewidoczne. Gdy jednak ich ściany tracą elastyczność, mechanizm ten przestaje działać prawidłowo. W efekcie naczynka pozostają stale rozszerzone, a na skórze pojawiają się charakterystyczne czerwone lub sinoczerwone linie.
Cera naczyniowa często daje o sobie znać również w inny sposób. Oprócz widocznych naczynek może pojawiać się uczucie pieczenia, napięcia lub swędzenia, a także skłonność do przesuszenia i podrażnień. Wiele osób obserwuje również tendencję do rumienia – zarówno przejściowego, jak i utrwalonego. Przy braku odpowiedniej pielęgnacji objawy te mogą się nasilać, zwiększając ryzyko rozwoju trądziku różowatego. Dlatego w pielęgnacji skóry z naczynkami kluczowe jest stosowanie odpowiednio dobranych kosmetyków oraz unikanie czynników, które mogą pogarszać stan skóry.
Naczynka – tego unikaj
Jeśli Twoja skóra ma skłonność do widocznych naczynek, codzienne nawyki mają ogromne znaczenie. Niektóre z nich mogą niepostrzeżenie osłabiać ściany naczyń krwionośnych i prowadzić do nasilenia zaczerwienień.
Skóra z widocznymi naczynkami wymaga wyjątkowej ostrożności w codziennej pielęgnacji. Nawet drobne, wydawałoby się niegroźne nawyki mogą osłabić naczynia krwionośne i sprawić, że zaczerwienienia będą się nasilać. Oto najważniejsze czynniki, których warto unikać:
zbyt gorąca woda i ekstremalne temperatury,
intensywne tarcie i gruboziarniste peelingi,
drażniące składniki w kosmetykach,
brak ochrony przed słońcem,
nagłe wahania temperatury,
niedobór snu i przewlekły stres,
ostre przyprawy i gorące napoje.
Pielęgnacja cery naczyniowej
Skóra z widocznymi naczynkami wymaga kompleksowej troski, obejmującej zarówno odpowiednio dobrane kosmetyki, jak i świadome codzienne nawyki. Regularne stosowanie produktów przeznaczonych dla cery naczyniowej pomaga zmniejszyć widoczność naczynek i ograniczyć zaczerwienienia.
W pielęgnacji najlepiej sprawdzają się kosmetyki działające wielokierunkowo:
zmniejszające zaczerwienienia – produkty, które zmniejszają widoczność naczynek np. serum lub ampułki z kudzu i trokserutyną,
odbudowujące barierę ochronną skóry – kremy i emulsje bogate w witaminy (PP, K, C) oraz składniki łagodzące, takie jak D-pantenol czy alantoina,
ochronne – codzienna aplikacja kremów z filtrem SPF w okresie zimowym pozwala chronić skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV.
Pielęgnacja skóry naczynkowej – kosmetyki, które warto zastosować
Bandi Veno Care Krem‑żel redukujący zaczerwienienia
Lekka formuła stworzona z myślą o cerze naczyniowej i wrażliwej. Produkt łączy łagodzącą moc naturalnych ekstraktów, takich jak rutyna z perełkowca japońskiego czy wyciągi z cyprysu wiecznie zielonego, kasztanowca i lipy drobnolistnej, które pomagają zmniejszyć widoczność rozszerzonych naczynek i ukoić podrażnienia. Regularne stosowanie kremu-żelu nie tylko redukuje drobne zaczerwienienia i poprawia koloryt skóry, ale także nawilża i wygładza jej powierzchnię, przywracając cerze promienny i wypoczęty wygląd. Produkt jest niekomedogenny, co oznacza że nie przyczynia się do powstawania zaskórników.
Bandi Veno Care Krem wyrównujący koloryt SPF 50+
To krem z wysoką ochroną przeciwsłoneczną SPF 50+, który łączy działanie filtrów UV z właściwościami łagodzącymi zaczerwienienia, co jest szczególnie ważne przy cerze naczyniowej. Produkt natychmiast wyrównuje koloryt skóry i maskuje drobne niedoskonałości, a jednocześnie dzięki zawartości wyciągów roślinnych wspiera redukcję widoczności naczyń krwionośnych i łagodzi podrażnienia. Krem może być stosowany jako ostatni krok porannej pielęgnacji.
Bandi Medical Anti Rouge Peeling kwasowy na naczynka
Delikatny peeling z kwasem laktobionowym i glukonolaktonem to świetny sposób na odświeżenie cery i poprawę jej gładkości bez nadmiernego podrażnienia. Kwas laktobionowy działa łagodniej niż tradycyjne kwasy AHA. Jednocześnie ułatwia usuwanie martwego naskórka i poprawia nawilżenie skóry, co może pozytywnie wpłynąć na bardziej równomierny wygląd cery z naczynkami.
Bandi Medical Anti Rouge Skoncentrowana ampułka na naczynka
To intensywnie działający koncentrat, który zawiera m.in. witaminę PP, D‑pantenol i trokserutynę. To składniki znane z właściwości łagodzących i poprawiających strukturę skóry. Stosowana regularnie ampułka pomaga ograniczyć widoczność rozszerzonych naczynek, redukuje zaczerwienienia i uspokaja wrażliwą cerę, jednocześnie poprawiając jej ogólny wygląd.
Bandi Medical Anti Rouge Kremowa kuracja na naczynka
To bogatszy, odżywczy krem, który sprawdza się idealnie jako nocny kosmetyk wzmacniający i regenerujący. Jego formuła oparta na witaminie PP i witaminie K2 wspiera odbudowę bariery ochronnej naskórka i redukuje zaczerwienienia, jednocześnie intensywnie nawilżając. Dzięki składnikom takim jak trokserutyna czy masło Shea skóra staje się gładsza i bardziej odporna na czynniki zewnętrzne, a naczynka wstają się mniej widocznie. Produkt można stosować codziennie wieczorem albo jako maskę kilka razy w tygodniu.
Naczynka a dieta – jak odżywianie wpływa na kondycję skóry
Skóra z widocznymi naczynkami wymaga nie tylko odpowiedniej pielęgnacji, ale także wsparcia od wewnątrz. Odpowiednia dieta może pomóc zmniejszyć zaczerwienienia i poprawić ogólny wygląd cery.
Produkty, które warto włączyć do jadłospisu:
świeże owoce i warzywa bogate w witaminę C- cytrusy, papryka, truskawki czy kiwi,
zielone warzywa i produkty bogate w witaminę K – szpinak, jarmuż, brokuły czy natka pietruszki,
produkty zawierające flawonoidy i polifenole – jagody, czarna porzeczka, zielona herbata czy kakao,
odpowiednie nawodnienie – picie wody oraz lekkich napojów niskosłodzonych utrzymuje elastyczność naczynek.
Widoczne naczynka na twarzy mogą być źródłem dyskomfortu. Jednak odpowiednia pielęgnacja, świadome nawyki i właściwa dieta pozwalają skutecznie zmniejszyć ich widoczność.
Zimą skóra mierzy się z wyjątkowo trudnymi warunkami. Mróz, wiatr, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach oraz gwałtowne zmiany temperatury oddziałują na nią niekorzystnie każdego dnia. Naturalne jest więc, że potrzebuje wsparcia i odpowiedniej ochrony. Takie działanie może zapewnić preparat o formule cold cream, który tworzy na powierzchni skóry warstwę ograniczającą oddziaływanie zimowych czynników zewnętrznych. Nie zawsze jednak bogaty krem będzie dobrym wyborem. Dla cer mieszanych, tłustych i skłonnych do niedoskonałości może okazać się nieodpowiedni. Jakim preparatem wówczas go zastąpić? Czy lżejsza emulsja będzie dobrym wyborem na zimę?
Czym jest emulsja kosmetyczna?
Emulsja to preparat, w którym przy zastosowaniu jednego bądź kilku emulgatorów, połączona została faza wodna i olejowa. W zależności od tego, których składników jest więcej (faza rozpraszająca) wyróżniamy emulsję typu o/w i w/o. Emulsja typu olej w wodzie (o/w) to kosmetyk, w którym w fazie wodnej zawieszone zostały składniki lipidowe. Taki preparat ma zazwyczaj lekką konsystencję i najlepiej sprawdza się w pielęgnacji cery mieszanej, tłustej czy skłonnej do niedoskonałości. Z uwagi na niewielką ilość składników tłuszczowych nie pozostawia na powierzchni skóry wyczuwalnej ochronnej powłoki. Jeśli jednak zawiera składniki wzmacniające funkcje barierowe skóry, takie jak: ceramidy, skwalan, ektoina może być dobrym wyborem także w okresie zimowym.
Emulsja zimą – kiedy to dobry wybór?
Emulsja zimą najlepiej sprawdzi się dla cery przetłuszczającej się i skłonnej do powstawania niedoskonałości a także dla osób, które nie lubią bogatych, wyczuwalnych na skórze konsystencji. Odpowiednio dobrana formuła pomoże utrzymać optymalne nawilżenie skóry, wzmocni jej barierę ochronną i ograniczy podatność na podrażnienia. Emulsje doskonale sprawdzają się także jako kosmetyki stosowane na dzień, zwłaszcza pod makijaż, ponieważ nie pozostawiają tłustego filmu i ułatwiają rozprowadzanie kosmetyków kolorowych.
Jak aplikować emulsję zimą?
Stosowanie emulsji zimą wymaga przestrzegania kilku ważnych zasad, aby kosmetyk rzeczywiście chronił skórę, a nie przyczyniał się do pogorszenia jej kondycji. Przede wszystkim emulsja nie powinna być aplikowana bezpośrednio przed wyjściem na mróz. Zawarta w niej woda musi mieć czas na odparowanie z powierzchni skóry. Dlatego najlepiej aplikować preparat co najmniej 20–30 minut przed wyjściem z domu. Emulsję warto także nakładać na lekko wilgotną skórę, na przykład po zastosowaniu toniku, hydrolatu lub esencji. To zwiększy oddziaływanie zawartych w niej składników aktywnych i pomoże uzyskać lepszy efekt na skórze. Jeśli temperatury na zewnątrz są bardzo niskie lub wiemy, że spędzimy dużo czasu na poza domem warto rozważyć nałożenie na emulsję dodatkowej, cienkiej warstwy ochronnej. Nie musi to być ciężki preparat, ale powinien wzmacniać funkcje barierowe skóry.
Inne właściwości emulsji
Zimą skóra często potrzebuje nie tylko ochrony, ale też ukojenia i wsparcia w regeneracji. Dlatego emulsje zawierające D-pantenol, alantoinę, awenantramidy i ich pochodne są idealnym wyborem na ten czas. Preparaty z tymi składnikami skutecznie łagodzą podrażnienia i pomagają odbudowywać ochronną barierę naskórkową. Sprawiają, że skóra staje się bardziej odporna na negatywny wpływ zimowych czynników zewnętrznych.
Emulsja zimą nie jest rozwiązaniem uniwersalnym, ale w wielu przypadkach może okazać się bardzo trafnym wyborem. Kluczowe znaczenie ma jej skład, konsystencja oraz sposób stosowania. Odpowiednio dobrana emulsja może skutecznie wspierać skórę zimą, zapewniając jej nawilżenie, ukojenie i ochronę, bez uczucia ciężkości. Zamiast kierować się porą roku, warto przede wszystkim słuchać potrzeb swojej skóry i elastycznie dopasowywać pielęgnację do zmieniających się warunków atmosferycznych.
Tłusta, świecąca skóra związana jest aktywnością i dużą ilością gruczołów łojowych. Najwięcej występuje ich na twarzy, na przedniej powierzchni klatki piersiowej w okolicy mostkowej i na plecach. Natomiast na dłoniach (wewnętrznej powierzchni) i na stopach gruczoły łojowe nie występują.
Łój ma istotną rolę w funkcjonowaniu skóry, uelastycznia ją, zmniejsza przeznaskórkową utratę wody, ale wytwarzany w nadmiarze może prowadzić do problemów ze skórą. Wydzielanie sebum zmienia się w ciągu życia. Największą aktywność gruczołów łojowych obserwujemy w okresie dojrzewania. Wówczas może wystąpić trądzik młodzieńczy. Indywidualnie dobrana pielęgnacja sprzyja poprawie wyglądu skóry.
Gdzie powstaje łój?
Łój, czyli mieszanina trójglicerydów, wolnych kwasów tłuszczowych, wosków, skwalenu, cholesterolu i jego estrów powstaje w gruczołach łojowych. Mają one ujście do mieszków włosowych, a na ustach, powiekach uchodzą bezpośrednio na skórę. Komórki wydzielnicze gruczołów łojowych (sebocyty) wypełniają się mieszanką lipidów, stopniowo powiększają się, aż pękną uwalniając wydzielinę.
Regulacja wydzielania łoju zależna jest od czynników genetycznych i środowiskowych. Głównym hormonem stymulującym produkcję łoju jest dihydrotestosteron. U kobiet wydzielanie łoju zwiększa się w drugiej połowie cyklu miesiączkowego, co może przyczyniać się do pogorszenia stanu skóry. Także różne sytuacje stresowe, wyższa temperatura otoczenia nasilają wydzielanie łoju. Wyraźny spadek wydzielania sebum obserwujemy po około 40 roku życia.
Jaka jest rola łoju na skórze?
Łój obecny na skórze miesza się z potem, lipidami naskórka, tworząc warstwę ochronną. Dzięki temu skóra jest bardziej elastyczna, odporna na mikrourazy. Odpowiedni skład łoju reguluje także pH skóry, stwarza dobre warunki na zasiedlenie się i rozwój „dobrych bakterii”. Zmniejsza przeznaskórkową utratę wody, natomiast w okolicach, gdzie nie ma gruczołów łojowych główną rolę w zatrzymaniu „wody” odgrywają lipidy naskórka. Na skórze głowy łój nadaje włosom gładkość i elastyczność. Zbyt częste mycie, „odtłuszczanie” skóry zmienia jej funkcjonowanie, prowadząc do różnych problemów.
Jakie są schorzenia związane z nadmiernym wydzielaniem łoju?
Nadmierne wydzielanie łoju, czyli łojotok, zmiany w składzie łoju sprzyjają dysbiozie (zmiana składu mikrobiomu) i mogą być przyczyną chorób np. trądzik młodzieńczy, trądzik różowaty, łupież tłusty, łojotokowe zapalenie skóry czy łysienie łojotokowe.
Jak wygląda skóra tłusta?
Zwiększone wydzielanie łoju bardzo wyraźnie obserwujemy w okresie dojrzewania, gdy występuje wzmożona praca gruczołów łojowych. Skóra jest tłusta, świecąca i błyszczy się nawet po umyciu. Przetłuszczanie się skóry może utrzymywać się w życiu dorosłym zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Głównie jest to czoło, nos, ale nadmierne wydzielanie łoju może dotyczyć także owłosionej skóry głowy, włosy „szybko” przetłuszczają się.
Jak pielęgnować skórę tłustą?
Odpowiednio dobrana i systematycznie stosowana pielęgnacja domowa może ograniczyć objaw przetłuszczania się skóry i zmniejszyć problemy współistniejące. Oto kilka wskazówek:
do mycia preparaty nienaruszające naturalnej mikroflory bakteryjnej, równowagi kwasowo-zasadowej oraz nie „odtłuszczające” zbytnio skóry,
Zimowa pielęgnacja skóry bywa wciąż niedoceniana, szczególnie w kontekście ochrony przeciwsłonecznej. Niskie temperatury, zachmurzenie czy krótsze dni sprawiają, że kremy z filtrem UV są często kojarzone wyłącznie z latem. Tymczasem z perspektywy aktualnej wiedzy ochrona przeciwsłoneczna zimą nie jest mitem. To konieczność – zwłaszcza w warunkach górskich i podczas aktywności na świeżym powietrzu.
Promieniowanie UV zimą – co mówi nauka?
Promieniowanie ultrafioletowe dociera do skóry przez cały rok. Zimą jego działanie nie przestaje być niekorzystne – szczególnie w odniesieniu do promieniowania UVA. To właśnie ono przenika przez chmury, szkło oraz działa niezależnie od temperatury powietrza. Badania jednoznacznie wskazują, że UVA odpowiada za fotostarzenie skóry, degradację włókien kolagenowych i elastynowych oraz nasilenie przebarwień.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest śnieg, który może odbijać nawet do 80% promieniowania UV, zwiększając jego dawkę docierającą do skóry. W górach ekspozycja ta jest jeszcze większa. Wraz ze wzrostem wysokości n.p.m. natężenie promieniowania UV wzrasta średnio o kilka procent na każde 1000 metrów. W takich warunkach kremy z filtrem UV stają się elementem niezbędnym, a nie opcjonalnym.
Jaki filtr UV wybrać zimą?
Z punktu widzenia profilaktyki dermatologicznej zimą dobrym wyborem są kremy z filtrem UV o wartości SPF 30 lub SPF 50, zapewniające szerokopasmową ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB. W warunkach zimowych istotne jest również uwzględnienie ochrony przed innymi zakresami promieniowania, takimi jak światło widzialne (VIS) oraz promieniowanie podczerwone (IR), które mogą nasilać stres oksydacyjny i reakcje zapalne w skórze.
Dobrym wyborem będzie Pre-D3 Zaawansowany krem nawilżający SPF 50, który łączy ochronę UVB i UVA z dodatkowymi mechanizmami zabezpieczającymi skórę przed IR oraz światłem widzialnym. Zastosowanie ekstraktu z rdestu ptasiego pozwala ograniczać negatywny wpływ promieniowania podczerwonego, natomiast obecność aktywowanego światłem prekursora witaminy D3 wspiera fizjologiczne procesy regeneracyjne skóry, szczególnie istotne w okresach ograniczonej ekspozycji słonecznej.
Filtr UV mineralny
Zimą często obserwuje się wzrost reaktywności skóry: nasiloną suchość, skłonność do zaczerwienień i podrażnień. W takich przypadkach korzystnym rozwiązaniem są kremy z filtrem UV oparte na filtrach mineralnych. Działają one powierzchniowo i są dobrze tolerowane przez skórę wrażliwą.
Mineralny krem ochronny SPF 30 tonujący zapewnia skuteczną ochronę przeciwsłoneczną, jednocześnie subtelnie wyrównując koloryt cery. Dzięki temu spełnia podwójną funkcję – ochronną i estetyczną – co ma znaczenie szczególnie w zimowych warunkach, gdy skóra bywa zaczerwieniona.
Antyoksydacyjna ochrona i przeciwdziałanie starzeniu skóry zimą
Zimą skóra jest szczególnie narażona na przyspieszone procesy starzenia, wynikające z kumulacji stresu oksydacyjnego, działania promieniowania UV oraz czynników środowiskowych. W codziennej pielęgnacji istotne jest więc nie tylko zabezpieczenie przed promieniowaniem słonecznym, ale również skuteczna ochrona przed wolnymi rodnikami, które uszkadzają struktury komórkowe i prowadzą do utraty jędrności i elastyczności skóry.
Ujędrniający krem antyoksydacyjny SPF 50 odpowiada na te potrzeby, łącząc wysoką ochronę przeciwsłoneczną z intensywnym działaniem przeciwstarzeniowym. Zawartość ekstraktu z drzewa jedwabnego wspiera skórę narażoną na zmęczenie i zaburzenia rytmu dobowego, poprawiając jej wygląd i sprężystość. Obecność karnozyny, znanej ze swojego działania antyoksydacyjnego i przeciwstarzeniowego, pomaga ograniczać negatywne skutki stresu środowiskowego oraz procesów starzenia.
Formuła kremu została zaprojektowana tak, aby działać zgodnie z naturalnym rytmem skóry w ciągu dnia. Zapewnia jej komfort, ochronę i regenerację. Stabilny szerokopasmowy układ filtrów zabezpiecza skórę przed czynnikami, które sprzyjają powstawaniu przebarwień i utracie młodzieńczego wyglądu. Dzięki lekkiej, dopracowanej konsystencji krem dobrze sprawdza się pod makijaż. Czyni go to praktycznym rozwiązaniem w codziennej, zimowej pielęgnacji skóry wymagającej ochrony i wsparcia przeciwstarzeniowego.
Filtr UV zimą – świadomy wybór, nie mit
Z perspektywy aktualnej wiedzy kremy z filtrem UV zimą są elementem świadomej, profilaktycznej pielęgnacji skóry. Chronią nie tylko przed poparzeniem, ale przede wszystkim przed długofalowymi skutkami promieniowania, takimi jak fotostarzenie, uszkodzenie bariery naskórkowej i przebarwienia.
Korzystając z zimowej aury, czy planując zimowy wyjazd, zwłaszcza w góry, warto pamiętać o kremie z filtrem UV, który jest oczywiście równie ważny jak krem ochronny, a jeśli można połączyć przyjemne z pożytecznym, to czemu z tego nie skorzystać? To inwestycja w dobrą kondycję skóry – niezależnie od pory roku.
Zima to szczególnie wymagający czas dla skóry. Niskie temperatury, wiatr, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach sprawiają, że często jej kondycja ulega pogorszeniu. Aby temu przeciwdziałać skóra musi uruchomić swoje mechanizmy obronne. Jednym z nich jest zwiększone rogowacenie naskórka. W praktyce oznacza to nasilone rogowacenie skóry, które ma na celu wzmocnienie jej bariery ochronnej. Jednak przy długotrwałym działaniu niekorzystnych czynników może prowadzić do nadmiernego rogowacenia skóry i objawów charakterystycznych dla hiperkeratozy.
Czym jest hiperkeratoza?
Rogowacenie naskórka to naturalny proces będący częścią cyklu naskórkowego. Cykl naskórkowy polega na przemieszczaniu się komórek od położonej najgłębiej warstwy podstawnej, przez warstwę kolczystą, ziarnistą aż do położonej najbardziej powierzchownie warstwy rogowej. Następnie komórki oddzielają się i ulegają złuszczeniu, co pobudza proces ponownego ich powstawania w warstwie podstawnej. Prawidłowo przebiegający cykl naskórkowy sprzyja wytworzeniu efektywnej bariery, chroniącej skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, którą stanowi warstwa rogowa. Niekiedy jednak proces ten ulega zaburzeniu. Wówczas martwe komórki naskórka nie złuszczają się prawidłowo, tylko gromadzą na powierzchni skóry. Może to być objaw zarówno chorób skóry, jak i jej naturalna reakcja obronna np. w odpowiedzi na zimowe, niesprzyjające warunki atmosferyczne.
Objawy i skutki nadmiernego rogowacenia skóry
Skutki hiperkeratozy naskórka mogą się objawiać:
szorstkością i chropowatością skóry,
uczuciem ściągnięcia i dyskomfortu,
ziemistym, matowym kolorytem,
nadmiernym przesuszeniem,
mniejszą skutecznością działania stosowanych kosmetyków.
Poprzez odpowiednią pielęgnację możemy jednak w pewnym stopniu kontrolować proces rogowacenia naskórka i ograniczyć występowanie wielu problemów skórnych, będących następstwem hiperkeratozy.
Rodzaje hiperkeratozy
Hiperkeratoza może przyjmować różne formy. Najczęściej spotykane jest nadmierne rogowacenie skóry, objawiające się pogrubieniem, szorstkością i skłonnością do pęknięć. Inną postacią jest rogowacenie mieszkowe (rogowacenie okołomieszkowe), czyli Keratosis pilaris, które prowadzi do powstawania drobnych grudek hiperkeratotycznych, bez stanu zapalnego, przypominających gęsią skórkę. Objawy te pojawiają się najczęściej na ramionach, udach, pośladkach, niekiedy dochodzi do nadmiernego rogowacenia naskórka także na twarzy. Zaostrzenie rogowacenia mieszkowego często następuje właśnie zimą, kiedy skóra łatwiej ulega przesuszeniu.
Przyczyny nadmiernego rogowacenia naskórka
Przyczyny rogowacenia skóry są złożone i obejmują zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe. Przesuszenie skóry, zaburzenie jej funkcji barierowych, mechaniczne uszkodzenia, tarcie, niewłaściwa pielęgnacja, a także niedobory witamin, zwłaszcza witaminy A, zaburzenia hormonalne czy niektóre choroby skóry sprzyjają rozwojowi hiperkeratozy naskórka.
Jak odpowiednia pielęgnacja może pomóc?
Poprzez odpowiednią pielęgnację możemy w pewnym stopniu kontrolować proces rogowacenia naskórka i ograniczyć występowanie wielu problemów skórnych. Regularne i świadome działania pielęgnacyjne wspierają naturalne procesy odnowy komórkowej, zmniejszając ryzyko rozwoju zmian charakterystycznych dla hiperkeratozy oraz poprawiając ogólną kondycję skóry.
Dobrze dobrana pielęgnacja jest kluczowa w walce z nadmiernym rogowaceniem, szczególnie zimą. Jej celem powinno być delikatne złuszczanie, intensywne nawilżanie i odbudowa bariery ochronnej skóry.
Złuszczanie
Odpowiednia pielęgnacja skóry z tendencją do nadmiernego rogowacenia zimą powinna być przemyślana i systematyczna. Jednym z kluczowych elementów jest delikatne złuszczanie, które pomaga usunąć nagromadzone martwe komórki naskórka i przywrócić skórze gładkość. Zimą proces ten powinien przebiegać bardzo łagodnie, aby zbyt intensywnie nie naruszać bariery ochronnej naskórka i nie nasilać problemu, jakim jest rogowacenie skóry.
W tym czasie najlepiej sprawdzają się peelingi enzymatyczne oraz kosmetyki BANDI zawierające łagodnie działające wielkocząsteczkowe kwasy, takie jak: glukonolakton, kwas laktobionowy. Składniki te rozluźniają połączenia między komórkami naskórka, poprawiając jego złuszczanie bez wywoływania podrażnień.
Regularne, stosowanie tego typu preparatów sprawia, że skóra staje się gładsza i lepiej przygotowana na przyjęcie składników aktywnych z dalszych etapów pielęgnacji. Zimą nie można jednak stosować ich zbyt często, wystarczy 1-2 razy w tygodniu.
Nawilżanie
Do zwiększonego rogowacenia naskórka może prowadzić także zbyt niskie nawilżenie skóry. Dlatego tak ważne jest, by w okresie zimy stosować preparaty intensywnie i długotrwale nawilżające.
W codziennej pielęgnacji warto sięgać po kosmetyki BANDI zawierające humektanty, takie jak: mocznik, kwas hialuronowy, ektoina, trehaloza, które wiążą wodę w naskórku i poprawiają jego elastyczność, zmniejszając objawy rogowacenia skóry.
Odbudowa bariery ochronnej naskórka
Kolejnym istotnym elementem zimowej pielęgnacji jest wzmocnienie naturalnej bariery ochronnej naskórka. To właśnie ona odgrywa kluczową rolę w ograniczeniu nadmiernej transepidermalnej utraty wody – TEWL oraz ochronie przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak: mróz, wiatr czy suche powietrze.
W pielęgnacji skóry ze skłonnością do rogowacenia warto wybierać kremy BANDI, zawierające: ceramidy, skwalan, oleje roślinne czy masła. Regularne stosowanie takich preparatów sprawia, że skóra staje się bardziej odporna, mniej reaktywna i lepiej radzi sobie z trudnymi warunkami atmosferycznymi, ograniczając ryzyko hierkeratozy.
Hiperkeratoza – inne czynniki
W okresie zimy warto zadbać także o odpowiednie nawodnienie organizmu od wewnątrz, poprzez spożywanie prawidłowej ilości płynów. Niezbędne jest również utrzymywanie właściwej wilgotności powietrza w pomieszczeniach, co przeciwdziała przesuszeniu skóry i zmniejsza tendencję do hiperkeratozy. Znaczenie ma także unikanie bardzo gorących kąpieli i długiego kontaktu z gorącą wodą, ponieważ nasilają one przesuszenie skóry i osłabiają naturalną barierę ochronną naskórka. Również dieta ma pośredni wpływ na nawilżenie skóry i rogowacenie naskórka. W pokarmach nie powinno zabraknąć składników bogatych w witaminy z grupy B i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe – NNKT. Ich źródłem są np. orzechy, nasiona i pestki, ryby czy owoce, takie jak awokado.
Jak zapobiegać nadmiernemu rogowaceniu naskórka?
Zapobieganie nadmiernemu rogowaceniu skóry polega na systematycznym nawilżaniu, delikatnym oczyszczaniu oraz unikaniu czynników nasilających problem, takich jak tarcie czy agresywne środki myjące. Odpowiednia, świadoma pielęgnacja, wsparta kosmetykami BANDI, pozwala skutecznie kontrolować rogowacenie skóry i ograniczyć nawroty hiperkeratozy.
Zwiększone rogowacenie naskórka to częsty problem zimą. Choć jest to naturalna reakcja obronna organizmu, może prowadzić do pogorszenia kondycji skóry. Dlatego w tym czasie warto zadbać o odpowiednią pielęgnację zarówno skóry twarzy, jak i ciała.
Zima stawia przed skórą wyzwania, których nie sposób zignorować. Niska temperatura, wiatr oraz suche, ogrzewane powietrze w pomieszczeniach zaburzają równowagę hydrolipidową naskórka. W efekcie skóra nadmiernie traci wodę, staje się mniej elastyczna, napięta, szorstka, a u osób z cerą wrażliwą mogą pojawić się zaczerwienienia. Aby temu zapobiec warto sięgnąć po zimowy krem, kluczowy dla zachowania dobrej kondycji i komfortu skóry.
Cold cream – krem na zimę
Pojęcie cold cream odnosi się do tradycyjnej emulsji o strukturze woda w oleju, która zawiera wysoką ilość lipidów. Taka formuła tworzy na powierzchni skóry ochronną warstwę, która ogranicza parowanie wody z naskórka i zabezpiecza przed wpływem zimowych czynników zewnętrznych. Dzięki temu kosmetyki o formule cold cream zapewniają odczucie komfortu, długotrwałą ochronę oraz ukojenie, a jednocześnie przyjemną, kremową konsystencję, którą skóra szczególnie docenia w mroźne dni.
Odżywczy krem z algami jest doskonałym przykładem zimowej formuły pielęgnacyjnej inspirowanej ideą cold cream. Jego receptura łączy kompleksowe działanie składników aktywnych z bogatą, otulającą konsystencją, co sprawia, że skóra jest odpowiednio chroniona i nawilżona.
Zawarty w kremie oligosacharyd pozyskiwany z algi Laminaria digitata działa regenerująco, kojąco oraz wzmacnia naturalne procesy naprawcze w skórze. Wdrożenie do pielęgnacji substancji takich jak algi sprzyja utrzymaniu optymalnego poziomu nawilżenia naskórka, poprawie jego elastyczności oraz redukcji uczucia napięcia. Dodatkową zaletą oligosacharydów z alg morskich jest ich wpływ na wzmocnienie bariery ochronnej naskórka. Polisacharydy zawarte w algach wspierają naturalne mechanizmy obronne skóry, dzięki czemu staje się ona bardziej odporna na niekorzystne czynniki środowiskowe, takie jak mróz czy wiatr. Skóra wygląda na bardziej gładką, miękką i lepiej odżywioną.
Ukojenie podrażnień
Zimą skóra często reaguje zwiększoną wrażliwością, objawiającą się pieczeniem, uczuciem ściągnięcia lub przejściowym zaczerwienieniem. W takich sytuacjach kluczowe znaczenie mają składniki o działaniu kojącym, takie jak koncentrat SensiExtreme.
Jest to kompleks składników, który ogranicza nadreaktywność skóry oraz wspiera jej naturalne mechanizmy. Dzięki temu zmniejsza się skłonność do podrażnień, a skóra szybciej odzyskuje komfort po ekspozycji na niekorzystne warunki atmosferyczne.
Dobry zimowy krem to nie tylko skutecznie dobrane składniki aktywne, ale również przyjemność aplikacji i komfort noszenia na skórze. Otulająca konsystencja zapewnia długotrwałe uczucie odżywienia i ochrony. Właśnie ten aspekt sprawia, że zimowa pielęgnacja staje się nie tylko koniecznością, ale również elementem codziennego rytuału pielęgnacyjnego.
Wybierając zimowy krem, warto sięgać po formuły, które skutecznie odżywiają skórę, ograniczają transepidermalną utratę wody, wzmacniają barierę naskórkową i jednocześnie łagodzą podrażnienia wywołane niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.
Zimowy krem to podstawa
Zimowa pielęgnacja powinna być traktowana jako świadoma odpowiedź na zmieniające się potrzeby skóry, a nie jedynie sezonowy dodatek do codziennej rutyny. W okresie niskich temperatur skóra wymaga większego wsparcia ochronnego, regenerującego i kojącego. Zimowy krem powinien współpracować ze skórą, wzmacniać jej naturalne mechanizmy obronne i zapobiegać uczuciu ściągnięcia czy przesuszenia.
Regularne stosowanie odpowiednio dobranego kremu zimowego pozwala utrzymać skórę w dobrej kondycji przez cały sezon, minimalizując skutki działania mrozu, wiatru i suchego powietrza. To właśnie konsekwencja i uważność w pielęgnacji sprawiają, że skóra wiosną szybciej odzyskuje równowagę, elastyczność i promienny wygląd. Zima nie musi być dla skóry trudnym okresem, pod warunkiem że odpowiemy na jej potrzeby z wyprzedzeniem i sięgniemy po formuły, które realnie ją chronią i wspierają.