21 faktów na temat opalania i filtrów

21 faktów na temat opalania i filtrów

Słońce tak, ale z umiarem. Słońce od wieków ma na nas zbawienny wpływ, poprawia nasz nastrój, działa antydepresyjnie, bierze udział w niezbędnej dla organizmu syntezie witaminy D3. Kochamy słońce i najchętniej każdą wolną chwilę spędzilibyśmy poddając się jego promieniowaniu. Słyszymy, że ekspozycja słoneczna nie jest do końca bezpieczna, ale opalanie jest takie przyjemne…

Co należy wiedzieć o słońcu, by mądrze z niego korzystać?

Otóż ekspozycja słoneczna występuje zawsze, gdy skóra wystawiona jest na działanie promieniowania słonecznego, a więc w trakcie uprawiania sportu, prac w ogrodzie, spacerów na świeżym powietrzu, czy jazdy samochodem. Powszechnie uważa się, że tylko w momencie opalania się, należy chronić skórę kremem z filtrem, a to niestety mit. Warto zgłębić temat, aby potrafić mądrze korzystać ze słońca.

Oto garść faktów na temat promieniowania i ochrony przed nim:

  1. promieniowanie emitowane przez Słońce nie jest jednorodne i w różny sposób działa na skórę i organizm
  2. słońce emituje promieniowanie elektromagnetyczne: podczerwone, widzialne i ultrafioletowe
  3. promieniowanie podczerwone (IR) daje uczucie ciepła, przy przegrzaniu głowy i karku prowadzi do udaru słonecznego
  4. światło niebieskie, to najbardziej szkodliwe spektrum światła widzialnego (VIS), emitowane jest również przez źródła sztucznego światła (monitory, TV, oświetlenie wewnętrzne) i ma bardzo niekorzystny wpływ na skórę
  5. przed ekspozycją na słońce należy zmyć wszelkie kosmetyki z ciała, by uniknąć odczynów fototoksycznych
  6. preparaty światłouczulające zwiększają wrażliwość skóry na działanie słońca, mogą to być leki przyjmowane doustnie (np. przeciwzapalne, hormony, przeciwgrzybicze), stosowane miejscowo (przeciwbólowe), także kosmetyki, rośliny
  7. w naszej szerokości geograficznej witamina D3 jest syntetyzowana od końca kwietnia do początku września, zaleca się, by w tym czasie eksponować na słońce około 18 % powierzchni skóry, najlepiej przedramiona i uda, 15 minut dziennie w godzinach 10-15
  8. osoby nie korzystające ze słońca, nie syntetyzują witaminy D3 w skórze
  9. z wiekiem zmniejsza się zdolność syntezy witaminy D3 w skórze
  10. należy unikać opalania między 10-15 godziną, wskazana jest w tym czasie dodatkowa ochrona ubraniem, nakryciem głowy i okularami słonecznymi
  11. im jaśniejsza karnacja, tym mniejsza naturalna ochrona i większa skłonność do powstania rumienia na skórze
  12. im ciemniejsza karnacja, tym lepsza naturalna ochrona przed UV, rumień nie pojawia się lub bardzo rzadko, obserwuje się „szybką” opalenizn
  13. stosowanie filtrów zmniejsza niekorzystne działanie słońca (rumień, starzenie, nowotwory)
  14. najlepsze połączenie to filtry fizyczne i chemiczne, umożliwiają ochronę przed szerokim spektrum promieniowania
  15. najczęściej preparaty promieniochronne zmniejszają działanie UVB, co sprzyja wydłużeniu ekspozycji na słońce i większemu narażeniu na promieniowanie UVA ( zmarszczki!)
  16. filtry chroniące przed UVB, mają oznaczenie SPF, najwyższy filtr to 50, chroni skórę w około 98 %
  17. aby preparat z filtrem działał skutecznie należy nakładać go co kilka godzin lub po kąpieli, wytarciu ręcznikiem
  18. skuteczność ochrony zależy od ilości użytego preparatu i częstotliwości aplikacji, zasada „nie żałować kosmetyku”
  19. by uzyskać ciemniejsze zabarwienie skóry można stosować samoopalacz, ale nie chroni on przed niekorzystnym działaniem słońca
  20. po zabiegach kosmetycznych-oczyszczających, złuszczających należy bezwzględnie chronić skórę preparatem z filtrem i unikać ekspozycji słonecznej
  21. krem z filtrem powinien być zużyty w ciągu 3-6 miesięcy od otwarcia
Fermentacja w przemyśle kosmetycznym

Fermentacja w przemyśle kosmetycznym

Od zarania dziejów produkty powstałe w wyniku fermentacji były wykorzystywane zarówno w kulturach Wschodu jak i Zachodu. Proces fermentacji postrzegany niegdyś jako cud z uwagi na to, że nie był do końca zrozumiany, dzisiaj stosowany jest w wielu dziedzinach życia człowieka i ciekawostką jest to, że proces ten odgrywa niezwykłą rolę w tworzeniu nowatorskich składników aktywnych.

Czym właściwie jest fermentacja?

Fermentacja to proces rozkładu, bądź przekształcenia białek czy cukrów za pomocą mikroorganizmów (drożdży, bakterii oraz grzybów). Jest to jedna z najpopularniejszych metod wstępnej obróbki surowców roślinnych, która odnalazła zastosowanie na przykład w koreańskim ziołolecznictwie. Obecnie stosowana jest w produkcji do otrzymywania fermentowanych składników aktywnych stosowanych w przemyśle kosmetycznym.

Fermentacja a kosmetyki

Jest to unikalny i niezastąpiony proces biologiczny, dzięki któremu możliwe jest otrzymanie nowych produktów ze specyficznymi właściwościami. Fermentacja tego samego materiału pochodzenia roślinnego przy użyciu różnych mikroorganizmów może generować różne składniki aktywne o odmiennych właściwościach (witaminy, hormony, peptydy, lipidy, polisacharydy) i wzmacniać właściwości, które są pożądane. Niezwykle ważną rolę w przeprowadzeniu tego procesu odgrywa dobór zarówno substratu jak i odpowiedniego mikroorganizmu, za pomocą którego uzyskany zostanie związek o odpowiedniej aktywności pochodzący z wybranego materiału roślinnego.

Wiele badań naukowych potwierdza wysoką jakość i skuteczność leczniczą ekstraktów olejów poddanych procesowi fermentacji np. fermentowany olej z arcydzięgla koreańskiego (łac. Angelica gigas) znanego w medycynie koreańskiej od ponad 2000 lat. Ten niezwykły surowiec łączy w sobie składniki olejowe (olej z pestek moreli, olej z nasion słonecznika, olej migdałowy) z ekstraktem arcydzięgla koreańskiego. Dzięki użyciu mikroorganizmów z rodzaju Pseudozyma sp. składnik ten zyskuje w swym składzie nowe rodzaje polisacharydów i lipidów (wolne kwasy tłuszczowe powstałe w reakcji), ponadto zmienia swój skład w porównaniu do oleju niefermentowanego. Ze względów kosmetycznych wykazuje zdecydowanie lepszą absorpcję przez warstwę rogową naskórka, działa antyoksydacyjnie, antybakteryjnie, przeciwzmarszczkowo, przeciwzapalnie oraz nawilża suchą skórę, nie dając przy tym tłustego odczucia, a przyjemne wrażenie sensoryczne.

Co umożliwia fermentacja?

  • zwiększenie rozpuszczalności i dostępności związków aktywnych,
  • zmniejszenie wielkości cząsteczek przez co są one łatwiej przyswajalne przez skórę i wykazują większą biodostępność,
  • uzyskanie dodatkowych właściwości ekstraktów poprzez generowanie substancji aktywnych,
  • wyższą koncentrację związków aktywnych
  • uzyskanie nowych biologicznych właściwości,
  • bioaktywację związków aktywnych, czyli zwiększenie siły ich działania,
  • przekształcenie związków w te o pożądanych właściwościach.

Natura kryje w sobie niezliczone bogactwo składników aktywnych i właśnie fakt ten inspiruje naukowców do ciągłego odkrywania ich z wykorzystaniem nowych metod, tak aby uzyskać składnik aktywny, który sprosta oczekiwaniom klientów. Jedną z obiecujących nowatorskich technologii jest właśnie proces fermentacji.

Aktywne Fermenty olejowe i z komórek obronnych drożdży znajdziecie w naszej nowej linii Sebo Care

Azjatycki sekret klucza do wiecznej młodości?

Azjatycki sekret klucza do wiecznej młodości?

PMF (Protective Moisturising Factor): Fermenty z komórek obronnych drożdży + dobroczynne bakterie kwasu mlekowego

Wyjątkowy składnik, który pokochały słynące z pięknych cer Azjatki

Legenda głosi, że dobroczynne działanie fermentów na skórę zostało po raz pierwszy zaobserwowane na dłoniach mnichów, którzy pracowali przy produkcji sake. Zwrócono uwagę, że skóra, która była często moczona w fermentach drożdży była jaśniejsza, gładsza i po prostu młodo wyglądająca. Dysproporcja między tempem starzenia się skóry całego ciała, a dłoni stałą się przyczynkiem do zainteresowania tematem przez naukowców. Wnioski były zaskakujące! Okazało się, że częsty kontakt skóry z wybranymi szczepami drożdży poddanymi fermentacji nie tylko niemal zatrzymuje czas, ale też naprawia niektóre już zaistniałe uszkodzenia w skórze!

I tak przypadkowe odkrycie doprowadziło do przełomu w pielęgnacji cer milionów kobiet.

Efekty doskonałe

Fermenty z biologicznie czynnych wyselekcjonowanych komórek obronnych drożdży mają budowę strukturalną zbliżoną do komórek naszej skóry. Dzięki tej bio-zgodności wykazują doskonałe właściwości wzmacniające komórki skóry. To jest podstawa do osiągnięcia pięknego wyglądu. Silne, zdrowe komórki potrafią budować pięknie wyglądającą cerę.

Na co mają wpływ?

  • rozjaśniają, wyrównują koloryt, nadają efekt nieskazitelnie gładkiej skóry
  • wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, a zatem wyraźne zmniejszają rumień
  • pozwalają na szybszą regenerację uszkodzonego naskórka
  • wpływają na regulowanie pracy gruczołów skóry
  • nawilżają, a to podstawa zachodzenia prawidłowych procesów w skórze
  • zmniejszają widoczność „porów”

Porcelanowa cera

Dodatkowym absolutnie unikatowym efektem stosowania fermentów komórek obronnych drożdży jest efekt „TRANSLUCENT SKIN”, czyli szczególny rodzaj przeźroczystości naskórka. Wpływają one na koloryt komórek w taki sposób, że te stają się mniej wyraziste, a zarazem świetliste. Takie zmniejszenie kontrastu w kolorystyce skóry poprawia jej strukturę, a rozszerzone pory i drobne zmarszczki stają się mniej widoczne. Świetlistość, wygładzenie i nawilżenie to efekt silnych właściwości wiązania wody w naskórku, a także zdolności drożdży do zmniejszania nadmiernej ucieczki wody z naskórka. To dlatego Azjatki wyglądają jakby miały porcelanowe cery.

Czy wszystkie drożdże działają tak samo skutecznie?

Nie. Różne szczepy drożdży mają różne właściwości. Dodatkowo ważna jest jakość surowca. Nowa linia Bandi: Sebo Care zawiera fermenty z komórek obronnych drożdży, co w języku perfumeryjnym określić można jako absolut. Najczystsza, najaktywniejsza i najskuteczniejsza forma.

Ale dlaczego tak dobrze działają?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Bo są bio-zgodne z naszymi komórkami i mają zdolność wnikania w naskórek. Działają u podstaw, wewnątrz skóry, a nie tylko na zewnątrz.

PMF to nie tylko drożdże…

Lactobacillus Ferment – wyciąg z fermentacji bakterii kwasu mlekowego. Druga z czołowych substancji PMF. Utrzymuje prawidłowe pH skóry, poprawia skład flory bakteryjnej na naskórku. Doskonale nawilża, poprawia elastyczność, ujędrnia. To wymarzony składnik dla każdej cery mieszanej borykającej się z niedoskonałościami.

Wszechstronne działanie PMF sprawia, że każda cera wygląda piękniej!

Pierwszą cerą dla jakiej opracowaliśmy pielęgnację opartą o PMF to cera mieszana i przetłuszczająca się. Zadecydował o tym fakt, że coraz większa ilość osób boryka się z rozszerzonymi porami, nadmiernym błyszczeniem się, często dodatkowo z nadreaktywnością na czynniki zewnętrzne. To duże wyzwanie pielęgnacyjne – wiedzą o tym profesjonaliści. Przede wszystkim nie wolno doprowadzić do przesuszenia skóry. Tylko jak ujarzmić przetłuszczanie się cery bez efektu przesuszenia? Należy ukierunkować pielęgnację na przyczyny problemu, a nie na tuszować defekty estetyczne.

Linia Sebo Care działa naprawczo na komórki skóry, realnie wpływa na uzyskanie zdrowego wyglądu cery i rozwiązanie jej problemów u podstaw.

Zmiany na lepsze!

Rozmowa z Panią Anną Hamprecht prowadzącą gabinet kosmetyczny w Raciborzu, osobą emanującą ciepłem, życzliwością i pogodą ducha.

 

 

Prowadzi Pani piękny, dobrze prosperujący salon kosmetyczny. Klientki piszą w internecie o Pani same dobre słowa. Jak to się robi?

Dla mnie najważniejszy jest człowiek, jego osobowość, kim jest. Każdą klientkę traktuję indywidualnie. Oferując zabiegi kosmetyczne troszczę się nie tylko o efekty, ale też o relaks. Te półtorej godziny w czasie zabiegu mam tylko dla klientki, jestem cały czas przy niej, nie ma wtedy telefonów ani ważniejszych spraw. Po prostu lubię ludzi. Jestem w stosunku do nich życzliwa, szczera i empatyczna. Relacje buduję na zaufaniu i uczciwości.

Rok 2016 podsumowuje Pani jako dobry dla swojego biznesu beauty?

Tak. Zawodowo był to dla mnie przełomowy rok, bo zmieniałam lokalizację salonu, a co za tym idzie, zwiększył się jego metraż, a także rozszerzyłam ofertę zabiegową. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że mam grono stałych klientek, które przychodzą do mnie nawet po zmianie adresu. Dodatkowo, zyskałam grono nowych osób korzystających z oferty mojego salonu.

 

 

Jakie ma Pani plany zawodowe na rok 2017?

Mam wiele pomysłów i planów, ale niech to będzie niespodzianką dla moich klientek 🙂

Została Pani partnerem marki Cell&Lab. Jakie były pierwsze myśli towarzyszące tej decyzji?

Nie miałam żadnych obaw. Pracuję na kosmetykach producenta BANDI Cosmetics od lat, tylko i wyłącznie na nich. Widzę świetne efekty, wiem, że produkty są najwyższej jakości. Bez wahania zdecydowałam się na rozszerzenie oferty o zabiegi bardziej inwazyjne. Mam pełne zaufanie do firmy, która ma 30-sto letni staż, wiedzę i doświadczenie. Uważam, że jestem szczęściarą w komfortowej sytuacji. Przy tak ogromnej konkurencji kosmetyków profesjonalnych znalazłam producenta szanującego potrzeby wymagających profesjonalistów. Rozszerzanie wachlarza zabiegowego o nowości produkowane przez BANDI jest dla mnie oczywiste. Jestem spokojna o efekty, skuteczność i bezpieczeństwo. To kwestia odpowiedzialności i szczerości wobec klienta.

Gabinet kosmetyczny, który oferuje swoje zabiegi a także kosmetyki detaliczne – nagle rozszerza swoją ofertę o kosmeceutyki i zabiegi silnie regenerujące. Czy to wpłynęło na zmniejszenie ilości wykonywanych wcześniej zabiegów?

Nie. Każda marka i BANDI i Cell&Lab oferuje inne efekty zabiegowe. Patrząc na pielęgnację długofalowo trzeba być cierpliwym i wykonywać zabiegi, jakie są skórom potrzebne na danym etapie. Obie marki świetnie ze sobą współgrają, zabiegi można przeplatać.

 

 

Efekty zabiegów wykonywanych na kosmeceutykach Cell&Lab są stosunkowo szybko osiągalne, widoczne i trwałe. Czy zaobserwowała Pani jak poprawa estetyki skóry wpływa na jakość życia klientek?

Wygląd ma ogromne znaczenie. Piękno podnosi samoocenę, kobiety stają się pewniejsze siebie, dumnie noszą podniesioną głowę, są szczęśliwsze i mają więcej energii życiowej. Efektem ubocznym są zazdrosne spojrzenia koleżanek 🙂

Proszę dokończyć zdanie: życzę swoim klientkom w roku 2017…

Wszystkiego, co najlepsze. Dużo uśmiechu, więcej optymizmu, wyrozumiałości, spełnienia marzeń, wiary w siebie, żeby odnalazły złoty środek na wewnętrzny spokój w tym zabieganym świecie. Wygląd ma ogromne znaczenie. Piękno podnosi samoocenę, kobiety stają się pewniejsze siebie, dumnie noszą podniesioną głowę, są szczęśliwsze i mają więcej energii życiowej.

 

 

Co nawilża naszą skórę?

Co nawilża naszą skórę?

Warunki jakie panują latem: promienie słoneczne, wysoka temperatura, suchy wiatr i słona woda wpływają niekorzystnie na skórę. Dlatego jesień to najlepszy czas, by przywrócić naszej skórze blask i witalność. Dzięki zapewnieniu jej odpowiedniego stopnia nawilżenia możemy zniwelować niekorzystne zmiany wywołane przez warunki panujące latem.

Nawilżenie to podstawa pielęgnacji każdego rodzaju skóry. To właśnie odpowiedni stopień nawilżenia daje gwarancję prawidłowego funkcjonowania skóry. Nieodpowiednio nawilżona skóra często towarzyszy zaawansowanym problemom skórnym, zaś odpowiednio nawilżona staje się bardziej elastyczna, gładka i ładna w wyglądzie. Funkcja nawilżająca powinna być podstawową w każdym pielęgnacyjnym produkcie kosmetycznym.

Odpowiednie nawilżenie skóry twarzy i ciała w głównym stopniu zależy od jej zdolności barierowych oraz od własności higroskopijnych jej warstwy rogowej, dzięki którym zatrzymuje ona wodę. Istotnym parametrem determinującym poziom nawilżenia jest tzw. współczynnik TEWL (Trans Epidermal Water Loss), określany poprzez-naskórkowy ubytek wody. Parametr ten stanowi ważny wskaźnik charakteryzujący stopień uszkodzenia bariery naskórkowej (ochronnego płaszcza lipidowego). By zachować odpowiedni stopień nawilżenia powinniśmy wybierać produkty pielęgnacyjne zawierające w swym składzie substancje obniżające współczynnik TEWL. Należą do nich związki higroskopijne, cechujące się zdolnością zatrzymywania wody w warstwie rogowej, ale też związki tworzące na powierzchni skóry tzw. film. Są to substancje zwane emolientami, które zabezpieczają przed nadmierną utratą wody.

Magdalena Dzienisik - Co nawilża naszą skórę?

Podstawowymi nawilżaczami inaczej humektantami od lat stosowanymi w kosmetykach są tzw. glikole (wielowodorotlenowe alkohole). Najbardziej popularnymi przedstawicielami tej grupy są gliceryna (INCI: glycerin) i glikol propylenowy (INCI: propylene glycol). Dzięki ich strukturom bogatym w grupy hydroksylowe wykazują one właściwości higroskopijne. Istotnie wpływają na zmniejszenie współczynnika TEWL oraz na prawidłowy poziom procesów biochemicznych przebiegających w warstwie rogowej.

Ostatnio coraz częściej w kosmetykach pojawia się silny humektant – kwas hialuronowy (INCI: hyaluronic acid). Jest on zaliczany do tzw. mukopolisacharydów i uważany za jeden z najlepszych środków nawilżających. Dzięki swojej strukturze i budowie posiada bardzo silne właściwości higroskopijne wykazując szybki, ale długofalowy efekt wzrostu poziomu nawilżenia. Dodatkowo rewitalizuje, stymuluje proliferację komórek oraz poprawia elastyczność skóry.

Kolejnym ważnym związkiem, na który warto zwrócić uwagę jest niacynamid (INCI: Niacinamide, witamina PP). Miejscowe stosowanie niacynamidu ma działanie stabilizujące na funkcje naskórka. W widoczny sposób redukuje TEWL zapobiegając suchości skóry. Ponadto, należy podkreślić, że witamina PP ma bardzo wszechstronne działanie: w pielęgnacji trądziku zwykłego oraz różowatego, w rozjaśnianiu przebarwień, eliminacji stanów zapalnych oraz poprawie struktury powierzchni skóry.

Magdalena Dzienisik - Co nawilża naszą skórę?

Wspomniane wcześniej emolienty przywracają prawidłową funkcję naskórka, likwidując objawy suchej skóry. Tworzą one na powierzchni warstwę okluzyjną, która zabezpiecza ochronną barierę lipidową, dzięki temu zmniejszają współczynnik TEWL, ograniczając utratę wody i innych substancji podstawowych z głębszych warstw skóry. Posiadają one też właściwości zwiększające zawartość lipidów w wierzchnich warstwach naskórka, dając efekt wygładzenia i wyrównania powierzchni skóry.

Ilość stosowanych emolientów w kosmetyce jest przeogromna. Stanowią one niezbędny element każdej emulsji kosmetycznej, poprawiając przy tym właściwości aplikacyjne i sensoryczne produktu. Wśród emolientów możemy spotkać naturalne oleje roślinne różnego pochodzenia, estry, ciekłe i stałe masła, woski, węglowodory, trójglicerydy, jak również silikony.

W grupie tej najstarszym, bo stosowanym już w XIX wieku i najbardziej rozpowszechnionym emolientem jest wazelina. Posiada ona bardzo silne właściwości okluzyjne, dzięki, którym efektywnie zabezpiecza skórę przed nadmierną utratą wody, jak i przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Jest popularna w preparatach kosmetycznych, ale najszerzej rozpowszechniona jest w produktach dermatologicznych, jak i w bazach farmaceutycznych zalecanych dla skór odwodnionych i bardzo suchych. W wyniku tego, że tworzy na skórze bardzo szczelny film zabezpieczający, powinna być łączona z emolientami, które mają właściwości częściowego otwierania warstwy okluzyjnej.

Chętnie wykorzystywanym emolientem w wielu preparatach jest skwalan (INCI: squalane). Jest to biozgodny emolient o właściowściach substancji aktywnej. Idealnie uzupełnia niedobory lipidów naskórka. Nie jest komadogenny, wspomaga regenerację naskórka, poprawia jego nawilżenie, redukuje szorstkość, działa też przeciwzmarszczkowo. Dzięki swojej lekkości, nietłustości i eleganckiemu odczuciu może być wykorzystywany we wszystkich rodzajach kosmetyków, a idealnie sprawdza się w ampułkach lub eliksirach olejowych.

Kolejnym często pojawiającym się w preparatach kosmetycznych emolientem jest olej z orzeszków makadamia (INCI: Macadamia integrifolia Seed Oil). Olej ten dobrze się wmasowuje, szybko wchłania, działa regenerująco, odżywczo. Ponadto wygładza, poprawia wygląd skóry, oraz skutecznie zabezpiecza ją przed działaniem czynników zewnętrznych. Jest olejem o bardzo dużej zawartości kwasu palmitooleinowego, wchodzącego w skład lipidów naskórka.

Dbając o odpowiednie nawilżanie skóry, należy starannie dobierać produkty do pielęgnacji twarzy i ciała. Powinny one zawierać składniki pozwalające dostarczać skórze wodę, zapewniając jej właściwy poziom nawodnienia. Pamiętajmy, że ok. 20% wody znajdującej się w organizmie ludzkim zawarte jest w skórze, a przy jej niedostatecznej ilości skóra znacznie szybciej się starzeje.