Okres zimowy z jednej strony jest doskonałym momentem na bardziej zaawansowaną pielęgnację skóry. Z drugiej jednak strony jest to czas trudny, kiedy skóra jest narażona na wiele niesprzyjających czynników zewnętrznych, które mogą wywołać jej przesuszenie i podrażnienie. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, nie tylko cera wrażliwa czy naczyniowa jest na to narażona. Problem ten w okresie zimy może pojawić się u każdego z nas.
Zadbaj o regenerację skóry
Okres zimowy to idealny czas by pozbyć się przebarwień, walczyć z trądzikiem czy z oznakami starzenia się skóry przy pomocy kwasów czy retinoidów. Bez wątpienia są to składniki, po które warto sięgnąć. Należy jednak jednocześnie pamiętać o równowadze pomiędzy składnikami aktywnymi, a dbałością o ukojenie skóry i wspomaganie bariery hydrolipidowej. Użycie wyżej wymienionych substancji mimo, że finalnie przynosi fenomenalne efekty, potrafi wywołać na skórze podrażnienie i doprowadzić do jej odwodnienia. Aby tego uniknąć należy zachować równowagę pomiędzy stosowaniem kwasów i retinoidów, a pielęgnacją regenerującą. W tym wypadku więcej nie znaczy lepiej. Odpoczynek i regeneracja skóry jest nieodzownym elementem i wyznacznikiem sukcesu w efekcie finalnym kuracji. Pamiętaj zatem, aby zamiennie z intensywnymi substancjami sięgać po składniki kojące i odbudowujące płaszcz hydrolipidowy. Może Ci w tym pomóc metoda Skin Cycling, o której więcej przeczytasz w tym artykule.
Składniki aktywne redukujące podrażnienie
Do grupy substancji kojących i odbudowujących barierę ochronną naskórka należą między innymi: algi laminaria digitata, awenantramidy i ich pochodne, lukrecja czy skwalan. Składniki te znajdują się w linii Delicate Care skierowanej na potrzeby każdego rodzaju skóry skłonnej do podrażnień. W zależności od rodzaju cery i preferencji możliwe jest dopasowane odpowiedniej formuły.
Dla cer skłonnych do niedoskonałości, preferujących ultralekkie konsystencje polecamy Kojącą emulsję z lukrecją. Jest to także produkt doskonały do stosowania warstwowego. Użyty przed właściwym kremem w formie lekkiej emulsji zapewni dodatkową ochronę i ukojenie skóry.
Aksamitna konsystencja Nawilżającego kremu z algami będzie natomiast optymalna dla każdego typu cery jako baza pielęgnacyjna. Często zimą rezygnuje się z produktów nawilżających w myśl panujących mitów. Kremy nawilżające zimą nie stanowią dla skóry zagrożenia. Przeciwnie, w tym okresie skóra ich bardzo potrzebuje.
Formuły typu Cold Cream, którą posiada Odżywczy krem z algami zapewniają doskonałą regenerację połączoną z ochroną przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. Jest to bogata konsystencja, stanowiąca doskonałe rozwiązanie na mroźne dni. Produkt ten można także stosować jako kosmetyk wysoce regenerujący przez pozostałą część roku.
Jeśli nie jesteś zdecydowana na korzystanie z peelingów kwasowych, to w okresie zimy wybierz Delikatny peeling enzymatyczny. Kosmetyk ten poprawi koloryt skóry oraz wzmocni absorbcję składników aktywnych z dalszych etapów pielęgnacyjnych.
Wzmocnij barierę naskórkową
Naturalną linią obrony naszej skóry jest bariera hydrolipidowa. Nawet jeśli funkcjonuje ona poprawnie, to i tak potrzebuje dodatkowego wsparcia w okresie zimy. Poprzez warunki atmosferyczne takie jak mróz, wiatr, śnieg, ciągle zmiany temperatur szybko może dojść do rozchwiania funkcjonowania bariery ochronnej naskórka. To z kolei potęguje ryzyko wystąpienia podrażnienia. Nie bez znaczenia jest także ogrzewanie. Ciepło z kaloryferów czy klimatyzacji również niekorzystnie wpływa na naszą skórę czyniąc ją bardziej wrażliwą, a co za tym idzie skłonną do podrażnień. Dlatego w okresie zimy warto pamiętać o odpowiedniej ochronie i wzmocnieniu skóry.
Początek roku to dobra okazja do robienia planów, podejmowania nowych wyzwań. To czas na noworoczne postanowienia, które mają zmobilizować nas do działania i pozytywnie wpłynąć na nasze życie. Dotyczą one różnych sfer, a jedną z nich może być pielęgnacja, którą również możemy zmienić na lepsze, urozmaicić i unowocześnić. A to krótka lista moich noworocznych postanowień pielęgnacyjnych.
Skin cycling
Skuszę się na modną kurację kwasowo–retinolową czyli skin cycling. Pielęgnacja zgodnie z jej zasadami poprawia kondycję skóry, przywraca jędrność i zwiększa elastyczność, minimalizuje zmarszczki i przebarwienia, redukuje niedoskonałości, a przy tym nie powoduje podrażnień. Cykl trwa 4 dni, a piątego dnia zaczynamy go od nowa. Taki rytm mobilizuje do dyscypliny pielęgnacyjnej i dzięki temu przynosi oczekiwane efekty.
Po kwasach pora na krok drugi, czyli retinol, który jest jedną z najbardziej skutecznych substancji przeciwstarzeniowych. Zwiększa syntezę kolagenu i elastyny, poprawia gęstość i napięcie skóry, spłyca zmarszczki, a dodatkowo zmniejsza nadmierne wydzielanie sebum, redukuje ilość zaskórników i wykwitów trądzikowych, rozjaśnia przebarwienia, odświeża i wygładza skórę. Kosmetyk z retinolem trzeba wprowadzać stopniowo, zaczynając od małego stężenia, dlatego na początek wybiorę Kremową kurację przeciw zmarszczkom z retinolem.
Wreszcie krok trzeci (dzień 3, 4), czyli ukojenie po kwasach i retinolu kosmetykiem kojąco- łagodzącym, który wspiera odbudowę płaszcza hydrolipidowego. Do tego idealna będzie Kuracja S.O.S. intensywnie kojąca z emolientami, fitoceramidami, kompleksem mikrobiomowym i owsem koloidalnym. Przyda się także Tonik-mgiełka mikrobiomowy.
Po takim 4 dniowym cyklu zaczynamy od nowa, kwasy, retinol, ukojenie. Skin cycling to novum w mojej rutynie pielęgnacyjnej. Mam jednak zamiar wprowadzić go w życie wraz z nowym rokiem i cierpliwie czekać na rezultaty.
Więcej o metodzie skin cycling możecie przeczytać w tym artykule.
Peeling skóry głowy i wcierki
Peeling skóry głowy to bardzo przyjemny odświeżający i pobudzający zabieg, który jednak często w pospiechu pomijam. A szkoda, bo taki peeling pozwala dokładnie złuszczyć skórę głowy, pozbyć się zrogowaciałego naskórka i innych zalegających na powierzchni głowy złogów, pobudzić mikrokrążenie i przygotować skórę na przyjęcie składników aktywnych z następnie aplikowanych kosmetyków. Zatem moje postanowienia noworoczne poszerzam i regularne robienie Tricho-peelingu raz w tygodniu. A do tego wcierki! Włosy mam słabe więc najbardziej przydadzą mi się wcierki pobudzające ich wzrost. Mam zamiar bardzo się postarać i codziennie wcierać Tricho-tonik peptydowy pobudzający cebulki włosa. Kosmetyk ten stymuluje wzrost włosów, zapobiega ich nadmiernemu wypadaniu, utracie gęstości oraz łamliwości. Jeżeli codzienna aplikacja toniku okaże się za trudna to przynajmniej raz w tygodniu będę stosowała Tricho-wcierkę przeciw wypadaniu włosów. To ekstrakt pełen witamin i substancji rozszerzających naczynia krwionośne, stymulujących mikrokrążenie, pobudzających odżywienie i dotlenienie opuszki włosa.
Masaż twarzy
Przyrzekam sobie także co wieczór, chociaż przez kilka minut poddawać się odprężającym rytuałom i aplikację nocnego kremu połączyć z krótkim masażem twarzy. A co parę dni wykonać dłuższy, ok 10 minutowy masaż twarzy z Regenerującym olejem marula. Masaż pobudzi cyrkulacje limfy, rozluźni mięsnie twarzy, a może nawet wizualnie schowa chomiczki i podniesie owal twarzy. Moim sprzymierzeńcem będzie systematyczność, wobec tego mam plan bardzo się do masażu przyłożyć.
Do tego już tradycyjnie postanawiam się wysypiać się, co mi się prawie udaje, chodzić na jogę i inne zajęcia sportowe.
Wyrównują koloryt skóry, przywracają promienny wygląd cery, nawilżają, redukują niedoskonałości, odmładzają… O jakich substancjach mowa? To kwasy, główne składniki aktywne peelingów chemicznych, które w ostatnim czasie stały się popularnym etapem pielęgnacji. Nic w tym dziwnego, niewiele substancji działa tak wielokierunkowo. Czy złuszczanie kwasami będzie jednak odpowiednie dla każdego typu cery?
Złuszczanie kwasami – nie dla mnie
Kwasy to substancje, które bez wątpienia potrafią przynieść skórze wiele korzyści. Stosowanie niektórych z nich może skutkować jednak także podrażnieniem, intensywnym złuszczaniem czy przejściowym przesuszeniem naskórka. To właśnie te objawy sprawiają, że wiele osób obawia się zastosowania kwasów na skórę. Dotyczy to zwłaszcza posiadaczy cer wrażliwych, delikatnych czy naczyniowych. Z peelingów chemicznych nie zawsze trzeba jednak zrezygnować.
W przypadku cer skłonnych do podrażnień warto stosować się do kilku zasad:
kwasy stosuj wyłącznie na „zdrową” skórę – jeśli skóra jest podrażniona, ma naruszoną barierę ochronną, piecze, złuszcza się, zrezygnuj z kwasów do momentu przywrócenia jej prawidłowej kondycji,
wybieraj kwasy o dużych cząsteczkach – w ten sposób unikniesz podrażnień i silnego złuszczania naskórka,
wprowadzaj kwasy stopniowo do pielęgnacji, nie stosuj ich częściej niż zaleca producent, a jeśli masz cerę wyjątkowo delikatną, częstotliwość stosowania możesz nawet zmniejszyć,
dbaj o dobry stan bariery ochronnej naskórka, uczyni to skórę mocniejszą i bardziej odporną na podrażnienia.
Jakie peelingi chemiczne wybrać?
Wielkość cząsteczki kwasu ma znaczenie przy szybkości jego penetracji przez naskórek. Kwasy o małych cząsteczkach (np. kwas glikolowy, pirogronowy) przenikają szybciej, dlatego mogą wywołać efekt pieczenia, zaczerwienienia skóry po aplikacji czy nawet podrażnień. Inaczej jest w przypadku kwasów wielkocząsteczkowych (np. kwas laktobionowy, glukonolakton), które działają delikatnie na skórę, zachowując swoje właściwości złuszczające. To właśnie te kwasy będą najlepszym wyborem dla cery wrażliwej.
Złuszczanie kwasami można dodatkowo połączyć z działaniem enzymów. To związki proteolityczne które „rozpuszczają” połączenia między komórkami w naskórku i ułatwiają ich eliminację. Jednocześnie pobudzają podziały w warstwie podstawnej naskórka i wytwarzanie nowych komórek. Potęgują więc działanie kwasów, ale nie wykazują właściwości drażniących.
Dla cery wrażliwej polecamy:
Peeling kwasowy na naczynka – to peeling zawierający w składzie polihydroksykwasy (glukonolakton, kwas laktobionowy). Preparat wygładza skórę, redukuje jej szorstkość, pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie, redukuje widoczność zaczerwienień. Natychmiast przywraca cerze wypoczęty i promienny wygląd.
Peeling kwasowo-enzymatyczny silnie rozjaśniający – idealny dla cer z nierównomiernym kolorytem, przebarwieniami brązowymi i czerwonymi, skłonnych do niedoskonałości, szarych i ziemistych. Zawiera w składzie kwas traneksamowy, enzym proteolityczny i azeloglicynę – pochodną kwasu azelainowego.
Złuszczanie kwasami nie jest zakazane w przypadku cery wrażliwej. Ważne jest jednak, by dobrać odpowiedni peeling i stosować go zgodnie z zaleceniami.
Kseroza to nadmierna suchość skóry o znacznym nasileniu. Może być wrodzona lub nabyta. Najczęściej dotyczy twarzy, dłoni, podudzi, ale może również obejmować całe ciało. Suchość skóry związana jest ze znaczną utratą wody przez uszkodzoną warstwę rogową, niedobory lipidów, zmniejszone wydzielanie łoju. Stan ten pogłębia się wraz z wiekiem. Prawidłowa pielęgnacja skóry poprawia jej wygląd. Sprawia, że staje się ona gładsza, zmniejsza się/ustępuje uczucie świądu, ściągania, napięcia skóry.
U kogo występują objawy kserozy?
Kseroza może być fizjologiczna, związana z wiekiem. U około 50 % osób po 60-tym roku występuje suchość skóry, a po 75 roku życia stan ten dotyczy około 75% osób. Kseroza skóry może towarzyszyć różnym chorobom ogólnoustrojowym, jak: cukrzyca, niewydolność nerek, niedoczynność tarczycy, w przebiegu leczenia miejscowego lub ogólnego. Także choroby skóry takie jak: atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, wyprysk (eczema) mogą przebiegać ze znaczną suchością. Kseroroza nasila się również w związku z niekorzystnymi czynnikami środowiska zewnętrznego. Znaczenie ma ekspozycja na słońce, korzystanie z solariów, klimatyzacji, narażenie na wiatr, niską temperaturę, różne czynniki chemiczne. Gorące kąpiele, nieprawidłowa pielęgnacja skóry, mało zróżnicowana dieta, nagłe spadki wagi ciała, zaburzenia hormonalne mogą zwiększać objawy suchości. Czas jesienno-zimowy powoduje nasilenie zmian, gdy jest niska wilgotność powietrza (ogrzewanie), a i chętniej korzystamy z gorącej kąpieli/prysznica.
Kseroza – przyczyny
Choroby skóry, schorzenia ogólnoustrojowe, niekorzystne warunki otoczenia powodują uszkodzenie bariery hydrolipidowej, Skutkuje to większą utratą wody (wzrost TEWL) i prowadzi to do obniżenia funkcji ochronnej naskórka. Ubytek wody w warstwie rogowej powoduje zmniejszenie elastyczności, plastyczności skóry. Łatwiej powstają pęknięcia i szczeliny. Dochodzi do nieprawidłowego złuszczania korneocytów, skóra łuszczy się, jest szorstka w dotyku.
Warstwa rogowa powinna mieć 12-15% wody, a w skórze suchej jest jej poniżej 10%. Dlatego odpowiednie nawodnienie oraz prawidłowy skład lipidów w przestrzeniach międzykomórkowych warstwy rogowej poprawiają funkcję ochronną naskórka, Skład i ilość lipidów w warstwie rogowej jest różny w zależności od płci, pory roku, wieku czy okolicy skóry.
Kseroza – objawy
Kseroza skóry może mieć różne nasilenie – od zmian dyskretnych, do bardzo nasilonych z różnymi objawami towarzyszącymi. Może dotyczyć dłoni, twarzy, podudzi, czy całego ciała. Skóra jest sucha, cienka, delikatna, matowa, z obecnością drobnych łusek, łuszcząca się, nieelastyczna, łatwo ulega pęknięciom. Może być również zaczerwieniona, szorstka, miejscami pogrubiała, twarda. Na łokciach i kolanach może przyjmować szarawobiały odcień, przypominający zabrudzenie. Niekiedy taki obraz skóry w przebiegu chorób tarczycy określamy jako objaw „brudnych łokci i kolan”. W zależności od nasilenia zmian może być odczuwany świąd, mrowienie, pieczenie, uczucie sciągania, dyskomfort. Przesuszenie skóry może początkowo przemijać, jednak stopniowo utrwala się, szczególnie, gdy nie ma możliwości wyeliminowania czynników predysponujących. Prawidłowa pielęgnacja skóry poprawia właściwości ochronne naskórka i zmniejsza objawy suchości.
Pielęgnacja skóry z kserozą
Poprawa kondycji skóry to przede wszystkim odbudowa i wzmocnienie uszkodzonej bariery naskórkowej, uzupełnienie lipidów, zmniejszenie utraty przeznaskórkowej wody, a tym samym wzrost elastyczności. Systematyczna pielęgnacja skóry, dobrana indywidualnie, niekiedy może wystarczyć do przywrócenia funkcji ochronnej naskórka. Dlatego warto stosować się do kilku wskazówek:
mycie – wskazane są preparaty niezawierające mydła, silnie działających detergentów – delikatne, nie uszkadzające bariery skórnej, o ph około 5,5. Dodatkowo zalecane jest unikanie twardej wody,
prawidłowe nakładanie kremu zaraz po kąpieli – preparat powinien być „uplastyczniony”, ogrzany w dłoniach i naniesiony na skórę przez delikatne przesunięcie dłoni,
regularna pielęgnacja skóry,
krem 1-3x dziennie głównie po myciu lub w razie potrzeby,
preparaty na skórę w zależności od potrzeb, objawów suchości, w porze letniej mogą być o lżejszej konsystencji,
kosmetyki okluzyjne – wzmacniające barierę naskórkową i zmniejszające TEWL zawierające np. estry cholesterolu, olej kokosowy, masło shea, olej makadamia, fitoceramidy,
preparaty zawierające humektanty – wiążące wodę w naskórku z mocznikiem, kwasem hialuronowym, gliceryną,
kosmetyki z emolientami – wygładzające, zmiękczające, uelastyczniające skórę,
wskazana ochrona przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi – UV, niska temperatura.
Czego unikać?
długich, gorących kąpieli,
peelingów gruboziarnistych,
nadmiernego złuszczania skóry,
pocierania skóry np. szorstki ręcznik, waciki kosmetyczne,
niekorzystnych warunków atmosferycznych – wskazane zabezpieczenie skóry.
Chyba jednym z najbardziej żywych i niestety dość szkodliwych mitów kosmetycznych jest ten mówiący, że cera trądzikowa nie potrzebuje nawilżania. Zwolennicy tej tezy twierdzą, że skóra skłonna do niedoskonałości sama w sobie wytwarza dużo sebum i nie wymaga dodatkowego nawilżenia. Wręcz przeciwnie, należy skupić się głównie na zmniejszeniu produkcji łoju. Nic bardziej mylnego. Takie podejście do pielęgnacji cery trądzikowej nie tylko nie zaspokoi jej potrzeb, ale może doprowadzić do pogorszenia jej kondycji.
Po co skórze sebum
Sebum to wytwarzana przez gruczoły łojowe mieszanina, w skład której wchodzą: glicerydy, woski, skwalen, cholesterol i jego estry. Jej zadaniem jest wytworzenie na powierzchni skóry ochronnego płaszcza, redukującego nadmierną ucieczkę wody, a także ograniczającego negatywny wpływ czynników zewnętrznych. Dodatkowo wydzielina łojowa sprzyja utrzymaniu odpowiedniego pH na powierzchni naskórka, co jest istotne dla mikrobiomu. Bez sebum nie byłoby więc możliwe utrzymanie skóry w dobrej kondycji.
Nadmierne wytwarzanie łoju
Wydzielanie sebum jest stymulowane przez hormony androgernowe. I to właśnie ich nadmiar lub zwiększona wrażliwość receptorów androgenowych często skutkuje tzw. łojotokiem. Problem ten może nasilać również stres, małe ilości snu przyczyniające się do podwyższenia poziomu kortyzolu we krwi, nieodpowiednia dieta czy niewłaściwa pielęgnacja skóry.
Odwodniona cera trądzikowa
Sebum to mieszanina lipidowa, a to znaczy, że sama w sobie (nawet wytwarzana w dużej ilości) nie jest w stanie zapewnić skórze odpowiedniego nawilżenia. Zmniejsza co prawda ilość odparowującej wody, jednak nie potrafi wiązać jej w naskórku. Dlatego cera przetłuszczająca się czy skłonna do trądziku także powinna być regularnie nawilżana.
Nieodpowiednio nawilżona cera trądzikowa w reakcji obronnej przed odwodnieniem zaczyna produkować zwiększone ilości sebum. A to może nasilać jej problemy. Nadmiar łoju sprzyja bowiem namnażaniu szkodliwych mikroorganizmów i powstawaniu kwasów tłuszczowych o działaniu drażniącym. W połączeniu z masami rogowymi predysponuje także do zatykania ujść gruczołów łojowych i powstawania zaskórników.
Wniosek – nawilżanie cery trądzikowej jest niezbędne. A niekiedy może również ograniczyć ilość wydzielanego łoju.
Cera trądzikowa polubi humektanty
Nie każdy krem nawilżający sprawdzi się jednak dla cery trądzikowej. Receptury zbyt bogate w składniki lipidowe mogą nasilać problem niedoskonałości. W składzie kosmetyków warto szukać natomiast humektantów. To substancje, które wykazują zdolność do wiązania cząsteczek wody w naskórku i tym samym zatrzymania jej na dłużej.
A oto kilka propozycji kosmetyków bogatych w humektanty o lekkiej konsystencji, które idealnie sprawdzą się dla cer trądzikowych:
Zima to czas kiedy na skutek niskich temperatur i suchego powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach skóra często ulega odwodnieniu. Cera trądzikowa nie jest tu wyjątkiem, dlatego jej nawilżanie w tym okresie jest szczególnie istotne. Czy lekki krem nie będzie jednak nieodpowiedni przed wyjściem na wiatr czy mróz? Nie. Pod warunkiem, że będzie prawidłowo aplikowany. Warto nałożyć go na pół godziny przed wyjściem na zewnątrz, by zawarta w nim woda mogła spokojne odparować. W przypadku cery trądzikowej zastąpienie lekkiego kremu nawilżającego bardziej bogatym kremem ochronnym może nie być dobrym wyborem. Dlatego warto pozostać przy sprawdzonych i lubianych przez skórę recepturach.
Nawilżanie skóry nie spowoduje pogorszenia stanu cery trądzikowej. Odwrotnie, może jej bardzo pomóc. Pod warunkiem jednak, że kosmetyk nawilżający będzie prawidłowo dobrany.
Komedogenność to inaczej skłonność kosmetyku (lub pojedynczego składnika kosmetycznego) do tzw. zatykania ujść gruczołów skóry, a przez to do powstawania zaskórników. Nasza skóra to organ, który nieustannie pracuje a to za sprawą m.in. gruczołów łojowych i potowych, które są jej integralną częścią. Wytwarzane przez nie sebum i pot powinny być w niezakłócony sposób wydalane na jej powierzchnię. Tam tworzą tzw. płaszcz hydrolipidowy, czyli film ochronny przed drobnoustrojami i środowiskiem zewnętrznym. Zarówno pot jak i łój są sprzymierzeńcami naszej skóry. Mówiąc o komedogenności mówimy o utrudnieniu/zaburzeniu swobodnej ewakuacji sebum na powierzchnię skóry.
To jak to jest z komedogennością kosmetyków?
Choć istnieją zestawienia dotyczące działania komedogennego wybranych składników kosmetycznych, to warto wiedzieć nie decyduje to odziałaniu konkretnego kosmetyku. To dawka surowca, cała receptura produktu oraz indywidualna skłonność skóry do zaskórników mają decydujące znaczenie.
Jeden z najbardziej znanych dermatologów, który specjalizował się m.in. w leczeniu trądziku dr Kligman powiedział:
„Substancje, które są silnie komedogenne, gdy są czyste (same w sobie) lub w wysokich stężeniach, stają się niekomedogenne po wystarczającym rozcieńczeniu.”
Z powyższych powodów do wszelkich zestawień komedogennych składników kosmetycznych należy podchodzić z rezerwą. Weryfikowanie działania całego kosmetyku na podstawie zawartego w nim jednego surowca może być mylące.
Niekomedogenne kosmetyki – jak to sprawdzić?
Jak wybierać niekomedogenne kosmetyki skoro czytanie składów nie dostarcza nam wszystkich informacji, aby jednoznacznie przewidzieć potencjalną reakcję naszej skóry? Z pomocą przychodzą badania w niezależnych laboratoriach zewnętrznych. Jednym z nich jest właśnie sprawdzanie niekomedogenności.
Do określenia niekomedogenności kosmetyku stosuje się metodę oznaczania porfiryn. Są to produkty metabolizmu bakterii, mogących przyczyniać się do czopowania ujść gruczołów łojowych skóry. W badaniu zakłada się, że nadmierne nagromadzenie porfiryn skutkuje powstawaniem zaskórników, co świadczy o potencjale komedogennym kosmetyku. Zatem – im mniej porfiryn tym mniejsza skłonność do zaskórników. Badanie polega na stwierdzeniu całkowitej ilości porfiryn w danym obszarze skóry oraz tego jak zmienia się ta ilość w wyniku stosowania kosmetyku. Jeśli ilość porfiryn w wyniku regularnego stosowania produktu kosmetycznego się nie zwiększa, oznacza to, że kosmetyk jest niekomedogenny. Poniżej przykład wyniku badania Kremu intensywne nawilżenie, potwierdzającego niekomedogenność kosmetyku wykonanego metodą określania ilości porfiryn.
Badania aparaturowe zostały przeprowadzone na skórze twarzy przed pierwszym użyciem produktu oraz po 4 tygodniach jego regularnego stosowania. Wynik jednoznacznie obrazuje, że ilość porfiryn nie tylko się nie zwiększyła, ale nawet się zmniejszyła. Oznacza to brak działania komedogennego.
Kosmetyki niekomedogenne Bandi
Doskonale wiemy, że szczególnie w przypadku cer skłonnych do zaskórników i trądziku, niekomedogenność produktu jest dla wielu osób ważnych kryterium doboru pielęgnacji. Dlatego tworząc receptury kosmetyczne nasi technolodzy czuwają nad doborem takich surowców oraz ich proporcji, by stosowanie przynosiło same korzyści. Wiemy także, że niekomedogenność kosmetyku to tylko jedna z wielu cech jakie są ważne w pielęgnacji. Dlatego jeśli szukasz kosmetyku niekomedogennego, a jednocześnie:
oczekujesz redukcji przebarwień brązowych lub potrądzikowych, chcesz poprawić koloryt skóry, by wyglądała na bardziej wypoczętą, szczególną uwagę zwróć na Emulsję silnie rozjaśniającą przebarwienia
potrzebujesz kremu, który chroni przed promieniowaniem UV (i nie tylko), zwróć uwagę na Tonujący krem SPF 50
To tylko przykłady… Jeśli szukasz najlepszych dla siebie kosmetyków to wyślij do nas zapytanie na adres [email protected] a nasza ekspert przygotuje dla Ciebie indywidualny plan pielęgnacyjny.
Niekomedogenne kosmetyki – jaki jest najczęściej powielany mit na ich temat z jakim się spotkałaś/spotkałeś?